Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PlusLiga: koniec czarnej serii Asseco Resovii Rzeszów. Pokonała MKS Będzin w meczu na dole tabeli

Po pięciu porażkach z rzędu Asseco Resovia Rzeszów zeszła z boiska z tarczą. Wygrała 3:2 długie i nerwowe starcie w PlusLidze z MKS-em Będzin.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarze Asseco Resovii Rzeszów PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: siatkarze Asseco Resovii Rzeszów

MKS Będzin nie poszedł za ciosem po wygranej 3:2 z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Było to jego przełamanie po ośmiu porażkach. Na jakikolwiek dobry wynik czekał najdłużej w lidze i chciał zapewnić pozytywne wrażenia również kibicom w swojej hali. - Te upragnione punkty musiały wreszcie przyjść i napawały nas optymizmem - mówił Dawid Gunia, środkowy.

Pierwszy set w konfrontacji z Asseco Resovią Rzeszów był ciągiem dalszym będzińskiego karnawału. MKS wygrał 25:17 i jego siatkarze pewnie nie spodziewali się w tym momencie, że przez następną godzinę będą stanowić tło dla przeciwnika.

Czytaj także: Mistrzowie Polski z drugim pewnym zwycięstwem. Grupa Azoty ZAKSA rozbiła Knack Roeselare

To co dobre dla gospodarzy nie potrwało długo. Od początku drugiej partii na boisku rządziła drużyna z Podkarpacia i zwyciężyła w niej 25:17. Po jeździe najpierw w jednym kierunku, a następnie w przeciwnym było 1:1. Przewaga psychologiczne przechodziła jednak na stronę gości.

ZOBACZ WIDEO: Wilfredo Leon świetnie czuje się w reprezentacji Polski. "To wszystko posłuży za rok"

Resovia przyjechała do Sosnowca po pięciu porażkach, będąc zaledwie dwie lokaty wyżej w tabeli niż MKS. Przed konfrontacją na dole PlusLigi notowania rzeszowian stały wyżej, ale ich niska forma nakazywała ostrożność w typowaniach. Resovia po falstarcie w pierwszym secie grała coraz pewniej. W trzecim secie zwyciężyła 25:19. Poziom spotkania nie był wysoki, ale jeżeli któraś drużyna podnosiła go, była to na tym etapie Resovia.

Kawika Shoji, który pojawił się na boisku w drugim secie, mógł liczyć na niezłe przyjęcie, a to pozwalało uruchamiać coraz częściej Bartłomiejów Lemańskiego i Krulickiego na środku siatki. W trudnych momentach MVP meczu kierował piłkę do ambitnego w obronie i sprytnego przy siatce Rafała Buszka. Po przeciwnej stronie boiska poderwali się do walki Michał Superlak oraz David Sossenheimer i to głównie dzięki nim MKS wrócił do skutecznej gry w czwartym secie. Gospodarze zwyciężyli 25:20 i doprowadzili do tie-breaka.

W decydującej partii prowadziła od początku do końca Resovia. Co prawda zmarnowała trzy piłki meczowe z rzędu, ale ta ostatnia z serii została wykorzystana. Bartłomiej Lemański trafił w pole ze środka na 15:13 i dwa punkty pojechały do Rzeszowa.

Czytaj także: Bartosz Kwolek: Mamy tak doświadczoną drużynę, że z perspektywy kibica zmieniły się tylko koszulki

MKS Będzin - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (25:17, 17:25, 19:25, 25:20, 13:15)

MKS: Pająk, Sossenheimer, Sobański, Dryja, Gunia, Superlak, Potera (libero) oraz Buczek, Ratajczak, Fornal, Schmidt, Faryna.

Resovia: Komenda, Marechal, Buszek, Lemański, Krulicki, Bartman, Perry (libero) oraz Rousseaux, Shoji, Hoag.

MVP: Kawika Shoji (Asseco Resovia Rzeszów).

