Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anna Grejman wypowiedziała się w sprawie Bartosza Kurka. "Miałam siedzieć cicho, ale się nie da"

Polska przyjmująca Anna Grejman umieściła na Facebooku wpis dotyczący sprawy nowego atakującego PGE Skry Bełchatów, Bartosza Kurka, który jest jej partnerem.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Instagram

Całe zamieszanie wokół Kurka wynikło po tym, jak rozwiązał on lukratywną umowę z japońskim klubem JT Thunders. Reprezentant Polski tłumaczył to w następujący sposób: - Zmęczenie skumulowane przez wiele lat ciągłego grania zaowocowały ogólnym narastającym osłabieniem organizmu i wypaleniem mentalnym w efekcie czego straciłem coś co zawsze mną kierowało, czyli pasję i chęć do grania. Doszedłem do takiego momentu w którym stwierdziłem, że zdrowie i wizja długoletniej kariery jest ważniejsza niż nawet największy kontrakt.

Tydzień po wydaniu oświadczenia ten urodzony w 1988 roku zawodnik został oficjalnie przedstawiony jako nabytek PGE Skry, co spotkało się z różnymi reakcjami w siatkarskim środowisku.

->> Konrad Piechocki zdradza kulisy transferu Bartosza Kurka

Teraz swoją opinię w tej sprawie wydała Grejman. - Miałam siedzieć cicho, ale się nie da. Gdzie nie spojrzę hejty i zmyślone historie. Nie chodzi o mnie, bo po mnie takie rzeczy spływają ale jak obrywa się moim bliskim to już co innego - stwierdziła.

- Poleciał za kasą - źle, został bez pieniędzy - też źle. Oszukał, zakpił, zadrwił? Nigdy nikogo nie oszukał, nic z tych rzeczy, znam go i w życiu by czegoś takiego nie zrobił, nikomu. Błagam! Wszystko zostało wyjaśnione, sprawa rozwiązana jak należy. Poza tym tu chodzi o coś więcej niż jakiś kontrakt! - zakomunikowała Anna Grejman.

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Krychowiak wrócił do składu PSG. Mistrz Francji zwycięski - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Facebook
Komentarze (10):
  • Wera_hawk Zgłoś komentarz
    Przykro mi to pisać ale Panna Ania tym wpisem wcale nie pomaga, jeszcze to zdjęcie. Troszkę więcej klasy. No ale młoda jest sporo się jeszcze musi nauczyć. Tym bardziej, że to raczej
    Czytaj całość
    wzbudza dodatkowe zainteresowanie jego osobą, tak zwanych "pismaków". Chyba trochę tego nie przemyślała.
    • Kris73 Zgłoś komentarz
      Nie chce ale musze.... Lepiej aby otoczenie p. Kurka już nic nie mówiło. A jak ktoś twierdzi, że Biedny Kurek, wypalony, a tu ludzie huzia na niego - niech sobie przypomni np. kolegę
      Czytaj całość
      ciężko chorego, prawie umierającego, ktoremu przejęty szef, mimo nawalu pracy, idzie na rękę, daje urlop i za którego odwala się kupę roboty, a za trzy dni ten wielce chory był widziany w supermarkecie na zakupach. Okazało się że miał katarek. Zachwyceni? A co jeśli komuś przydarzy się prawdziwe wypalenie? Nikt się nie zastanawia, że nie tylko swojemu wizerunkowi p. Kurek szkodzi?
      • Allez Zgłoś komentarz
        Grejman wypad ! Zenujaca laska, ale coz ... Bartek nie pierwszy raz dokonal zlego wyboru
        • alk123 Zgłoś komentarz
          Brawo Ania! Jak ktoś dalej chce wierzyć w jakieś teorie spiskowe to niech wierzy. Powodzenia. Kibicuję Kurkowi, żeby wszystko mu się ułożyło, bo dla mnie to jeden z najlepszych
          Czytaj całość
          siatkarzy świata i ostoja reprezentacji.
          • Riorwar Zgłoś komentarz
            Zawodnik sobie ogłasza, że jest wypalony zawodowo, zmęczony i w ogóle. Zrywa kontrakt, a honorowi Japończycy uznają, że w takiej sytuacji nie chcą żadnego odszkodowania za zerwanie
            Czytaj całość
            kontraktu. Wtedy przychodzi Piechocki i "wspaniałomyślnie" sprzedaje im Luburicia za bardzo dużą kwotę. No i co się dzieje tydzień później? Okazuje się, że zawodnik już nie jest wypalony zawodowo, podpisuje kontrakt ze Skrą i wraca do treningów. No normalnie seria cudownych zbiegów okoliczności. Kogo Kurek, Piechocki i Grejman próbują zrobić w konia? Cały siatkarski świat doskonale widział, jak było. W cywilizowanych krajach, cywilizowany klub, jak chce mieć cudzego zawodnika, to spotyka się z klubem tego zawodnika, ustalają warunki sprzedaży/wymiany i wszyscy są zadowoleni. U nas królowie cebuli Kurek i Piechocki, korzystając z honoru Japończyków, wymienili Luburicia na Kurka w taki sposób, że Japończycy jeszcze dopłacili. No władcy cebuli i janusze transferów. I jeszcze teraz Grejman również musiała dołożyć swoje pokłady cebuli i pisze "JAK ŚMIECIE OSKARŻAĆ BAJTUSIA? ON TAKI NIE JEST, JA GO ZNAM. ZAJMIJCIE SIĘ SOBĄ HEJTERZY". Niech już się skończy ten festiwal żenady.
            • grruuby Zgłoś komentarz
              Ciężko się nie zgodzić, zwłaszcza z fragmentem mówiącym o wyssanych z palca teoriach. Pani Aniu, czekałem na Pani wypowiedź, może ukróci ona powstawanie nowych, najróżniejszych
              Czytaj całość
              teorii spiskowych przeciwko panu Bartoszowi. Podjął decyzję odnośnie SWOJEJ kariery. Możemy się z nią nie zgadzać, ale nie mamy prawa kwestionować słuszności jej podjęcia. W pewnym momencie aż odechciało się zaglądać na sportowefakty, gdzie w miejsce rzetelnych relacji coraz częściej pojawiały się wpisy rodem z pudelka.
              • obiektywny Zgłoś komentarz
                Pani Aniu! Szkoda słów! Psy (jak np. te dwa poniżej) dalej będą szczekać, one (te "psy") wiedzą lepiej! Powodzenia i powrotu do zdrowia!
                • erazm Zgłoś komentarz
                  Szkoda, że nie zacytowaliście fragmentu, gdzie określa was pudelkowymi faktami. Brawo Ania!
                  • hanna Zgłoś komentarz
                    'tu chodzi o coś więcej...' - pytam o co?:)
                    • Bartek Janntar Zgłoś komentarz
                      Ania jakaś ty naiwna
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×