WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zaskakujące słowa Moniki Brzostek po sukcesie w Rio de Janeiro

- Nie jesteśmy w najwyższej formie - stwierdziła w rozmowie z WP SportoweFakty Monika Brzostek, która wraz z Kingą Kołosińską sięgnęła po srebrny medal pierwszego w tym sezonie turnieju rangi Grand Slam w Rio de Janeiro.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu od prawej Monika Brzostek

W 2016 roku walkę o olimpijską kwalifikację Polki rozpoczęły od turnieju rangi Open w brazylijskim Maceio (9. pozycja). Dwa tygodnie po tych zawodach brązowe medalistki mistrzostw Europy niemal zapewniły już sobie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Wszystko za sprawą drugiego miejsca w turnieju rangi Grand Slam w... Rio de Janeiro. Na słynnej Copacabanie, gdzie za niecałe pięć miesięcy 24 pary żeńskie i męskie powalczą o medale Letnich Igrzysk Olimpijskich, Polki po raz pierwszy w swojej karierze zagrały w finale Grand Slamu.

- Przede wszystkim cieszymy się ze zdobytych w Brazylii punktów, które ugruntowały naszą pozycje w rankingu olimpijskim i World Touru. Podczas całego turnieju grało nam się ciężko; pogoda nie rozpieszczała. Temperatura prawie cały czas przekraczała 35 stopni, a to nie są łatwe warunki - przyznała Monika Brzostek.

Urodzona w Rybniku siatkarka wraz z Kingą Kołosińską uporały się z kłopotami i po wygraniu rywalizacji w grupie przegrały dopiero w wielkim finale. W meczu o złoto Polki musiały uznać wyższość reprezentantek USA Kerri Walsh (trzykrotna mistrzyni olimpijska) i April Ross (wicemistrzyni olimpijska z Londynu). 

-  Finał przegrałyśmy dosyć łatwo (13:21, 15:21 - przyp. red.), co nie oznacza, że nie dałyśmy od siebie wszystkiego. To jest sport i po każdej takiej porażce trzeba się wziąć w garść i pracować żeby być jeszcze lepszym - podkreśliła reprezentantka Polski.

Czy za 5 miesięcy Polki będą w dłoniach trzymały medale olimpijskie? Czy za 5 miesięcy Polki będą w dłoniach trzymały medale olimpijskie?
Mimo przegranego boju o złoto, srebrny medal na razie jest największym osiągnięciem w karierze Polek. W perspektywie IO, taki rezultat może mocno podbudować zawodniczki znad Wisły. Z drugiej strony można zadać pytanie, czy forma duetu Brzostek / Kołosińska nie przyszła zbyt wcześnie? Wątpliwości rozwiewa nasza rozmówczyni.

- Nie jesteśmy jeszcze w wysokiej dyspozycji. Skupiamy się na szlifowaniu formy przed turniejami rangi Open w Rosji, Turcji oraz przed zawodami Grand Slam w Niemczech i ponownie w Rosji. Nie mieliśmy założeń wynikowych na Brazylię. Umówiliśmy się, że nie zwalniamy tempa z ciężką siłownią i pracujemy dalej najciężej jak potrafimy, żeby w odpowiednim czasie rozegrać się. Wynik przyszedł już teraz, co tylko cieszy, ponieważ znacznie podwyższył nasz ranking olimpijski - zaznaczyła brązowa medalistka mistrzostw Europy. 

W praktyce finał pierwszego w tym sezonie Grand Slamu już gwarantuje Biało-Czerwonym udział w igrzyskach olimpijskich. Same zainteresowane do ich występu w Rio de Janeiro podchodzą jednak ostrożniej. - Matematycznie wszystko jest jeszcze możliwe, więc podobnie jak inne pary skupiamy się na kolejnych turniejach. Poczekajmy spokojnie do połowy czerwca. Jeśli utrzymamy swoją pozycję w rankingu, to wówczas będziemy mogły powiedzieć, że jedziemy na igrzyska - zakończył swoją wypowiedź Brzostek. 

W środę, od rywalizacji w fazie grupowej, Polki rozpoczną turniej rangi Open w brazylijskiej Vitorii.

Czy w Vitorii Kinga Kołosińska i Monika Brzostek także staną na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×