Czy Asseco Resovia Rzeszów zakończy sezon zasadniczy PlusLigi w górnej połowie tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11):
  • Ambersil Zgłoś komentarz
    Czy ktoś wie czemu nie grał Nicholas Hoag i Damian Szulz?
    • Piotr Trzeciak Zgłoś komentarz
      Pa rówy zdobyły dwa punkty-niesamowite!!!!!!!!Potęga,walec,dominatorzy,predatorzy!!!
      • Franek Dolas Zgłoś komentarz
        No ciekawe czy w Rzeszowie powinni się cieszyć z tego zwycięstwa. Gdyby miejscowi nie pogubili się w ostatniej piłce to mogło się skończyć inaczej. Za każdym razem jak patrzę na
        Czytaj całość
        nazwiska jakie są w Rzeszowie to zachodzę w głowę jak można odstawiać taką kaszankę. Rozumiem że są lub były kontuzje ale nie da się wszystkiego zwalić na nie. Próbuję sobie wyobrazić koncepcję budowy tej drużyny …. i jak wszystko się zawaliło. Rozgrywający : Shoji - Komenda Do tej pory przeważnie grał Komenda i niczym szczególnym nie imponował. Shoji grał nie wiele i to widać. Ale ma serwis który zrobił wczoraj dużo. Bez nie go ten mecz skończyłby się szybciej. Lemański - Krulicki . Od tego trzeba zacząć że to nie są filary drużyny. Jeśli skrzydła nie grają to oni meczu nie odwrócą. Oni mogą być przyzwoitym uzupełnieniem pod warunkiem że ci którzy filarami powinni być będą grać przynajmniej przyzwoicie. Perry jest ok Na ataku jest po kontuzjach Bartman i Schulz. Siatkarz i skręcona kostka to kiepski zestaw. Minie jeszcze sporo czasu aż się o tym zapomni. Trzeba umiejętnie eksploatować Bartmana bo jak jeszcze on padnie ...Ale jak? Przyjmujący. No ale Marechal a wiec jeden z planowanych filarów drużyny gra dramat to kto ma łatać braki? Każdy inny zestaw przyjmujących nie będzie gorszy. Najmniej grał chyba Buszek i dlatego dałbym mu pograć w dłuższym wymiarze. Żeby nabrał pewności siebie. Może w tej chwili nie wszystko mu wychodzi ale przy tak kiepskim Marechalu co ma się do stracenia. Wprowadzanie takich zawodników jak Shoji czy Buszek na dwie piłki mija się z celem.
        • krytyk65 Zgłoś komentarz
          Panie Góral, potrzebne szybkie przecięcie pępowiny łączącej duet kolesi Gruszka - Ignaczak z drużyną. Powierzenie misji tworzenia potęgi w Rzeszowie temu duetowi przyznaje Pan, było
          Czytaj całość
          pomyłką. Jest jeszcze czas, aby wspiąć się w tabeli, ale sorry nie z tymi panami. Zacznijmy od kontuzji czołowych zawodników związanych ze sprawami przeciążeniowymi. Błąd w przygotowaniach do sezonu i zawodnicy nie mają siły. Rozpowszechnianie przez Gruszkę informacji, że to zawodnikom się nie chce trenować i grać jest zagraniem poniżej pasa. Obrzucić fekaliami podopiecznych, żeby wybielić siebie nie przystoi trenerowi. Jakby Gruszka miał honor, to by sam podał się do dymisji, ale koleszka "Igła" trzyma rękę na pulsie i nie pozwoli zrobić funflowi - Gruszce krzywdy. Panie Góral potrzeba szybkich, zdecydowanych działań - patrz Jastrzębski Węgiel, Jeszcze jest czas .
          • jozef123 Zgłoś komentarz
            Jakaż radość w Rzeszowie bo Reska zdobyła twierdzę Będzin!!!Brawo IGŁA,tylko pilnuj żeby żaden asior nie odszedł na wczesniejszą emeryturę,bo gdzie znajdziesz takie perły jakie
            Czytaj całość
            teraz sprowadziłeś do Rzeszowa.
            • Bartex Zgłoś komentarz
              Tego ani się oglądac ani komentowac już nie chce, Wymęczone zwyciestwo i czym tu się chwalić ? ze kolejny sezon w "plecy" Kiedy ktoś powie "stop" i zmieni trenera,
              Czytaj całość
              bo zawodników klub ma takich a nie innych. Nazwiska nie grają to fakt, ale tu nic nie gra
              • JC53 Zgłoś komentarz
                Każdy dzień pracy duetu Gruszka-Ignaczak przybliża ostateczny upadek siatkówki w Resovii.Zastanawiający w tym wszystkim jest brak reakcji sponsorów.
                • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                  Bardzo źle się dzieje od dłuższego czasu w Resovii , skoro tyle radości daje wymęczone 3:2 z Będzinem.
                  • Ahmed Pol Zgłoś komentarz
                    poziom tego meczu jak w lidze okręgowej!!!! ciekawe co było jakby ciapaty nie uciekł z Będzina pewnie Resovia z 20 w setach by nie wyszła !!!! a tak na poważnie to grał zespół zbudowany
                    Czytaj całość
                    za grube miliony z najbiedniejszym w lidze i to tak okrojonym ,że jak to powiedział wczoraj Drzyzga - Bednaruk modli się żeby żaden z zawodników nie zachorował bo nie będzie miał kogo wystawiać!!!! i ta radość resoviaków po meczu paranoja!!!
                    • jozef123 Zgłoś komentarz
                      Nie krytykujcie ASIORÓW oni grają najradosniejszą siatkówkę.Po każdym ataku gwiazdy rzeszowskiej całe trybuny ryczą ze śmiechu.Naprawdę warto to zobaczyć na żywo.
                      • lammergeyer2 Zgłoś komentarz
                        Zupełnie nie rozumiem co się dzieje w Resovii. Nawet z MKS ledwo wygrali. Jak popatrzymy na skład to powinni być gdzieś na 4-5 pozycji w lidze. W zeszłym roku było to samo - a teraz
                        Czytaj całość
                        zawodnicy się zmienili, trener się zmienił a słabość pozostała. To może to jednak wina zarządu?
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×