WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zbigniew Bartman klubowym wicemistrzem Ameryki Południowej

UPCN San Juan Voley nie udało się zrewanżować Sadzie Cruzeiro za wcześniejszą porażkę w mistrzostwach Ameryki Południowej i mimo dobrej postawy Zbigniewa Bartmana argentyński klub nie wygrał finału tego prestiżowego turnieju.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Zbigniew Bartman

Klub Zbigniewa Bartmana po pokonaniu w grupie A peruwiańskiego Regatas Lima i półfinałowym zwycięstwie 3:0 nad Fiat/Minas z Brazylii dotarł do finału klubowych mistrzostw kontynentu i miał szansę na przełamanie prymatu Sady Cruzeiro, a także pierwsze złoto tej imprezy od 2015 roku. To się jednak nie udało, brazylijski gigant okazał się wyraźnie lepszy od pretendenta do tytułu i oddał mu tylko jednego seta.

I liga mężczyzn: Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała fazę zasadniczą

- Nie zawsze graliśmy fantastycznie, ale mimo trudnej sytuacji nie poddaliśmy się w półfinale i zaprezentowaliśmy nasze umiejętności. A w finale prostu wyszliśmy na parkiet i bawiliśmy się grą - skomentował Taylor Sander, wybrany MVP całych rozgrywek, który przy okazji wspominał trudny półfinał Sady z Obras de San Juan, wygrany 3:2.

Polski atakujący nie poniósł swojej drużyny do wygranej, ale nie musiał wstydzić się swojej postawy. Bartman zdobył w finale zawodów 24 punkty przy 53 procentach skuteczności, zdobył do tego 3 punkty blokiem i był jednym z liderów drużyny w trzecim secie, wygranym przez UPCN w dobrym stylu do 21. Tym samym Polak dopisał kolejne osiągnięcie do listy swoich zdobyczy w argentyńskim klubie: na jego koncie jest już mistrzostwo Argentyny z 2018 roku, a także tytuły MVP, najlepszego atakującego oraz punktującego finałów ligi ACLAV.

Czytaj takżeNietypowy wyjazd posłużył warszawianom. Szóstka 23. kolejki PlusLigi według portalu WP SportoweFakty

W tym sezonie argentyńskiej ekstraklasy klub Zbigniewa Bartmana na jedno spotkanie przez końcem rundy zasadniczej plasuje się na trzeciej pozycji z dorobkiem 39 punktów i stratą 6 "oczek" do lidera, Bolivar Voley.

UPCN San Juan Voley - Sada Cruzeiro 1:3 (19:25, 18:25, 25:21, 16:25)

ZOBACZ WIDEO Zachwyt nad Michałem Kubiakiem. "Fenomen. Chyba najlepszy mental w całym polskim sporcie"

Czy Zbigniew Bartman zdobędzie po raz kolejny mistrzostwo Argentyny?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
voleysur.org

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Przenosząc się na antypody, Zibi zniknął z radarów. A Vital Heynen ma w tej chwili za dużo bogactwa pod ręką, by jeszcze pamiętać naszego gracza, niewidzianego od kilku lat.. To jednak oczywiście wszystkiego nie tłumaczy.
    tomcug Oczywiście, że tak. Moja poprzednia uwaga o ekipie z Rzeszowa miała nieco humorystyczny charakter, bo ostatecznie Sovia skończyła ubiegłoroczne KMŚ bez medalu, ale jednak pokonania Sady im odebrać nie można. A forma Zbyszka jest cały czas co najmniej dobra i fakt notorycznego pomijania go przy powołaniach do kadry nie jest do końca sprawiedliwy. I w końcu kończymy ze składem, gdzie na przyjęciu jest 1 doświadczony gracz na 4, zaś na ataku teoretycznie 2/3, ale praktycznie 1/3, bo Konar, z całym szacunkiem, od paru ładnych lat nie potrafi złapać dobrej, stabilnej formy. A do czego to może doprowadzić w razie niedyspozycji filarów drużyny, pokazał mecz z Argentyną. Bynajmniej nie mówię, żeby młodych do kadry nie brać, bo jak najbardziej trzeba, ale pomijanie takich graczy jak Zbigniew Bartman jest niezbyt zrozumiałe.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tomcug 0
    Oczywiście, że tak. Moja poprzednia uwaga o ekipie z Rzeszowa miała nieco humorystyczny charakter, bo ostatecznie Sovia skończyła ubiegłoroczne KMŚ bez medalu, ale jednak pokonania Sady im odebrać nie można. A forma Zbyszka jest cały czas co najmniej dobra i fakt notorycznego pomijania go przy powołaniach do kadry nie jest do końca sprawiedliwy. I w końcu kończymy ze składem, gdzie na przyjęciu jest 1 doświadczony gracz na 4, zaś na ataku teoretycznie 2/3, ale praktycznie 1/3, bo Konar, z całym szacunkiem, od paru ładnych lat nie potrafi złapać dobrej, stabilnej formy. A do czego to może doprowadzić w razie niedyspozycji filarów drużyny, pokazał mecz z Argentyną. Bynajmniej nie mówię, żeby młodych do kadry nie brać, bo jak najbardziej trzeba, ale pomijanie takich graczy jak Zbigniew Bartman jest niezbyt zrozumiałe.
    grolo Jeśli sobie uzmysłowimy , że to taka płd-amerykańska Liga Mistrzów to docenimy Zbyszka Bartmana.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Jeśli sobie uzmysłowimy , że to taka płd-amerykańska Liga Mistrzów to docenimy Zbyszka Bartmana.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×