Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mateusz Bieniek ujawnił co stało się przed tie-breakiem

Reprezentacja Polski pokonała Iran po zaciętej batalii (3:2). Biało-Czerwoni zostali niemalże zmiażdżeni w czwartym secie (16:25). - Przed tym tie-breakiem wyczyściliśmy głowy - mówi po meczu nasz środkowy, Mateusz Bieniek.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
reprezentacja Polski siatkarzy Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: reprezentacja Polski siatkarzy
Po tym, jak Iran pokonał Polskę 3:2 w Gdańsku trudno było spodziewać się, że tym razem będzie szybko, łatwo i przyjemnie. Obie reprezentacje spotkały się w Lidze Narodów po raz drugi, tym razem jednak walka toczyła się o wejście do strefy medalowej.

Ponownie to starcie było istnym horrorem. Biało-Czerwoni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem stratę odrabiali rywale. O końcowym wyniku ponownie zadecydował tie-break. Tym razem to podopieczni Nikoli Grbicia w decydującej partii pokazali się z bardzo dobrej strony i awansowali do półfinału.

- Naprawdę dzisiaj było bardzo ciężko. Fajnie, że przed tym tie-breakiem wyczyściliśmy głowy i nie myśleliśmy o tym, jak oni nam w Gdańsku wlali w tie-breaku. To my teraz ich od początku dominowaliśmy. Bardzo ciężki mecz z dobrym zespołem, bo Iran naprawdę od kilku tygodni prezentuje wysoki poziom i szykujemy się na sobotę - podsumował Mateusz Bieniek, środkowy reprezentacji Polski, w rozmowie z Polsatem Sport.

W premierowej odsłonie widać było, że nasi siatkarze odrobili lekcję z Gdańska. To, co było wtedy atutem Iranu, teraz nie przynosiło im takich efektów. Wszystko jednak zmieniło się w drugiej odsłonie, gdzie Milad Ebadipour i spółka rozkręcili się pokazując, że za każdym razem potrafią z nami walczyć

- Zaczęli bardziej ryzykować. Nie oszukujmy się, oni też grając z nami nie mają nic do stracenia. Wychodzą na zagrywkę, jak się uda to się uda, jak nie to też tragedii nie będą mieli. Naprawdę fajnie, że to wytrzymaliśmy i że wygraliśmy - zakończył szczęśliwy z wygranej zawodnik naszej kadry.

Przeczytaj także:
Awans do strefy medalowej po dreszczowcu. Sprawdź, kiedy i z kim Polacy zagrają kolejny mecz
Horror polskich siatkarzy! Kamil Semeniuk przejmuje internet

ZOBACZ WIDEO: Szykujemy się na mecz z Iranem - #PODSIATKĄ - VLOG Z KADRY #09


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • juras77 Zgłoś komentarz
    Po normalnych zajęciach treningowych Kurek, Śliwka, Kłos trening serwisu, przecież to można wyćwiczyć - patrz Iran
    • kibiczabrskiego fest Zgłoś komentarz
      Bardzo się cieszę że Polska wygrała mecz. Raduje mnie też to że nasi sportowcy zachowywali się po sportowemu ,bez złośliwości i prowokowania przeciwników. Gratulacje
      Czytaj całość
      i życzenia dalszych sukcesów.
      • The Save Zgłoś komentarz
        Brawo !!!! Polacy !!!!!
        • Trener33 Zgłoś komentarz
          To nie złośliwość! 2,4 - Grali na stojąco. Brak zagrywki!, gra na stojąco, brak zaskakujących przeciwnika rozwiązań pod siatką. Irańczycy wygrali mecz w 4 secie a na 5 Polacy się
          Czytaj całość
          zmobilizowali i chociaż dalej grali TAK SE to wystarczyło to do zwycięstwa. Żeby bronić trzeba przed atakiem być przy parkiecie - Zatorski gonił a nie bronił, reszta - niewiele lepiej - co wpadło w ręce to się odbiło. Zagrywka... poniżej krytyki! Profesjonalista, który nie umie trafić w boisko?!! Zagrywka to pierwszy i nie broniony atak a nie walnięcie na PAŁĘ! Rozgrywający potrafiący rozegrać tylko podstawowe ustawienia?!!! Życzę powodzenia i zwycięstwa w turnieju ale to musi wyglądać inaczej.
          • wojciech126 Zgłoś komentarz
            Wielka szkoda, że Karol Kłos znakomite i bardzo dynamiczne ataki ze środka, nie wspiera jakimś dobrym, atomowym serwisem. Jego serwisy są na poziomie najsłabszych serwów z naszej ligi
            Czytaj całość
            kobiet. Praktycznie po każdym jego zagraniu z linii końcowej, w łatwy sposób traciliśmy punkty. Takie coś jest nie do przyjęcia. Myślę, że trener Grbić powinien zająć się pracą nad zdecydowaną poprawą podania Karola, chyba że nie planuje ponownego powołania naszego środkowego.
            • wojciech126 Zgłoś komentarz
              Bez dwóch zdań reprezentacja Iranu jest dużo lepszym zespołem, niż ekipy Francji czy USA. To co wyczyniali na parkiecie w 4 secie, wprawiło mnie w osłupienie. Gdyby w ten sposób grali
              Czytaj całość
              przez cały mecz, to my byśmy już pakowali manatki do domu. Sądzę, że w formie z 4 seta pokonaliby każdą ekipę na Świecie. Cieszy mnie zwycięstwo naszych, ale jednocześnie bardzo szkoda mi bardzo ambitnych Persów. Szkoda, że już w tej części turnieju od razu wpadli na siebie tak godni przeciwnicy.
              • jefersi Zgłoś komentarz
                Dla mnie Zatorski i Łomacz...to jakieś nieporozumienie w tej kadrze.
                • PJan Zgłoś komentarz
                  Wszyscy oprócz Semeniuka grali bardzo nierówno a w Onecie redaktor napisał o koncercie gry Polaków. Z taką grą nie mamy szans z Amerykanami.
                  • Lotna Zgłoś komentarz
                    Dlaczego polacy grają tak nierówno? W 4 secie nie istnieli by w 5 pokazać wszystkie swoje atuty.
                    • Legionowiak vel Husarzyk Zgłoś komentarz
                      Dobra wypowiedź Bienia. W czwartym secie nasi siatkarze nie istnieli. Wzięli się w garść i wygrali tie-break w zdecydowanie świetnym stylu
                      • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                        Tytuł mocno nie adekwatny do wydarzeń na boisku. Irańczycy sami swoją grą oddali nam tego seta. Zespół nawet specjalnie nie musiał się wysilać.
                        • AngryWolf Zgłoś komentarz
                          Trzeci set po przegranym drugim , zaczynamy 5-2 i tracimy kilka pkt. Już w tym momencie należało dać zmianę na ochłodę głów. Jeszcze bardziej należało zrobić zmiany gdy w tym secie
                          Czytaj całość
                          prowadziliśmy już bezpiecznie wysoko a przeciwnicy dograli go rezerwowymi. My nie. Efekt. Tragiczny 4ty set. Brawo trenerze.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×