Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Porto nie w smak. Łomża Vive wyrwała punkt

Czasem szło jak po grudzie, ale Łomża Vive Kielce wróci z Portugalii ze zdobyczą. Po bardzo wyrównanym boju mistrzowie Polski zremisowali z FC Porto 32:32.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Łomża VIVE Kielce WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Na zdjęciu: Łomża VIVE Kielce

Niech nikogo nie zmyli udany początek mistrzów Polski. Wynik 2:6 zadziałał jak gong, który pobudził Smoki z Porto. Zbudowany jak zapaśnik wagi ciężkiej Victor Iturriza Alvarez i Daymaro Salina mocno uprzykrzali życie, jego kompan z obrony Manuel Spaeth zupełnie się nie patyczkował i potrafił solidnie przyłożyć, o czym przekonał się Igor Karacić. Cel uświęcał środki, tak agresywna obrona zneutralizowała wiele atutów Vive. Gdy do bramki wszedł Alfredo Quintana, jako żywo przypomniała się porażka sprzed roku. Wtedy golkiper postawił mur, tym razem przez kilkanaście minut utrzymywał 50 proc. skuteczności. I nie przestawał po przerwie.

Porto potwierdzało wszystkie swoje atuty, przed którymi ostrzegał trener Tałant Dujszebajew. Grali szybko, czasem z młodzieńczą fantazją. W stylu reprezentacji Portugalii, będącej ostatnio rewelacją. Nic dziwnego, w końcu zjedli ze sobą beczkę soli, także na zgrupowaniach kadry. Miguel Soares Martins zwodził niezbyt ruchliwą obronę i bezlitośnie punktował, Rui Silva popisywał się coraz bardziej wymyślnymi asystami do Iturrizy. Było na co popatrzeć. 

Vive z coraz większym trudem łamało obronę rywali, nawet fenomenalni z PSG Igor Karacić i Alex Dujshebaev nie potrafili wiele zdziałać, bramkarze nie pomagali. Zwycięstwo powoli uciekało; Porto przy 2-3 bramkach przewagi czuło się bardzo pewnie, kilka podań i po sprawie, bez wielkiej filozofii. Pomysłu na zatrzymanie właściwie nie było. Jakby wycięte kadry z września 2019 roku, z tą różnicą, że oprócz Quintany kielczan pogrążyły wtedy zmarnowane rzuty karne.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nowa rola Anity Włodarczyk

Klasową drużynę poznaje się jednak po tym, jak radzi sobie w kryzysie. Vive przetrzymało trudne chwile, konsekwentnie realizowało taktykę i w końcu zaczęło zbierać owoce. Obudzili się niewidoczni w ataku Branko Vujović i Artsiom Karalek. Alex Dujshebaev znów był liderem, rozrzucał piłki na lewo i prawo, decydował się na indywidualne szarże. Porto pod presją już nie było takie brawurowe, ale nie straciło rytmu na tyle, by całkowicie oddać pole. 

I znowu karny i ten Quintana... Na minutę przed końcem Sigvaldi Gudjonsson przegrał pojedynek sprzed linii siódmego meta, bramkarz Porto zatrzymał też Dujshebaeva i trzeba było liczyć na obronę. Porto nie zdołało wyprowadzić decydującego ciosu, kielczanie wrócą do Polski z cennym punktem, który przybliżył ich do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. 

FC Porto Sofarma - Łomża Vive Kielce 32:32 (19:17)

Porto: Mitreski, Quintana - Magalhaes 1, Areia 2, R. Silva 2, Salina, Branquinho 2, Martins 9, M'Bengue 1, Slisković 2, Spaeth, D. Silva 1, Alves 3, Iturriza 4, Gomes 4

Łomża Vive: Wolff, Kornecki - Karacić 5, Tournat 3, Moryto 4, Karalek 3, Sićko 2, Fernandez 1, A. Dujshebaev 4, D. Dujshebaev 3, Vujović 2, Gębala 1, Gudjonsson 4

ZOBACZ:
Koronawirus znowu namieszał
Bardzo mało meczów Ligi Mistrzów bez zakłóceń

Liga Mistrzów 2020/21, gr. A

# Drużyna M Z R P Bramki Punkty
1. Łomża Vive Kielce 8 6 1 1 267:226 13
2. SG Flensburg-Handewitt 6 4 1 1 159:153 9
3. Mieszkow Brześć 6 3 1 2 163:167 7
4. Paris Saint-Germain HB 6 3 0 3 190:184 6
5. FC Porto Sofarma 8 2 2 4 225:230 6
6. Vardar Skopje 6 1 1 3 146:153 3
7. MOL-Pick Szeged 4 1 0 3 102:104 2
8. Elverum Handball 5 1 0 4 143:167 2

