WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polskie biathlonistki wróciły do kraju. Na lotnisku zachowały się kontrowersyjnie

Po nieudanych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu polskie biathlonistki wróciły do kraju. Na lotnisku do dziennikarzy wyszła jedynie Monika Hojnisz. Na antenie Polsatu Sport zachowanie Polek oceniła Magdalena Grzywa.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Getty Images / Matthias Hangst / Na zdjęciu: Weronika Nowakowska

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

- Akurat biathlon mocno odczuł falę negatywnych komentarzy o wynikach sportowych. Nie dziwię się zatem zachowaniom dziewczyn, chociaż może dobrym pomysłem byłoby jednak wyjście i podzielenie się swoimi odczuciami - powiedziała była biathlonistka, która była gościem Przemysława Iwańczyka w Studio Pjongczang na antenie Polsatu Sport. 

Postawa Biało-Czerwonych na lotnisku najprawdopodobniej była związana z wieloma negatywnymi komentarzami hejterów pod adresem biathlonistek za ich występy w Pjongczangu. Oberwało się zwłaszcza Weronice Nowakowskiej, która nie pozostała dłużna wobec swoich krytyków. Na Instagramie zwróciła się do kibiców, którzy ją obrażali, w następujący sposób: "W d...e byliście, g...o widzieliście".

W rywalizacji indywidualnej biathlonistek w Pjongczangu najlepiej z Polek wypadła Monika Hojnisz, która zajęła 6. miejsce w biegu długim na 15 km. I to właśnie 26-letnia chorzowianka jako jedyna stanęła przed kamerami i porozmawiała z dziennikarzami. 

Z kolei w studiu Polsatu Sport Magdalena Grzywa wróciła jeszcze do sztafety olimpijskiej, w której nasze reprezentantki po trzeciej zmianie prowadziły. Ostatecznie zajęły 7. miejsce. - Wielka szkoda, że ten bieg sztafetowy ułożył się tak jak się ułożył, bo było bardzo blisko. Tylko skoczkowie potrafili wcześniej zafundować kibicom takie emocje - podkreśliła dwukrotna medalistka biathlonowych mistrzostw Europy. 

W sezonie 2017/2018 Polki czekają jeszcze trzy weekendy rywalizacji, zaliczane do Pucharu Świata (fińskie Kontiolahti, norweskie Oslo i rosyjski Tiumeń).

ZOBACZ WIDEO Talent na miarę Adama Małysza zmarnowany? "Nagle facet zniknął"



Czy wszystkie polskie biathlonistki powinny porozmawiać z dziennikarzami po powrocie do Polski z Pjongczangu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Polsat Sport

Komentarze (42):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • mechanikwirus 0
    A ja się dziewczynom nie dziwię, po takiej fali hejtu i nienawiści sam bym chyba nie wyszedł do tych, którzy to nakręcali. Bo chyba zgodzicie się, że nakręcali Ci sami dziennikarze, którzy na dziewczyny czekali.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hunter071 1
    Juz pisalem ze z kulturą pani nowakowskiej na bakier w dpie była i gow..o zdobyla
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sułtan WTA 0
    Aga za swój tekst nt. olimpiady ma moją dozgonną sympatię. Sytuacja była o tyle podobna, że konkurencja w walce o ewentualny medal w Londynie i Pjong była w tych dyscyplinach bardzo duża. Różnica jest taka, że w biathlonie złoto olimpijskie jest więcej warte niż w tenisie, gdzie jest co najwyżej wyróżnieniem nr 3. Radwańska zresztą te "oczekiwania" później przebiła zostając w Singapurze mistrzynią WTA.
    Co do wynikow biathlonistek to dla mnie poniżej oczekiwań bo Polki to zawodniczki które lepiej wyglądają na wielkich imprezach niż normalnie (zwłaszcza Monika. Tomek Sikora zresztą tez nie był takim wymiataczem na jaki wskazywał by jego dorobek medalowy, wszystkie dziewczyny oprócz Gwizdoń zdobywały medale i zawsze było to coś nieplanowanego). W sztafecie wszystkie wyrobiły normę, do medalu (nawet złotego bo tak się ułożyło) zabrakło żeby którakolwiek epksplodowała dyspozycją dnia, a mogło się to zdarzyć
    Pottermaniack Dziennikarze napompowali balon w biathlonie tak bardzo, że rykoszetem mocno oberwały biathlonistki. Te rozpiski, że w tym biegu szanse medalowe ma Weronika, te wskazania, że tutaj będzie walczyć o medal, chociaż w tym sezonie w ogóle nie stawała na pucharowym podium. Ale to już klasyczna historia polskich wartości olimpijskich. Tak jak w Londynie kozłem ofiarnym była Agnieszka, tak tutaj chamskie turystki z Nowakowską na czele odpowiadają za wynik, całkiem niezły zresztą polskiej kadry.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (39)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)