WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Bełchatów: udana inauguracja w wykonaniu gospodarzy

W niedzielne popołudnie odbyło się stracie ubiegłorocznych medalistów PlusLigi. Po czterosetowym meczu, górą był Jastrzębski Węgiel, który zapisał swój pierwszy komplet punktów w tym sezonie. MVP spotkania został Salvador Hidalgo Oliva.
Roksana Bibiela
Roksana Bibiela
WP SportoweFakty / Roksana Bibiela / Na zdjęciu: radość siatkarzy Jastrzębskiego Węgla

Mecze pomiędzy Jastrzębskim Węglem a PGE Skrą Bełchatów od zawsze dostarczały wielu emocji. Nie inaczej było niedzielnego popołudnia, gdzie w Hali widowiskowo-sportowej w Jastrzębiu-Zdroju obie ekipy rozegrały swoje inauguracyjne spotkania w tym sezonie PlusLigi.

Inauguracyjny punkt w tym meczu zdobył Salvador Hidalgo Oliva. Dobrze od początku radził sobie w zagrywce Maciej Muzaj, dając swojej drużynie trzypunktową przewagę (4:1). Świetna atmosfera na hali przełożyła się na dobrą dyspozycję jastrzębian. Bełchatowianie przytłoczeni pierwszymi piłkami sezonu, nie mogli wejść w odpowiedni rytm, zwłaszcza w przyjęciu (10:6). Pojedyncze ataki Mariusza Wlazłego czy Srećko Lisinaca nie pozwalały na odrobienie strat w pierwszej części seta. Lider bełchatowskiej Skry co prawda włączył swoją mocną zagrywkę, ale pewnie w przyjęciu sprawowali się zawodnicy Jastrzębia (15:11). Pomimo przerw i zmian dokonanych przez Roberto Piazze, bełchatowianie byli bezradni wobec zagrań gospodarzy. Jedynym elementem, który dobrze funkcjonował w ekipie Skry był blok. Jednak to było za mało dla pewnych swych zagrań jastrzębian, którzy wygrali premierową partię 25:21.

Początek seta drugiego był dużo bardziej wyrównany od poprzedniej partii. Oswojeni z atmosferą na hali, siatkarze Skry pewniej zachowywali się na boisku. W tym secie drużyna gości trzymała dystans dwóch-trzech punktów nad rywalami (11:14). Jednak obie drużyny zaczęły popełniać sporo błędów w zagrywce. Przez długą część seta utrzymywała się przewaga podopiecznych Roberto Piazzy. Ponadto jastrzębianie zaczęli popełniać błędy w ataku, które powiększały przewagę Skry (15:19). W końcowej części partii, sprawy w swoje ręce, w zagrywce wziął Salvador Hidalgo Oliva, który doprowadził do wyrównania stanu seta, a następnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie (22:19). Cała hala skandowała nazwisko Kubańczyka, którego nakręcała cała atmosfera. Dopiero wejście Nikołaja Penczewa pozwoliło na przyjęcie zagrywki. Wejście Bułgara okazało się kluczowe dla Skry. Dobre przyjęcie, udany atak i blok na Muzaju dał ostatecznie gościom zwycięstwo w tej partii. 

Po dłuższej, regulaminowej przerwie obie ekipy powróciły na boisko. W miejsce Damiana Borucha pojawił się Wojciech Sobala. Set trzeci miał podobny przebieg do partii drugiej, z tym wyjątkiem, że to podopieczni Marka Lebedewa mieli dwupunktową przewagę od początku tej rozgrywki (7:5). Bełchatowianie nie potrafili przez długą część meczu zniwelować tej przewagi. W drugiej części seta to Jastrzębski Węgiel powiększał swoją przewagę (18:14). Dobra zagrywka i pewna gra na siatce pomału doprowadzała jastrzębian do upragnionego zwycięstwa w tym secie. Jednak w końcówce coś się zacięło i Skra próbowała odrobiła straty, lepiej grając w każdym elemencie (22:22). Zespoły doprowadziły do emocjonującej końcówki, w której więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, wygrywając 27:25. 

