WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rozmach Stoczni Szczecin. "Nadchodzi podpisanie nowych umów ze sponsorami"

Stocznia Szczecin kontraktuje siatkarzy światowego formatu, choć trzy miesiące temu nieśmiało celowała w górną połowę tabeli PlusLigi. Postronni zastanawiają się, skąd ma na to pieniądze.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: piłka do siatkówki

Trzy miesiące temu osoby zarządzające Stocznią Szczecin prezentowały nowy projekt na siatkarskiej mapie kraju. Po podpisaniu umowy sponsorskiej ze Stocznią Szczecińską dawny Espadon Szczecin zmienił nazwę. Padły hasła o medalach mistrzostw Polski i europejskich pucharach, ale w dłuższej niż rok perspektywie. Nie minęło 100 dni i Stocznia ma już kolejny plan. Zamierza walczyć o najwyższe cele w Polsce od razu w najbliższym sezonie.

- Stocznia Szczecińska zadeklarowała finansowanie klubu na określonym poziomie i te umowy zostaną zrealizowane. Dochodzą do nas jednak sygnały, że to nie będzie jedyne źródło finansowania klubu. Pracuje nad tym jego właściciel Jakub Markiewicz - mówi Marek Bączkowski, wiceprezes zarządu Stoczni Szczecińskiej.

- Nowe umowy sponsorskie nadchodzą. Jesteśmy w trakcie zamykania rozmów - dodaje Krzysztof Śmigiel, dyrektor generalny klubu.

W poniedziałek w Szczecinie gościł Matej Kazijski, który został nowym zawodnikiem Stoczni. To piąte wzmocnienie zespołu, kolejne nietuzinkowe. Wcześniej kontrakty z klubem podpisali Bartosz Kurek, Łukasz Żygadło, Lukas Tichacek i Simon Van De Voorde. O przynajmniej trzech transferach Stoczni mówiło się także poza Polską, ponieważ dołączają do niej zawodnicy światowego formatu.

ZOBACZ WIDEO Eksperci chcą polskiego trenera, ale nie widzą kandydata. "Federacje stawiają na nazwiska"

- Tworzymy coś wyjątkowego i niepowtarzalnego w Szczecinie. Dwa lata temu, po awansie do PlusLigi, ludzie mieli wątpliwości i zastanawiali się, jaki będzie ten szczeciński projekt. Angażując w niego tak wielkie osobistości jak Matej Kazijski najlepiej odpowiadamy na te wątpliwości - mówi Michał Gogol, trener Stoczni.

- Prowadzenie tego zespołu będzie dla mnie wielkim wyzwaniem. Zdaję sobie sprawę z tego, jak duża będzie presja na nas. Wierzę jednak, że stworzymy w Szczecinie drużynę, która będzie walczyć o medale. W poniedziałek o godzinie 4 zakończyłem ośmiogodzinną rozmowę z Rado Stojczewem, która była bardzo inspirująca. Dała mi ona ogromnego kopa do pracy. Nie mogę się doczekać początku okresu przygotowań i sezonu - dodaje szkoleniowiec.

Zanim drużyna sprawdzi się w warunkach bojowych trzeba jeszcze stworzyć jej sporą część. W Szczecinie zostało zaprezentowanych ośmiu zawodników, czyli do kompletu brakuje najpewniej sześciu.

- Trzech siatkarzy może być nowymi postaciami. Negocjujemy z nimi, ale na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość. Kiedy dostaliśmy zielone światło do rozpoczęcia ambitnego projektu, było bardzo późno na budowanie zespołu. Inne kluby miały już gotową kadrę. Dlatego mamy trudniejsze zadanie - tłumaczy Śmigiel.

Czy Stocznia Szczecin wywalczy medale w najbliższym sezonie PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    A poza tym mają przecież Stojczewa - nie wierzę ,że on nie będzie niczego podpowiadał ,a Gogol jest na tyle mądry ,żeby wziąć sugestie kogoś takiego pod uwagę.
    fan_ivosz On nie ma nic przekazywać Kazijskiemu. On ma rozpisać treningi, wymyślić strategię grania i czuwać nad tym aby ta strategia była realizowana. Tylko tyle i aż tyle. Siatkarze tej klasy sami wiedzą dlaczego jakieś zagranie nie wyszło i tylko lepszy od niego mógłby go czegoś nauczyć a takich jest bardzo mało albo wręcz brak. Ponadto, od siatkarzy tej klasy młodzi gracze mogą się więcej nauczyć niż od trenera.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kajlo PL 0
    Co do kasy to oni podpisują umowy nie tylko ze stocznia ale i z innymi inwestorami ... po prostu ktoś wpływowy to wszystko ogarnia i szuka kasy ... bardzo dobrze ... tak powinno być w każdym klubie bo miasta duże i kasa jest tylko trzeba rozmawiać ... myślę że to inwestycja na przyszłość oby z sukcesami sportowymi ... na początek medale w Plus Lidze a następnie CEV ...
    kemot06 Zgadza się liga już kompletnie popadła w marazm. W ogóle liga się nie rozwija. Brak wielkich nazwisk. Żaden klub nie powalał z transferami na kolana. Oby to jakoś zmusiło pozostało kluby do lepszych transferów. Szkoda, że to Stojczew nie jest trenerem Stoczni, ale może... Brawo dla Stoczni. Tylko pytanie skąd nagle mają na to pieniądze i czy to nie będzie jednorazowy wybryk. :( Teraz kluby jak Zaksa, Skra, JW itd będą pluć na Stocznię, że nazwiska nie grają, że zawodnicy za starzy... Nie tylko wyniki są ważne, ale znane nazwiska, które przyciągną kibiców.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • fan_ivosz 0
    On nie ma nic przekazywać Kazijskiemu. On ma rozpisać treningi, wymyślić strategię grania i czuwać nad tym aby ta strategia była realizowana. Tylko tyle i aż tyle. Siatkarze tej klasy sami wiedzą dlaczego jakieś zagranie nie wyszło i tylko lepszy od niego mógłby go czegoś nauczyć a takich jest bardzo mało albo wręcz brak. Ponadto, od siatkarzy tej klasy młodzi gracze mogą się więcej nauczyć niż od trenera.

    marcin1978 ladnie pieknie ale trener jest za slaby nieporadzi sobie z tymi gwiazdami co on moze przekazac takiemu kazijskiemu gosc wciagnie go nosem potrzebny trener z gornej polki do prowadzenia takiego zespolu szczecin dobry przyklad dla innych zespolow co scigaja szrot z drugich lig europejskich oby tak dalej kibicuje wam
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×