KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Magdalena Śliwa: Czasem byłam taką mamuśką

Reprezentantkę słynnej drużyny Złotek czeka długi sezon wyzwań i zmagania się z trudną materią ligową, tym razem w roli pierwszego trenera MKS-u Dąbrowa Górnicza. - Nie mogłam doczekać się startu przygotowań - przyznała.

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Magdalena Śliwa WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Magdalena Śliwa

Michał Kaczmarczyk, WP SportoweFakty: Pierwszy obóz dąbrowskiego MKS-u w Rytrze był nastawiony przede wszystkim na integrację?

Magdalena Śliwa, trener MKS-u Dąbrowa Górnicza: Bardzo się cieszę, że miałyśmy możliwość wyjazdu na to zgrupowanie: obóz służył temu, by grupa lepiej się poznała, bo w zwykłych warunkach spotykamy się tylko na hali lub siłowni. Natomiast tam miałyśmy czas i miejsce ku temu, by poznać się w różnych sytuacjach. A przy tym wprowadzaliśmy się w tamtejsze hali i siłowni w okres przygotowawczy w Dąbrowie. To było wprowadzenie do mocnej pracy, a najbardziej zależało nam na tym, by stworzyć drużynie dobre warunki do zabawy, zapoznania się... ... tworzenia team spiritu i jedności grupy? Tak, i bardzo nam się to udało. Podejrzewam, że cały sztab szkoleniowy odebrał ten pobyt bardzo pozytywnie, podobnie jak dziewczyny. Na twarzach wszystkich uczestników widać było przede wszystkim uśmiechy i to było najważniejsze.

Pozytywne nastawienie do walki i rozwoju ma być głównym atutem tego zespołu?

Nie zamierzam tego robić sztucznie. Wierzę w to, że takie nastawienie wyjdzie samo z siebie; zdążyliśmy nieco poznać całą grupę i wiemy, że tworzą ją bardzo pozytywne osobowości, ambitne w życiu i gotowe do ciężkiej pracy, czemu nieraz dawały wyraz. Wierzę w to, że grupa stworzy dobry kolektyw.

Czego potrzebuje przede wszystkim młoda drużyna, która dopiero buduje więzy wewnątrz grupy?

Nie wszystkie z tych zawodniczek pracowały w siatkówce seniorskiej, a ona przecież różni się bardzo od tej w kategorii juniorów. Ale dziewczyny są na tyle dojrzałe i przygotowane do ciężkiej pracy, że na pewno sobie poradzą. Muszą po prostu przyzwyczaić się do nowych wymagań. Są inne ciężary, inne ćwiczenia, inne natężenie pracy… Ale młodzież ma to do siebie, że jest bardzo otwarta, chłonna wiedzy i stanowi dobry materiał do trenowania.

Większość nowych zawodniczek MKS-u jest młodsza od pani córki. Wygląda na to, że trenowanie tej drużyny będzie zawierało sporą dawkę wychowywania.

To chyba nie będzie dla mnie nowe wyzwanie. Przez ostatnie lata mojej gry na boisku czasem zachowywałam się wobec młodszych dziewczyn jak ich mamuśka. Może to niekoniecznie wszystkim się podobało, ale tak postępowałam, starałam się integrować zespół, tłumaczyć pewne rzeczy. Widzę, że moje obecne podopieczne są bardzo zaradne i wierzę w to, że nie będzie z nimi żadnych problemów.

Staracie się już teraz budować trzon drużyny na kolejne lata, by potem tylko ulepszać, a nie odmieniać?

Zdecydowana większość dziewczyn w zespole ma dłuższe, przyszłościowe kontrakty, dlatego chcemy spokojnie zbudować podstawy dobrego zespołu. Nie zamierzamy na razie stawiać sobie celów, bo po co? Wierzę, że każda dziewczyna, która wejdzie na boisko, będzie chciała wygrać, a im więcej wygranych meczów, tym lepiej dla wszystkich. Będziemy się skupiać, by przygotować najmłodsze siatkarki do właściwej, seniorskiej gry na kolejne lata. Najbliższy sezon nazwałabym przejściowym, ale absolutnie nie skazanym na porażkę! Będziemy wychodzić na boisko, by wygrywać mecze, w końcu po to każdy gra i trenuje w tym sporcie. I tego zamierzamy się uczyć.

Czyli klub będzie chciał uniknąć wymieniania dużej części składu, do którego dochodziło w ubiegłych sezonach?

Tak, te ciągle roszady nie zawsze dobrze wpływają na zespół. Lepiej zachować stabilność w drużynie, wtedy praca jest poukładana, zawodniczki lepiej się znają i rozumieją. A przy zmianach dokonywanych co roku trudniej jest takie porozumienie osiągnąć.

Młode zespoły w ekstraklasie potrafią zaskoczyć dobrym występem, ale także przegrać mecz jeszcze w szatni. Czy w waszej pracy najważniejsza będzie możliwie jak największa stabilizacja formy?

Takie jest całe nasze życie, że uczymy się na różnych doświadczeniach. Absolutnie nie będę na nikogo naciskać ani wywierać presji. Sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji, gdy zaczynałam zawodową grę w wieku 17 lat. Przeżyłam w tym wieku różne mecze, rozumiem siatkarki zaczynające swoje kariery i moim zadaniem jest im pomóc, by przeszły ten etap bezboleśnie.

Kibice nieźle znają Barborę Purchatovą, nową środkową MKS-u, ale dwie pozostałe zagraniczne zawodniczki w składzie zespołu są wielką niewiadomą. Te dziewczyny na razie wprowadzają się do grupy, w końcu dopiero się zapoznajemy ze sobą. Kiedy zaczniemy granie, zobaczymy, na co je stać. Pierwsze sparingowe mecze i turnieje powinny nam dać kilka odpowiedzi na to, jak mocne są nasze nowe siatkarki. Ale kupując je, wiedzieliśmy, że one potrafią grać. Wierzę, że będą potrafiły pociągnąć zespół.

Nowy MKS Dąbrowa Górnicza będzie miał na tyle atutów, by powalczyć o konkretne cele?

Młodość ma swoje atuty, nie można o tym zapominać! Każda drużyna powinna łączyć w sobie zarówno młodość, jak i doświadczenie. Może teraz mamy mniej tych doświadczonych postaci, co nie znaczy, że nie będą się liczyć. Wierzymy w to, że będą umiały pokierować sytuację, kiedy trzeba i uczyły swoim przykładem młodsze koleżanki. A najważniejsze jest to, żeby grupa była jednolita i panowała w niej dobra atmosfera.

Kibice MKS-u przed tym sezonem wyrażają głównie obawy, nie wiedzą, czego się spodziewać po zupełnie nowej drużynie. Czym chcecie ich przyciągnąć na trybuny?

Przede wszystkim apelowałabym do wszystkich wiernych kibiców przychodzących na mecze, by zawsze nas wspierali i próbowali zrozumieć, dlaczego czasami pewne rzeczy wychodzą, a czasem nie. Taka krytyka często dociera do zawodniczek i z pewnością im nie pomaga. Przecież wszyscy ciężko pracują i chcą wygrywać, a porażka wcale nie świadczy o tym, że komuś nie chciało się grać. Wsparcie bardzo nam się przyda i marzy mi się, by hala była w najbliższej przyszłości wypełniona tak jak kilka lat temu.

Czy MKS Dąbrowa Górnicza pozytywnie zaskoczy w nadchodzącym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×