Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dragan Stanković: Nasz brązowy medal jest niespodzianką

W meczu o 3. miejsce tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, Cucine Lube Banca Marche Civitanova pokonało gospodarzy Final Four - Asseco Resovię Rzeszów 3:2.
Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
Materiały prasowe / CEV

Włoska Serie A ma się czym chwalić po tegorocznym sezonie Ligi Mistrzów. Po trzech latach nieobecności w turniejach finałowych, wróciła na salony europejskiej siatkówki. W Final Four organizowanym przez Asseco Resovię Rzeszów zdawało się, że sam udział dwóch włoskich ekip jest już sukcesem, a jednak zdołali go jeszcze poprawić. Obaj przedstawiciele Serie A znaleźli dla siebie miejsce na podium. Najniższy stopień zajęli zawodnicy Cucine Lube Banca Marche Civitanova, którzy po półfinałowej porażce z rodakami - Trentino Volley, pokonali w meczu o 3. miejsce gospodarzy 3:2.

- Pierwsza rzecz jaka muszę powiedzieć, to że w meczu z Resovią byliśmy po prostu świetni. Nie było nam łatwo po trzech przegranych z rzędu wyjść na boisko z pozytywnym nastawieniem. Daliśmy z siebie wszystko, co mogliśmy na chwilę obecną. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to nasz najwyższy poziom, ale to wystarczyło - mówił chwilę po meczu Dragan Stanković

W niedzielnym meczu Ligi Mistrzów o 3. miejsce teoretycznym faworytem byli Włosi, jednakże wszystko przemawiało za Asseco Resovią. Rzeszowianie, w odróżnieniu od podopiecznych Radostina Stojczewa, sobotnim meczem półfinałowym pokazali, że są w dobrej dyspozycji i brąz jest w ich zasięgu. - Nikt nie spodziewał się po nas, że zagramy na takim poziomie, jaki zaprezentowaliśmy. Byliśmy lepsi w decydujących, najważniejszych momentach. Zachowywaliśmy wtedy chłodną głowę, byliśmy cierpliwi i rezultat sam przyszedł - tłumaczył niedzielną różnicę pomiędzy zespołami serbski środkowy.

Zawodnicy Lube, po fatalnym meczu dzień wcześniej z Trentino Volley, w starciu z Asseco Resovią myślami byli już w rywalizacji play-off rodzimej ligi, w której przegrywają w półfinale z Sir Safety Umbria Volley Perugia 0:2. Wszyscy siatkarze Civitanova zgodnie przyznali, że medal Ligi Mistrzów był miłym zaskoczeniem, bowiem sukcesem dla nich było samo dostanie się do krakowskiego Final Four, a ich głównym celem jest wywalczenie scudetto. - Zależało nam po prostu na tym, żeby zostać jak najdłużej na boisku i grać swoje. Wiemy, że mecz w czwartek będzie dla nas decydujący (trzeci mecz z Sir Safety Umbria Volley Perugia - przy. red.). Stąd chcieliśmy zagrać siatkówkę, która będzie nam potrzebna w czwartek. To trzecie miejsce i brązowy medal przyszedł niespodziewanie. Niczym jakiś prezent - skończył Stanković.

Czy zwycięstwo Cucine Lube Banca Marche Civitanova nad Asseco Resovią Rzeszów było dla Ciebie zaskoczniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (1)
  • Thos Zgłoś komentarz
    Haha uśmiałem sie dla mnie to właśnie Lube przed turniejem wydawało się jedynym zespołem który mógł zagrozić Kazaniowi, jednak słabsza forma rozgrywającego i brak atakującego
    Czytaj całość
    okazały sie zbyt duzymi ubytkami, poza tym srodkowi tez bez formy szczegolnie Dragan
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×