KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGNiG Superliga Kobiet. Mocne słowa Pawła Tetelewskiego. "Czasami nie dało się na to patrzeć"

Suzuki Korona Handball Kielce po bardzo słabej postawie w ofensywie przegrała z 19:26 z KPR-em Gminy Kobierzyce. Paweł Tetelewski w pomeczowej wypowiedzi nie gryzł się w język.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Paweł Tetelewski Materiały prasowe / PGNiG Superliga / Suzuki Korona Handball Kielce / Na zdjęciu: Paweł Tetelewski
Zawodniczki Suzuki Korony Handball Kielce nie prezentowały się dobrze w meczu z KPR-em Gminy Kobierzyce. - Byliśmy osłabieni, ale jest też pozostała część drużyny, która jest na boisku i ma na nim coś zaprezentować. To, co zrobiliśmy w ataku pozycyjnym, to masakra. Z taką indolencją rzutową nie wygralibyśmy w pierwszej lidze. Zasuwamy w obronie, tracimy w II połowie tylko 10 bramek, a zdobywamy tylko 6. Przegrywamy przewagę 6 na 4 0:2, a z tego muszą być bramki. Tego jednak nie potrafimy - zauważył Paweł Tetelewski.

- Na pewno był to nasz najsłabszy mecz. Nie ma kto wskoczyć i rzucić z drugiej linii, a jak tego nie ma, to nikt nie będzie na nas wychodził i nie ma miejsca na zewnątrz i przy kole. Znów było za dużo błędów własnych, wyrzucenie piłki w aut na tym poziomie nie przystoi. Z całym szacunkiem dla KPR-u Gminy Kobierzyce, nie był to rywal, z którym tak łatwo można przegrać. Gdybyśmy zagrali tak, jak w poprzednich dwóch meczach, wynik byłby inny i można było się pokusić o niespodziankę. Zabrakło dwóch zawodniczek - są następne, ale czas musi minąć, by nabyły obycie w PGNiG Superlidze - dodał trener klubu z Kielc.

Jakie były dobre aspekty gry Korony podczas meczu z zespołem z Dolnego Śląska? - Nasza obrona i postawa bramkarek na plus, pozostałe rzeczy, gdy wychodzimy na połowę przeciwnika były na takim poziomie, że czasami nie dało się na to patrzeć - ocenił wprost Tetelewski.

Trenerowi wtórowała też Magdalena Kowalczyk. - Jedyny plus to obrona, bo straciliśmy 10 bramek w drugiej połowie. W ataku musimy w siebie uwierzyć, musimy zacząć rzucać z drugiej linii. Trzeba popracować nad skutecznością - przyznała szczypiornistka.

Czytaj także: 
Mistrzynie udzieliły bolesnej lekcji 
Rewolucja w kadrze kobiet

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bijatyka na ostro. To miał być spokojny mecz
Czy Suzuki Korona Handball utrzyma się w PGNiG Superlidze Kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×