Czy jesteś zadowolony z występu Łomży Vive?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (26):
  • endriu122 Zgłoś komentarz
    Do czego to doszło...że Michaś "zastanawia się" a przecież ostatni neuron zwiał mu dawno temu ....:)
    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
      Do czego to doszło...ze "eksperci" z Kielc cieszą się z jednego zdobytego punktu...ze słabo grającą drużyną....:)
      • EQ Iskra Zgłoś komentarz
        Tomek ma potencjał do gry w ataku tak samo jak do gry w obronie. Problem polega na tym, że poza dynamitem w ręce, trzeba mieć jeszcze wiele innych umiejętności. Sićko też ma ogromny
        Czytaj całość
        potencjał, niesamowita dynamika rzutu i szybkość, tylko co z tego skoro ładuje po prostej w bramkarzy rywali? Wiele jeszcze wody upłynie zanim zostanie pewnym punktem drużyny. Obaj na razie nie ogarniają na poziomie LM. Co do wczorajszej obrony to nie istniała. Nie dlatego, że Tomek grał źle (uważam, że zrobił na tym polu ogromne postępy), tylko dlatego, że kompletnie nie było współpracy między obrońcami. Nie pomagali sobie, nie asekurowali. A Portugalczykom wychodziło wszystko w ataku. Gość na tym poziomie rzucił 9/9 z czego połowa albo i więcej to były rzuty sytuacyjne, z podłoża, bieżne, z pod pachy obrońcy. Normalnie nie ma prawa wszystko wchodzić. Tutaj wchodziło. Wolf zagrał najsłabszy mecz od początku chyba. Ja wiem, obrona nie pomagała i nikt nie wymaga 30%, ale chociaż 1-2 spektakularne interwencje 1vs1. Nic takiego nie miało miejsca. Quintana zrobił różnicę, ewidentnie nam ten bramkarz nie leży. Ogólnie bardzo słaby mecz, a jeden punkt można uznać za sukces. Trzeba wyciągnąć wnioski i szybko o nim zapomnieć.
        • Arkady 241 Zgłoś komentarz
          Pomimo tego że Portugalia to ostatnimi czasy trudne tereny, to jednak znów Talant w takich sobie momentach brał time-out.
          • VIVE KIELCE Zgłoś komentarz
            Kiedy sparing z Płockiem w superlidze?
            • VIVE KIELCE Zgłoś komentarz
              Tomek Gębala stara się jak może ale jest za wolny w defensywie. Mijają Go jak Alberto Tomba tyczki.
              • Maribor Zgłoś komentarz
                Kielczanie mają pecha, pechem jest to że Portugalczycy grają w tej przereklamowanej LM, a moim zdaniem powinni w elitarnej Lidze Europy. Plusem jest to że udało się wywieźć remis pomimo
                Czytaj całość
                tego że grają tam tylko zawodowi gracze, z panem od matmy ten numer by nie przeszedł.
                • kck Zgłoś komentarz
                  Uważam, że Talant ten mecz rozegrał dobrze taktycznie, starał się umiejętnie gospodarować tym co ma, ale sam na boisko nie wyjdzie, nie zacznie bronić na bramce. Uznał, że w końcówce
                  Czytaj całość
                  doświadczenie Alexa da mu więcej niż wzrost, zagrożenie rzutu z dystansu Branko. Cały czas pokazywał, żeby obrońcy stali bliżej siebie w obronie, rotował na lewej połówce jak mógł. Nie podzielam opinii, że Gębala mógł grać więcej, w drugiej połowie dostał szybszą piłkę i zrobił ofensa, miałem wrażenie, że w niektórych przypadkach nie potrafił się zdecydować na rzut. Nie porównywałbym Tomka z Łotyszem, bo Kristopans ma po prostu większe umiejętności techniczne: rzut z wyskoku, rzut bieżny, współpraca z kołowym czy dogranie do skrzydła, natomiast Tomek często na 7-8 metrze idzie na zderzenie. Rotacje Talanta tzn. wpuszczenie Daniego i Branko do ataku pozwoliło nam wyciągnąć obronę Porto do przodu a przez było więcej miejsca dla kołowych co de facto spowodowało odrobienie 3 bramkowej straty w drugiej połowie.
                  • Marco Polo Zgłoś komentarz
                    Zastanawia mnie czemu Tomek Gębala w obliczu braku Kulesza nie zagrał z przodu. Gość z dynamitem z dłoni i 210 cm gra tylko w obronie. Zdecydowana większość trenerów mając
                    Czytaj całość
                    zawodnika z takimi warunkami fizycznymi nie ustawiała by go tylko w obronie. Nie rozumiem beznadziejnych zmian w trakcie gry gdy z parkietu zbiega Tomek , a wbiega Sićko. Talant marnujesz potencjał tego chłopaka, robiąc z niego tylko obrońcę. Kristopansa też byś tylko ustawiał w obronie. W moim odczuciu strata punktu obciąża twoje konto.
                    • endriu122 Zgłoś komentarz
                      Z punktu trzeba się cieszyć.W tym meczu wszystko szło pod górkę.Materiału do przemyślenia jest mnóstwo.Gębala powinien oglądać powtórki tego meczu do znudzenia.
                      • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                        Dalej się zastanawiam...jak można było nie wygrać meczu z tak słabo grającą drużyną....:)
                        • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
                          Levy wyrwałby zwycięstwo, ale Bayern to nie cienkie Vive
                          • kruck Zgłoś komentarz
                            Nie szło nam. Ok. Ale naszym bramkarzom trzeba pomóc w obronie. Biorę remis za plus.
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×