Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stefan Horngacher: Nie jesteśmy rozczarowani, bo nasze skoki były dobre. Teraz patrzymy w przyszłość

- Po sobotnim konkursie nie jesteśmy rozczarowani, bo nasze skoki były bardzo dobre. Druga seria, ze względu na wiatr, zrobiła się dziwna. W efekcie nie mamy dziś medali. Patrzymy jednak w przyszłość - mówi trener Stefan Horngacher.
Michał Bugno
Michał Bugno
Stefan Horngacher (z prawej) WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Na zdjęciu: Stefan Horngacher (z prawej)

W niedzielne popołudnie trener Stefan Horngacher spotkał się z polskimi dziennikarzami w wiosce olimpijskiej w Pjongczangu. Choć sprawiał wrażenie rozczarowanego, zaznaczył, że wcale tak nie jest.

- Nie jesteśmy rozczarowani, bo nasze skoki w sobotnim konkursie były bardzo dobre. Po pierwszej rundzie zajmowaliśmy dwa pierwsze miejsca, ale druga seria, ze względu na wiatr, zrobiła się dziwna. Kamil, żeby prowadzić w drugiej serii musiałby skoczyć 114 metrów. W takich warunkach i przy takim wietrze to zupełnie niemożliwe. W efekcie nie mamy dziś medali. Patrzymy jednak w przyszłość. Przed nami kolejne konkursy olimpijskie, wszyscy jesteśmy w pełni zmotywowani do walki i postaramy się zaprezentować z jak najlepszej strony - powiedział austriacki szkoleniowiec.

Horngacher nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy druga seria konkursu powinna zostać anulowana.

- Ja nie jestem od podejmowania takich decyzji. Myślę jednak, że po tym, jak Simona Ammanna pięciokrotnie zdejmowano z belki startowej, jury powinno zrobić przerwę i zorganizować spotkanie. Ale ja nie jestem zwolennikiem odwoływania serii konkursowych. Każdy powinien mieć możliwość oddania dwóch skoków w zawodach. Zresztą, podczas drugiej serii między trenerami nie było żadnych rozmów na temat odwołania drugiej serii - zaznaczył trener polskich skoczków.

Niewykluczone, że w kolejnych konkursach wystąpi Piotr Żyła.

- Piotrek miał problem ze znalezieniem właściwej pozycji dojazdowej, przez co jego prędkość na rozbiegu była bardzo wolna. Myślę jednak, że jest gotowy na dużą skocznię, pomoże nam i jest w stanie pokazać tak dobre skoki jak ostatnio w Willingen - przyznał.

ZOBACZ WIDEO Mocne słowa Adama Małysza o konkursie w Pjongczangu. "Ma pełne prawo, żeby tak powiedzieć"

Polscy skoczkowie będą mieli jeszcze dwie szanse na medale - w konkursie indywidualnym na dużej skoczni i w konkursie drużynowym.

- Patrzymy w przyszłość. Wszyscy jesteśmy w pełni zmotywowani do walki i postaramy się zaprezentować z jak najlepszej strony. Generalnie, cieszę się, że jesteśmy na igrzyskach, bo to wyjątkowa impreza. Te zawody są całkowicie inne niż zwykłe konkursy Pucharu Świata - ocenił.

- Mamy teraz sporo wolnego czasu, ale jest co robić. Chłopaki grają na gitarze i w gry komputerowe. Mamy też telewizor, więc możemy oglądać transmisje z igrzysk - zakończył.

Michał Bugno z Pjongczangu

Autor na Twitterze:

