Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Awatary zamiast kibiców. Oryginalny pomysł PZPS na zapełnienie trybun w czasie meczów reprezentacji Polski

140-centymetrowe awatary z tektury, na których można wykupić miejsce i zamieścić swój wizerunek. Taką oryginalną propozycję do fanów reprezentacji Polski skierował PZPS. Awatary kosztują 59 złotych i ponoć cieszą się sporym zainteresowaniem.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Polscy kibice w Apeldoorn Materiały prasowe / CEV / Polscy kibice w Apeldoorn

Bez kibiców, ich dopingu, wrzawy i spontanicznych okrzyków, nawet kapitalne spotkanie świetnych ekip nie wydaje się przesadnie emocjonujące. Dlatego organizatorzy sportowych wydarzeń robią co mogą, by w dobie pandemii COVID-19, a co za tym idzie w dobie meczów rozgrywanych przy pustych trybunach, widowiska nie wyglądały jak treningowe gierki lub mecze ligi podwórkowej.

Klub AGF Aarhus po wznowieniu duńskiej ekstraklasy ustawił wokół boiska telebimy, na których pojawiały się twarze kibiców, wspierających swoją drużynę sprzed komputerów. Na wirtualnych trybunach poprzez platformę Zoom zalogowało się około 10 tysięcy osób, ubranych w klubowe szaliki i koszulki. Efekt powszechnie chwalono, choć na piłkarzy duże telebimy z migającymi obrazkami mogły działać rozpraszająco.

W niemieckiej Bundeslidze są didżeje, którzy odtwarzają nagrane reakcje publiczności i dostosowują je do boiskowej sytuacji. O krok dalej poszli Hiszpanie z La Liga i do efektów dźwiękowych dołożyli do obrazu telewizyjnego komputerowo wygenerowaną publiczność. Efekt był jednak marny. Wirtualni fani wyglądali jakby czas zatrzymał się dla nich w erze karty graficznej EGA.

ZOBACZ WIDEO: Jacek Nawrocki zadowolony z pierwszego tygodnia treningów. "Jest do wykonania dużo pracy motorycznej"

Jeszcze inną opcję wybrał teraz Polski Związek Piłki Siatkowej. Wobec braku możliwości zaproszenia kibiców na tegoroczne mecze reprezentacji Polski siatkarek i siatkarzy, zaoferował im wykupienie miejsca dla swoich awatarów. Awatary o wysokości 140 centymetrów będą wykonane z pięciowarstwowej tektury i pojawią się na każdym meczu biało-czerwonych drużyn w 2020 roku.

- Decyzja o wprowadzeniu do sprzedaży awatarów wynika z obecnej sytuacji epidemiologicznej. Nie mamy możliwości organizacji meczów z udziałem publiczności i wystąpiliśmy z inicjatywą skierowaną do kibiców w postaci awatarów jako atrakcyjnego środka zastępczego, mającego na celu stworzenie widowni podczas meczów - mówi nam dyrektor marketingu PZPS Justyna Tkaczyńska.

Meczów będzie przynajmniej sześć - 30 czerwca i 1 lipca panie zagrają w Wałbrzychu z Czeszkami. Męska drużyna zacznie 22 i 23 lipca dwoma starciami z Niemcami w Zielonej Górze. Później zmierzy się jeszcze z Estonią i Finlandią, prawdopodobnie 26 i 28 lipca, w nieznanej jeszcze lokalizacji. Wszystkie spotkania pokaże telewizja Polsat Sport i to w czasie jej transmisji kibice będą mogli wypatrywać swoich tekturowych wizerunków na trybunach.

Na mecze Polek i Polaków ma jeździć ten sam komplet tekturowych kibiców. Nie wiadomo jeszcze, ilu takich fanów zostanie wyprodukowanych, a co za tym idzie w jakim stopniu zapełnią oni trybuny hal w Zielonej Górze i Wałbrzychu. - Jest to zależne od zainteresowanie kibiców i dynamiki sprzedaży. Oferta jest jednak limitowana - tłumaczy Tkaczyńska.

Swój wizerunek na jednym z awatarów można wykupić za 59 złotych. Ich sprzedaż wystartowała w poniedziałek o godzinie 14 w serwisie ebilet.pl. Zainteresowanie ponoć jest - dyrektor marketingu PZPS zdradza, że w pierwszych godzinach od startu awatarowej oferty na ruch na stronie internetowej bileterni był duży. Jedna osoba może zakupić nie więcej niż sześć miejsc na awatarach. Jeśli ktoś wcześniej wykupił voucher na mecze Polek i Polaków w Siatkarskiej Lidze Narodów (wyprzedano wszystkie), może go wykorzystać przy zakupie awatara.

Jedno jest pewne - choćby na awatarach znalazły się same wizerunki najbardziej zagorzałych siatkarskich fanów na świecie, z trybun i tak będzie wiało chłodem. Widok może być komiczny, ale inicjatywa sama w sobie jest ciekawa. Lepszy kibic z tektury, niż puste trybuny, albo rozpikselowany tłum, którym swoją ligę próbowali ubarwić Hiszpanie.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy jesteś zainteresowany zakupem awatara, który pojawi się na meczach reprezentacji Polski w 2020 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×