WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pjongczang 2018. Złoty medalista narzeka na pustki na trybunach

Aksel Lund Svindal wygrał alpejski zjazd mężczyzn na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. Norweg nie ukrywał radości ze swojego wyniku, ale zwrócił również uwagę na słabą frekwencję podczas tej konkurencji.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Getty Images / Alexander Hassenstein / Na zdjęciu: Aksel Lund Svindal

W Europie konkurencje alpejskie, zwłaszcza zjazd mężczyzn, wywołują bardzo duże zainteresowanie. Wystarczy przypomnieć zjazd w austriackim Kitzbuehel, gdzie przy trasie gromadzi się kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Wszyscy z zapartym tchem śledzą wówczas zmagania alpejczyków, którzy rywalizują przy prędkościach powyżej 100 kilometrów na godzinę. 

Tymczasem w Pjongczangu, jak na wielu innych konkurencjach, zjazd mężczyzn nie przykuł wielkiej uwagi miejscowych kibiców. Wydawało się, że sportowcom skupionym na walce o medale, niska frekwencja nie będzie przeszkadzać. Tak jednak nie jest. Już po zakończeniu zjazdu na puste trybuny zwrócił uwagę złoty medalista Aksel Lund Svindal.

- Dziwnie czuję się w takiej sytuacji. Trwają przecież igrzyska olimpijskie, a na trybunach wspiera nas tak mało osób. W krajach europejskich jak w Austrii, Szwajcarii, Włoszech czy Norwegii nasze zmagania oglądałoby po 50 tysięcy ludzi. Rozumiem jednak tę sytuację. Igrzyska to przecież ogólnonarodowa impreza. W Norwegii niewielu oglądałoby na przykład short track, a tutaj są na tym tłumy - podkreślił. 

Z małą liczbą kibiców na trybunach organizatorzy igrzysk zmagają się od początku rywalizacji. Doszło nawet do sytuacji, że zdecydowali się zrezygnować z biletów (w cenie 1,5 euro) na ceremonie medalowe, ponieważ na nich także brakowało kibiców. 

Mimo słabego dopingu Norweg potrafił znakomicie skupić się na swoim przejeździe. Uzyskał czas 1:40.25 i o 0,12 sekundy pokonał swojego rodaka Kjetila Jansruda i o 0,18 Szwajcara Beata Feuza. - Ciężko mi powstrzymać emocje. To wielki dzień. Gdy już byłem na mecie, to wierzyłem w medal, ale nie złoty - powiedział triumfator.

Dla Svindala to drugi złoty medal olimpijski w karierze. Wcześniej był najlepszy w supergigancie osiem lat temu w Vancouver.

ZOBACZ WIDEO Michał Bugno z Pjongczangu: Za każdym z polskich skoczków ciągną się koreańskie demony



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Aksel Lund Svindal wywalczy złoty medal w supergigancie na IO w Pjongczangu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Polska Agencja Prasowa/inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • krótka piłka 0
    Niesmak podczas giganta kobiet budziły wytresowane okrzyki wsparcia zorganizowanej grupy z Korei Północnej. Miało być miło i spontanicznie, ale jakoś trudno zapomnieć o tym jak wygląda życie tych ludzi zaraz za granicą państwa Kima. Żenujące, że media i tzw. światek działaczy sportowych to kupuje.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • yes 0
    Kibic idzie na co chce.
    jego pieniądze i jego wybór
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • nowa 0
    To prawda, z frekwencją jest kiepsko bo i jak ma być inaczej, mała miejscowość, pogoda.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×