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

  • prodrive11 Zgłoś komentarz
    ''Dobre skoki, wykonałem dobra pracę, wiem jaki popełniłem błąd'' - te slogany już mi bokiem wychodzą. Gościu z wąsem potrafi zaatakować z 10 miejca pozycje medalowe a naszym
    Czytaj całość
    wyrobnikom wiatr przeszkadzał, nie ma u nas prawdziwych ''walczaków'' trenerze i nawet Kamil zapomniał jak to się robi. To nie pierwszy raz w tym sezonie oddajemy miejsca na podium.
    • a6412 Zgłoś komentarz
      Przykre jest to, że sport przegrywa z komercją. Zawody rozgrywane w warunkach, gdzie pogoda płata figle, w trakcie igrzysk powinny mieć wyznaczonych kilka terminów na ich odbycie. O ile np.
      Czytaj całość
      w łyżwiarstwie, czy hokeju nie ma to znaczenia, deszcz, śnieg, czy wiatr powodują loteryjne warunki dla zawodników innych dyscyplin, którzy na przygotowanie do imprezy poświęcają czasem kilka lat, a występując w warunkach gorszych od rywali wiele tracą. Niestety aspekt sportowy przegrywa z promocją batoników, podpasek, czy karmy dla psów. W trakcie olimpiady dla każdych zawodów w których warunki atmosferyczne odgrywają rolę, ewentualna zmiana terminu powinna być dopuszczalna w oparciu o krótkoterminową prognozę pogody.
      • Marek3003 Zgłoś komentarz
        Bardzo się cieszę, że mają telewizor w pokoju, mogą pooglądać inne nasze zdobyte medale na igrzyskach.
        • Marek Palarczyk Zgłoś komentarz
          ciekawe, że zjazdowcom wiatr bardziej przeszkadza niż tym co lecą w powietrzu, gdyby po pierwszej serii na dwóch pierwszych miejscach byli niemcy, norwegowie lub austriacy druga seria była
          Czytaj całość
          by anulowana, a powinno być tak że ten konkurs skoków powinien być w całości przeniesiony na inny dzień tak jak zrobili alpejczykom. pseudo organizatorzy i tyle, spierdzielili POLAKOM najważniejszą imprezę w życiu, na treningach i kwalifikacji w pierwszej trójce więc trzeba było POLAKA wyciąć bo kto to jest Kubacki? lub Hula?
          • MOTOR Zgłoś komentarz
            Dobra dobra Horngacher wy nie jesteście rozczarowani a kibice są wk.....taka prawda.
            • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
              Wielka manipulacja i oszustwo na igrzyskach! Wstyd na cały świat jak wydymano Polaków. Rozliczymy trenera austriackiego po olimpiadzie jeśli nie widzi problemu.
              • atenaneta Zgłoś komentarz
                rozczarowani nie, wk*****ni tak i to bardzo
                • danziger58 Zgłoś komentarz
                  Zresztą, podczas drugiej serii między trenerami nie było żadnych rozmów na temat odwołania drugiej serii - zaznaczył trener polskich skoczków. Gdyby na w pierwszej trojce byli : Niemcy
                  Czytaj całość
                  , Norwegowie i Autriacy to napewno by ta serie ODWOLANO !!! Wydymano Polakow i tyle na ten temat AMEN .
                  • Rychubyd Zgłoś komentarz
                    Mało tego, przy skoku Huli wszyscy widzieli, gdzie była zielona linia, a gdzie on lądował. Tuż przed zieloną linią zaczynały się jego narty. Maksymalnie było to 1,5 do 2 metrów.
                    Czytaj całość
                    Powinien więc zająć spokojnie 2. miejsce. Wellinger miał nad Forfangiem przewagę ogromną - około 9 punktów, więc po skoku Huli byłem lekko zawiedziony, że nie będzie złota, ale pewny, że będzie srebro. Ta nota powinna wynosić około 254 pkt, spokojne srebro. Chłopaki na dole też byli tego pewni. I nagle... okazało się, że przez 4 sekundy skoku warunki tak diametralnie zmieniły się na korzyść Huli, że zamiast -13 dosłał za wiatr -18. Zupełny przypadek, tak???
                    • Rychubyd Zgłoś komentarz
                      Podziękujcie "naszemu" polskiemu sędziemu Ryszardowi Guńce. Jeżeli ten pan daje taką samą notę za drugi skok Johanssonowi co Stochowi (18,5), znaczy to tyle, że nie nadaje się do tego
                      Czytaj całość
                      zawodu i trzeba go natychmiast zawiesić i ukarać. Dodam, że Johanssonowi 3 sędziów dało 17,5 (i tak za dużo przy takim lądowaniu, bo o mały włos byłby to upadek), a skok Stocha był niemalże perfekcyjny (chyba dwóch czy na wet trzech sędziów poza Gunką dało 19,0). To nie polscy skoczkowie spartaczyli drugie skoki, lecz prawdziwy "popis" swojego kunsztu,umiejętności i sprawiedliwości dał Ryszard GUŃKA. Zapamiętajcie to nazwisko, człowieka - Polaka, co zabrał Polakowi medal igrzysk.
                      • Mariusz Kwiatek Zgłoś komentarz
                        jesteśmy właśnie
                        • Rylszczak Zgłoś komentarz
                          Coco jambo i do przodu !!
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×