KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ME siatkarzy. Piękne słowa serbskiej gwiazdy o swoim trenerze. "Dla mnie był jak drugi ojciec" [WYWIAD]

MVP mistrzostw Europy wystąpi w Aluronie CMC Warcie Zawiercie. Będzie tam pracował ze swoim mentorem, Igorem Kolakoviciem. - To on stworzył ze mnie takiego gracza - mówi specjalnie dla WP SportoweFakty, Uros Kovacević.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
 Uros Kovacević WP SportoweFakty / Monika Pliś / Na zdjęciu: Uros Kovacević
Początek tegorocznych mistrzostw Europy siatkarzy był umiarkowanie udany dla reprezentacji Serbii. Ostatecznie najpewniej zajmą drugie miejsce w grupie (stanie się tak, jeśli Polacy pokonają Ukraińców). Swoją jedyną porażkę ponieśli właśnie w meczu z Biało-Czerwonymi.

Od początku turnieju w znakomitej formie znajduje się Uros Kovacević. Przyjmujący to prawdziwy lider drużyny. W przyszłym sezonie będzie bronił barw Aluronu CMC Warty Zawiercie. Specjalnie dla WP SportoweFakty opowiada o m.in. wyjątkowej relacji ze swoim klubowym trenerem, przyszłym sezonie w PlusLidze oraz czy Serbię ponownie stać na złoto.

Arkadiusz Dudziak, WP SportoweFakty: W przyszłym sezonie będzie pan bronił barw klubu z Zawiercia. Teraz już znamy cały skład. Jest to ekipa na zdobywanie medali?

Uros Kovacević, MVP poprzednich mistrzostw Europy oraz nowy przyjmujący Aluron CMC Warty Zawiercie: Jeszcze zobaczymy, ale jesteśmy z pewnością ekipą, która ma w sobie wiele jakości. Nigdy nie grałem wcześniej w polskiej lidze, więc nie mam jeszcze pełnego oglądu wszystkich innych drużyn. Aluron będzie w tym sezonie złożony ze znakomitych indywidualności, jeśli będziemy grali jako zespół, to mamy wielką szansę, żeby osiągnąć coś spektakularnego.

ZOBACZ WIDEO: ME siatkarzy. Aleksander Śliwka o problemach reprezentacji Polski. "Zwycięstwo rodziło się w bólach"

Pracował już pan wcześniej przez wiele lat z Igorem Kolakoviciem w reprezentacji. Jaki to trener?

To świetny trener i przede wszystkim wspaniały człowiek. Znam go od wielu lat. Dlatego bardzo się cieszę, że będę miał okazje znowu z nim pracować po 7 latach przerwy. Mogę tylko mu powiedzieć dziękuje.

Można powiedzieć, że to był pański mentor?

Na pewno tak, zwłaszcza dla takiego młodego gracza, którym byłem ja, bowiem debiutowałem w reprezentacji jak miałem 17-18 lat. Dla mnie był jak drugi ojciec i mentor. Występowałem także w jego klubie, ACH Volley Bled, trafiłem tam, gdy miałem 17 lat. To on stworzył ze mnie takiego gracza.

To będzie pana pierwszy rok w naszym kraju. W sobotę graliście z Polską przy pełnej hali. Co myśli pan o atmosferze wokół siatkówki w naszym kraju?

W Polsce jest zawsze najlepsza atmosfera, tutaj po prostu kocha się siatkówkę. Zawsze mecz z Polską jest prawdziwym spektaklem. Już wiele razy miałem okazje grać w waszym kraju przeciwko waszej drużynie, więc znam od podszewki ten klimat. Zawsze tutaj dobrze się gra.

Przed mistrzostwami wydawać się mogło, że Grecja i Portugalia to nie są najmocniejsze ekipy. Jednak sprawiły one mnóstwo problemów zarówno Polsce, jak i Serbii.

Teraz wszyscy już potrafią grać w siatkówkę, więc to nie jest nic szokującego. Portugalczycy to młoda ekipa i chcą się pokazać przeciwko tym teoretycznie silniejszym zespołom. To drużyna pełna jakości, podobnie sprawa ma się z Grecją.

Trener Slobodan Kovac dużo rotuje składem, wszyscy gracze dostali okazje do odpoczynku. To dlatego, że mistrzostwa Europy to zbyt długi turniej?

Mieliśmy w fazie grupowej trzy mecze z rzędu o 20:30. Wszyscy byliśmy bardzo zmęczeni tą sytuacją, dlatego też potrzebowaliśmy odpoczynku.

Jest pan w bardzo wysokiej formie na tym turnieju, jak na prawdziwego lidera ekipy przystało. Czy w związku z tym odczuwa pan większą presję?

Zgadza się, jestem jednym z najbardziej doświadczonych graczy w reprezentacji. Na nas spoczywa obowiązek, żebyśmy wytrzymali ciśnienie. Mam nadzieję, że wszyscy jesteśmy w dobrej dyspozycji, bo tylko jako drużyna możemy osiągać wielkie rzeczy.

Przed dwoma laty Serbia została mistrzem Europy. Niektórzy mówią, że macie wszystko w swoich rękach, by powtórzyć ten suckes i w Polsce.

Myślę, że możemy. Wszystko tak naprawdę zależy od nas. W Europie gra jednak bardzo dużo mocnych drużyn, więc czynnik szczęścia też będzie się liczył. Damy z siebie wszystko aż do samego końca.

Które drużyny będą dla was najgroźniejsze?

Ameryki nie odkryję, jak powiem, że to Polacy, Francuzi, Rosjanie, Włosi. Nie chcę o nikim zapomnieć, ale to ekipy, które zawsze są w grze o trofeum.

Czytaj więcej:
Mistrzostwa Europy siatkarzy: sytuacja w grupie przed ostatnią kolejką. Na kogo Polacy mogą trafić w 1/8 finału?
"Wiele zachowań pod publiczkę". Wicemistrz świata nie zostawił suchej nitki na Heynenie

Czy Serbowie staną na podium tegorocznych mistrzostw Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×