Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Andrzej Wrona: Spodziewaliśmy się innego zestawienia Resovii

Środkowy PGE Skry Bełchatów otwarcie przyznaje, że wyjściowy skład mistrzów Polski na sobotnie spotkanie był dla jego zespołu zaskoczeniem. - Spodziewaliśmy się trochę innego zestawienia - mówi.
Mateusz Lampart
Mateusz Lampart

PGE Skra Bełchatów spotkaniem z Asseco Resovią Rzeszów zakończyła długą passę  12 meczów bez straty seta. Co zawiodło w starciu określanym mianem siatkarskiego El Clasico? - Nie dostosowaliśmy się poziomem do atmosfery tego spotkania i do tego, co prezentowała Resovia. Szkoda, bo dla kibiców na hali i w całej Polsce dobrze byłoby, żeby taki mecz był zacięty. Nie zagraliśmy tego, co potrafimy najlepiej - mówi Andrzej Wrona.

Rzeszowianie mieli ogromną przewagę w elementach typowo siłowych, takich jak atak i zagrywka. Środkowy Skry docenia postawę mistrzów Polski. - Resovia grała bardzo dobrze, nie robiła zbyt wielu błędów w przeciwieństwie do nas, ani w zagrywce, ani w żadnym innym elemencie. Grali cierpliwie, lepiej w ataku na kontrach i dlatego mają trzy punkty - twierdzi były zawodnik klubu z Bydgoszczy.

Andrzej Wrona rozegrał jedno ze słabszych spotkań w tym sezonie. Jego dorobek to 3 punkty, przy 50 proc. skuteczności w ataku Andrzej Wrona rozegrał jedno ze słabszych spotkań w tym sezonie. Jego dorobek to 3 punkty, przy 50 proc. skuteczności w ataku
Pewnym utrudnieniem dla Miguela Falaski mogło być wystawienie do pierwszej szóstki przez Andrzeja Kowala trzech zawodników, którzy przeciwko Knack Roeselare nie odegrali znaczącej roli. Wrona podziela tę tezę. - Spodziewaliśmy się trochę innego zestawienia, ale szybko musieliśmy się przestawić na ten skład, który wyszedł przeciwko nam. Resovia ma dwie bardzo równe szóstki, co pokazała w tym spotkaniu. Nie ma wielkiej różnicy kto w tej drużynie gra. Ale to zrozumiałe, że chcieli dać odpocząć tym, którzy grali ostatnio w Lidze Mistrzów przed rewanżem w tych rozgrywkach. To i tak by dużo nie zmieniło. Zagraliśmy jedno z gorszych meczów w tym sezonie - przyznaje 26-latek.

Środkowy Skry rok temu w rozmowie z naszym portalem mówił, że "nie czułby się rozczarowany, gdyby nie dostał powołania od Andrei Anastasiego". W tych rozgrywkach Wrona prezentuje świetną formę w lepszym klubie niż rok temu. Czy jego zdaniem wobec tych przesłanek szansa, że dostanie powołanie od aktualnie swojego kolegi z drużyny, a potem selekcjonera jest większa? - Teraz tak samo jest wielu dobrych graczy na tej pozycji w Polsce. Stephane na podstawie całego sezonu i swoich wyborów będzie rozsyłał powołania. Tutaj nie ma kolegów i to, że gramy ze sobą w jednej drużynie nie ma żadnego wpływu na powołania. To będzie kadra Polski, a nie Stephane'a Antigi. Nie mam w tej sprawie żadnych oczekiwań. Chcę grać jak najlepiej w klubie. Jeśli będziemy mistrzami Polski, zdobędziemy Puchar Polski i wygramy Puchar CEV to na pewno będę miał większe szanse znaleźć się w kadrze, niż jeśli nic nie wygramy. Sezon pokaże, na teraz nie można mówić, że czegoś oczekuję albo nie - wyjaśnia Wrona.

Paweł Zatorski: Możemy walczyć z Resovią nawet, gdy nie gramy na swoim najwyższym poziomie

Kilku zawodnikom daliśmy odpocząć - komentarze po meczu Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11)
  • rr778 Zgłoś komentarz
    A jak tam blondwłosy Karolek? dostał 2x w głowke i swiat sie zawalił. Teraz klub bedzie musial go oficjalnie przepraszac za zburzenie fryza !!! A moze w nast. meczu Karol wyskoczy w
    Czytaj całość
    czerwieni? bedzie jak Wisniewski ps.Plinskiego wreszcie potraktowano tak jak na to zasługuje !! RESOVIA POKAZAŁA GDZIE JEST MISTRZ POLSKI !!! BRAWO !
    • aśka. Zgłoś komentarz
      To pokazuje siłę Resovii. W każdym składzie jest mocna. A Jochen zamęczył ich. Zagrywka, mocny atak, techniczny atak, plasy. Było wszystko. Tego właśnie się oczekuje od atakującego.
      Czytaj całość
      Chyba z nieco innej strony pokazał się atakujący PGE. Warto zwrócić uwagę na prędkości zagrywek . Igła odebrał zagrywkę Wlazłego 120km/h, a Schoeps zaserwował asa z piłki o prędkości 80km/h. To chyba świadczy o klasie zawodnika. A co do tłumaczenia Skry. Denerwujące są wymówki typu: nie było Uriarte, byliśmy po podróży, nie spodziewaliśmy się takiego składu przeciwnika. Przecież to wymówki godne ucznia podstawówki ! A jak Resovia grała w Bełchatowie to zawodnicy też mieli do przejechania kawałek, zawodnicy, od których się.wymagało sporo (np. Veres) nie spełniali oczekiwań. A mimo to, Resovia nawiązała walkę i doprowadziła do tie-breaka. Jedynym plusem wówczas było to, że Resovia mogła się spodziewać, jaka będzie wyjściowa szóstka,bo Skra nie ma zbyt szerokiej ławki. Także takie tłumaczenie ma się chyba nijak do realiów. Po prostu należy przyjąć porażkę i nie odbierać kibicom Resovii radości.
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Przyznam, że nie rozumiem problemu innego składu. Tichaczek podobno gra bardziej czytelnie, a Lotman nie ma takiego ogrania na wysokim poziomie jak Veres.. Teoretycznie powinno być łatwiej,
        Czytaj całość
        choć ten Schoeps.. :)
        • bader Zgłoś komentarz
          Spodziewaliście się innej szóstki? A takiego lania się spodziewaliście? Litości, dziecko z podstawówki potrafi się lepiej usprawiedliwić
          • bobek123 Zgłoś komentarz
            ten zatorski jest gl...i albo zle wychowany co on wygaduje ,natychmiast rodzice powinni udac sie z nim do medyka bo zle moze skonczyc ,sa szanse go uratowac oby szybka pomoc nadeszla
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×