Kokpit Kibice

Rajd Kataru. Pech załogi Orlen Teamu. Usterka Jakuba Przygońskiego

Wygięty wahacz stanął Jakubowi Pzygońskiemu oraz Timo Gottschalkowi na drodze do dobrego wyniku na drugim etapie Rajdu Kataru. Polsko-niemiecki duet w połowie odcinka musiał uporać się z usterką, dojeżdżając na metę na 10. pozycji.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Jakub Przygoński Materiały prasowe / Orlen Team / Na zdjęciu: Jakub Przygoński

W poniedziałek kierowcy rywalizowali na trasie odcinka specjalnego liczącego 334 kilometry. Jest to drugi pod względem długości OS - nieco dłuższy będzie 3. etap (340 km). Jakub Przygoński i Timo Gottschalk w połowie dystansu zaliczyli awarię, której usunięcie kosztowało ich sporo czasu. Do momentu usterki zawodnicy Orlen Team jechali dobrym, równym tempem, plasując się na czołowych pozycjach.

- Po niedzielnych zmianach ustawień samochód dobrze się prowadził, z czego bardzo się cieszę. Niestety w jednym miejscu wskoczyliśmy w głęboką dziurę, jechaliśmy trochę za szybko i zgięliśmy wahacz. Musieliśmy się zatrzymać, żeby go wymienić, co nie było łatwe, ponieważ trudno było nam go wyjąć z ramy. Na szczęście mieliśmy zapasowy i udało nam się go zreperować - powiedział po etapie Przygoński.

- Cieszę się, że jesteśmy na mecie, bo to był zwariowany dzień. Cały czas poznajemy samochód i nadal jesteśmy w grze, potrzebujemy po prostu więcej kilometrów, żeby zgrać się z naszym nowym autem - dodał kierowca Orlen Team.

ZOBACZ WIDEO F1. Dobra zmiana Roberta Kubicy. "Widać same plusy"

Zwycięzcą odcinka został Nasser Al-Attiyah, który tym samym umocnił się na prowadzeniu w całym rajdzie. Katarski kierowca ma obecnie ponad godzinę przewagi nad drugą załogą. Jakub Przygoński i Timo Gottschalk stracili w poniedziałek do triumfatora godzinę i pięćdziesiąt minut. W klasyfikacji generalnej ich strata do lidera to dwie godziny.

Rajd Kataru jest pierwszym, w którym załoga Orlen Team korzysta z Toyoty Hilux. Po tegorocznym Rajdzie Dakar Przygoński postanowił bowiem zakończyć pięcioletnią relację z niemieckim X-raidem, który odpowiadał za przygotowanie jego MINI do startów. 

Czytaj także:
Testy F1 w Barcelonie. Alfa Romeo tuż za Mercedesem
Długotrwała misja Roberta Kubicy

Czy przesiadka do Toyoty Hilux to dobry wybór Jakuba Przygońskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×