ZOBACZ WIDEO: Dziennikarze WP SportoweFakty: To była absolutna dominacja Polaków, ale dziś nie można się tym podniecać

Czwarta partia rozpoczęła się od dwóch zdobytych punktów przez Skrę. Jednak chwilę później gospodarze wyrównali. Świetnie w tym secie jak i całym meczu spisywał się Rodrigo Quiroga. Nowy nabytek Jastrzębskiego Węgla pewnie zachowywał się w ataku i przyjęciu. Coraz więcej błędów popełniali podopieczni Roberto Piazzy. Ponadto świetnie spisywali się jastrzębianie, którzy raz za razem punktowali rywala, budując swoją przewagę (11:7). Bełchatowianie pomimo zmian, nie potrafili dogonić rozpędzonych gospodarzy, którzy utrzymywali swoją przewagę. Zbyt dużo błędów w zagrywce nie pomagały Skrze w dogonieniu rywali. Za to w końcówce, asa serwisowego dołożył Maciej Muzaj. Również jego atak dał pierwszą piłkę meczową dla drużyny z Jastrzębia (24:19). Nikolaj Penczew obronił pierwszego meczbola, ale Oliva dokończył dzieła, dając swojemu zespołowi wygraną i pierwsze trzy punkty do tabeli! 

Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:21, 23:25, 27:25, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, Quiroga, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Sobala, DeRocco.

PGE Skra: Lisinać, Wlazły, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Penczew, Romać, Kłos, Janusz.

MVP: Salvador Hidalgo Oliva (Jastrzębski Węgiel).

