KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Starcie tytanów: Nowa Zelandia i Australia powalczą o Puchar Świata w rugby

Dla tych dwóch krajów to święta wojna. Do rywalizacji przyłączyły się nawet linie lotnicze, zakładając się o pomalowanie własnych maszyn.

Krzysztof Gieszczyk
Krzysztof Gieszczyk
PAP/EPA / PAP/EPA

Do świadomości przeciętnego kibica Puchar Świata dotarł 19 września, kiedy Japonia sensacyjnie pokonała RPA. Azjaci jednak nie wyszli z grupy, zaś przegrani dotarli do strefy medalowej. W meczu o trzecie miejsce pokonali w meczu o trzecie miejsce Argentynę 24:13. W walce o złoto dojdzie do pojedynku wielkich sąsiadów - Australia powalczy z Nową Zelandią. Spotkanie rozpocznie się o 17 polskiego czasu na stadionie uznawanym za mekkę światowego rugby - Twickenham w Londynie, gdzie zasiądzie 80 tys. kibiców.

Tytułu broni ta ostatnia ekipa, mistrz z 2011 roku. Ma szansę na trzecią wygraną w historii, co do tej pory nikomu się nie udało. Żadnej drużynie nie udało się także obronić Pucharu Świata, jednak w ostatnich czterech latach Nowa Zelandia grała z finałowym przeciwnikiem dwanaście razy. Przegrała tylko raz. Od początku All Blacks byli faworytem Pucharu Swiata.

Dla przeciętnego polskiego kibica rugby jest sportem mało popularnym, ale nie na świecie. Puchar Świata, rozgrywany dopiero od 28 lat, jest imprezą, która przyciąga największą widownię przed telewizorami po mistrzostwach świata w piłce nożnej i igrzyskach. W sumie wszystkie spotkania obejrzy (łącznie z finałem) ponad dwa miliardy ludzi, na żywo i poprzez transmisje

To także duże zyski na gospodarkę. Firma doradcza EY obliczała, że Puchar Świata pozwoli zarobić brytyjskiej gospodarce prawie miliard funtów, blisko 500 tys. turystów, ponad 40 tys. nowych miejsc pracy. Wszyscy zagraniczni goście - ekipy i widzowie - mieli zostawić w Anglii ponad 800 mln funtów.

Sprzedano rekordową liczbę biletów - ponad 2,4 mln. Dotychczas najlepiej było w 2007 roku we Francji - 2,25 mln. W dniach meczu, w miastach-gospodarzach, obłożenie hoteli sięgało... 99 procent. - Już mogę powiedzieć, że był to wyjątkowy turniej, prawdziwe święto rugby i to pomimo faktu, że Anglicy odpadli tak wcześniej - powiedział Bernard Lapasset, prezes światowej federacji.

Turniej rozpoczął się 18 września. Czemu trwa tak długo? Zawodnicy w ostatnich latach są coraz więksi i szybsi, więc po kolejnych meczach muszą mieć więcej czasu, żeby dojść do siebie po ostrych starciach z rywalami. Co powoduje, że Puchar Świata jest najdłuższą imprezą sportową na świecie.

Impreza była także pogromem Europy. Wszystkie najlepsze drużyny z naszego kontynentu - Szkocja, Walia, Irlandia i Francja - odpadły w ćwierćfinale. To pierwszy raki przypadek w historii, żeby w strefie medalowej nie było zespołu z Europy. Co prawda wygrał tylko raz (Anglia 2003), ale w czwórce najlepszych ekipy z naszego kontynentu grały sześciokrotnie.

Turniej nie był podwójnie szczęśliwy dla Anglików. Po raz pierwszy w historii gospodarze pożegnali się z rozgrywkami po fazie grupowej. Wykorzystali jednak Puchar Świata do promocji swojej odmienności i podkreślenia, że liczy się charakter narodowy (do tego odwoływały się spoty promujące turniej), a nie bliżej nieokreślona tożsamość europejska.

Starcie Australii i Nowej Zelandii to absolutny klasyk w rugby. Cztery lata temu, na poprzednim turnieju, spotkali się w półfinale. Wygrali (tak jak cały turniej) Nowozelandczycy, a ich sąsiedzi zajęli trzecie miejsce. To akurat rejon Australii i Oceanii jest uznawany przez wielu za kolebkę rugby. Obecność takich zespołów jak Fidżi czy Samo dziwiłoby w innych grach zespołowych, ale nie tutaj.

Do rywalizacji włączyły się nawet linie lotnicze. Szefowie Qantas i Air New Zealand zaczęli „podgryzać” się na Twitterze, aż wreszcie podpuszczeni przez fanów zadecydowali: przegrany pomaluje samoloty w kolorze rywala - na czarno lub na żółto.

Cztery lata temu impreza po wygranej była tak wielka, że zagubiono puchar. Przykrywka została znaleziona w lokalu, gdzie świętowano, ale już „główna” część w apartamencie Richiego McCawa, zawodnika Nowej Zelandii. Teraz gospodarze poprosili - ktokolwiek wygra - o wyznaczenie opiekuna, który będzie odpowiedzialny za pilnowanie trofeum.

Tak grali Europejczycy w ostatnich latach
1987 - Francja drugie miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
1991 - Anglia drugie miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
1995 - Francja trzecie miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
1999 - Francja drugie miejsce (jedna drużyna z Europy w półfinale)
2003 - Anglia pierwsze miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
2007 - Anglia drugie miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
2011 - Francja drugie miejsce (dwie drużyny z Europy w półfinałach)
2015 - Walia, Francja, Irlandia i Szkocja - wszyscy odpadli w ćwierćfinałach

Finał Pucharu Świata 2015
Stadion Twickenham, Londyn: Australia - Nowa Zelandia, godz. 17 polskiego czasu

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×