Czy Jastrzębski Węgiel będzie ponownie na podium PlusLigi w sezonie 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Riorwar 0
    Przecież Śliwka nie mógł iść do innej drużyny niż Resovia, bo dalej ma ważny kontrakt.
    Łukasz Szulowski nie macie wrażenia czasem że nasze drużyny eksportowe są równe ale czegoś im brakuje ? Najbardziej zbilansowany wydaje się JSW , choć duży znak zapytania nadal przy Quirodze. Przyjęcie utrzyma pytanie czy w starciu z mocniejszym rywalem Kampa będzie potrafił poprowadzić tak grę aby uwypuklić atuty Argentyńczyka w ataku i ukryć niedoskonałości. Skra Bełchatów. Tutaj wszystko wygląda dosyć zachęcająco łącznie z robiącym postępy Piechockim i niedocenianym a w mojej ocenie solidniejszym rozgrywającym niż Uriarte - Łomaczem. Problemem może być pozycja atakującego. Mariusz -czy jest w stanie pociągnąć cały sezon? W odwodzie słabiutki Romać....słabo to wygląda. Wlazły młodszy nie będzie. W następnym sezonie przy utrzymaniu tego składu aż się prosi o zakontraktowanie tutaj Łukasza Kaczmarka. Zaksa miała szansę skompletować w tym sezonie prawdziwy dream team. Ktoś powie -ograniczenia budżetowe. Ale czy naprawdę nie można było się pozbyć Buszka i Wiśniewskiego a w ich miejsce ściągnąć Kochanowskiego i Śliwkę (obaj to gracze stworzeni do gry kombinacyjnej do tego bardzo dobrze wyszkoleni technicznie radzący sobie w obronie i z niekonwencjonalnymi akcjami co świetnie pasowałoby do toniuutiego). I wyobraźmy sobie teraz skład Zaksy : Toniutti -Bieniek, Kochanowski, Torres, Deroo, Śliwka, Zatorski. Moim zdaniem skład absolutnie w zasięgu finansowym Zaksy przynajmniej na ten jeden sezon , a możliwości miałaby przeogromne taka drużyna....wygrać mogłaby z absolutnie każdym.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Barbara Orso 1
    Rzeczywiście Piechocki junior robi postępy 12% i 30% w przyjęciu to dobry znak na przyszłość
    Łukasz Szulowski nie macie wrażenia czasem że nasze drużyny eksportowe są równe ale czegoś im brakuje ? Najbardziej zbilansowany wydaje się JSW , choć duży znak zapytania nadal przy Quirodze. Przyjęcie utrzyma pytanie czy w starciu z mocniejszym rywalem Kampa będzie potrafił poprowadzić tak grę aby uwypuklić atuty Argentyńczyka w ataku i ukryć niedoskonałości. Skra Bełchatów. Tutaj wszystko wygląda dosyć zachęcająco łącznie z robiącym postępy Piechockim i niedocenianym a w mojej ocenie solidniejszym rozgrywającym niż Uriarte - Łomaczem. Problemem może być pozycja atakującego. Mariusz -czy jest w stanie pociągnąć cały sezon? W odwodzie słabiutki Romać....słabo to wygląda. Wlazły młodszy nie będzie. W następnym sezonie przy utrzymaniu tego składu aż się prosi o zakontraktowanie tutaj Łukasza Kaczmarka. Zaksa miała szansę skompletować w tym sezonie prawdziwy dream team. Ktoś powie -ograniczenia budżetowe. Ale czy naprawdę nie można było się pozbyć Buszka i Wiśniewskiego a w ich miejsce ściągnąć Kochanowskiego i Śliwkę (obaj to gracze stworzeni do gry kombinacyjnej do tego bardzo dobrze wyszkoleni technicznie radzący sobie w obronie i z niekonwencjonalnymi akcjami co świetnie pasowałoby do toniuutiego). I wyobraźmy sobie teraz skład Zaksy : Toniutti -Bieniek, Kochanowski, Torres, Deroo, Śliwka, Zatorski. Moim zdaniem skład absolutnie w zasięgu finansowym Zaksy przynajmniej na ten jeden sezon , a możliwości miałaby przeogromne taka drużyna....wygrać mogłaby z absolutnie każdym.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiesia K. 1
    JSW to Jastrzębska Spółka Węglowa ,a Jastrzębski Węgiel to - JW ., a poza tym ,to nie mogli ściagnąć zawodników ,którzy mają podpisane kontrakty i akurat we wczorajszym meczu Buszek i Wiśniewski grali bardzo dobrze bo oni w Zaksie zawsze grają lepiej niż w Reprezentacji (właściwie Bszka mam na myśli bo Wiśniewskiemu występ w Reprezentacji wybitnie nie wyszedł).
    Łukasz Szulowski nie macie wrażenia czasem że nasze drużyny eksportowe są równe ale czegoś im brakuje ? Najbardziej zbilansowany wydaje się JSW , choć duży znak zapytania nadal przy Quirodze. Przyjęcie utrzyma pytanie czy w starciu z mocniejszym rywalem Kampa będzie potrafił poprowadzić tak grę aby uwypuklić atuty Argentyńczyka w ataku i ukryć niedoskonałości. Skra Bełchatów. Tutaj wszystko wygląda dosyć zachęcająco łącznie z robiącym postępy Piechockim i niedocenianym a w mojej ocenie solidniejszym rozgrywającym niż Uriarte - Łomaczem. Problemem może być pozycja atakującego. Mariusz -czy jest w stanie pociągnąć cały sezon? W odwodzie słabiutki Romać....słabo to wygląda. Wlazły młodszy nie będzie. W następnym sezonie przy utrzymaniu tego składu aż się prosi o zakontraktowanie tutaj Łukasza Kaczmarka. Zaksa miała szansę skompletować w tym sezonie prawdziwy dream team. Ktoś powie -ograniczenia budżetowe. Ale czy naprawdę nie można było się pozbyć Buszka i Wiśniewskiego a w ich miejsce ściągnąć Kochanowskiego i Śliwkę (obaj to gracze stworzeni do gry kombinacyjnej do tego bardzo dobrze wyszkoleni technicznie radzący sobie w obronie i z niekonwencjonalnymi akcjami co świetnie pasowałoby do toniuutiego). I wyobraźmy sobie teraz skład Zaksy : Toniutti -Bieniek, Kochanowski, Torres, Deroo, Śliwka, Zatorski. Moim zdaniem skład absolutnie w zasięgu finansowym Zaksy przynajmniej na ten jeden sezon , a możliwości miałaby przeogromne taka drużyna....wygrać mogłaby z absolutnie każdym.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×