Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
MVP: Joanna Staniucha-Szczurek (Tauron MKS)
Blok Staniuchy-Szczurek na Jagodzińskiej kończy to nieco dziwne, ale udane dla dąbrowianek spotkanie.
Agresywny blok-aut Popović i mamy piłkę meczową! Dużo piłek meczowych.
Karolina Różycka uderza w aut.
Hancock sprawdziła przyjęcie Pauliny Głaz, test nie został zaliczony przez młodą przyjmującą.
Cztery odbicia po stronie coraz bardziej zrezygnowanych przyjezdnych z Podkarpacia.
Bonczewę zmienia Cabajewska, wcześniej Popović potwierdziła, że gdyby była nagroda dla najlepszej rezerwowej meczu, pewnie by ją otrzymała.
Najpierw blokowała amerykańska rozgrywająca, potem ta sama siatkarka dobrze posłała piłkę do Różyckiej.
Opłaciło się dąbrowiankom bronić chytre uderzenia rywalek, atak Hancock z drugiej piłki był idealny.
Można powiedzieć - podwójne przebicie punktowe dąbrowianek. Różycka z Ganszczyk poradziły sobie w bloku.
Skiba dynamicznie kończy akcję z drugiej linii.
Blok przyjezdnych nieco rozminął się z atakującą Różycką, efekt był łatwy do przewidzenia.
Tej maszyny rzeszowianki już nie zatrzymają? Czas dla Developresu po dobrym ataku z obiegnięcia Dziękiewicz.
Bonczewa dostała łatwą piłkę pod siatkę i postanowiła kiwać, ale pomysł był znacznie lepszy niż wykonanie.
Moment chwały Hawryły, która zatrzymała Popović. Dodajmy, że na czwartego seta wyszła niemal taka sama szóstka rzeszowskiej drużyny, która sprawiła niespodziankę w trzeciej partii. W MKS-ie w składzie została Popović, która teraz popisała się punktowym serwisem.
Magda Jagodzińska uderzyła wprost w czekające na nią ręce Staniuchy-Szczurek.
Podkarpacki zespół odgrywa się na "prześladowcy". Już tylko dwa punkty straty po akcji ze środka Hawryły.
Na razie Tauron MKS wraca na właściwe tory, a my wróćmy na chwilę do poprzedniego seta: skoro w nim co drugi atak Developresu kończył się punktem (skuteczność Zagłębianek - 35 proc.), a gospodynie oddały przeciwniczkom aż 8 punktów i ani razu nie postawiły szczelnego bloku, trudno się dziwić takiemu wynikowi, jaki padł niedawno w Hali Centrum.
Rzeszowianki nawet w wygranym secie rzadko kiedy blokowały, teraz ta sztuka im się akurat udała.
Piorunujący początek rozeźlonych gospodyń. Wystarczyło kilka "gwoździ" Popović i błędy zdenerwowanej Bonczewej, by trener Skrok musiał ratować się czasem.
Wymiana była prowadzona szybkim tempie, ostatecznie Katarzyna Urban uderzyła w aut. Ta partia była ostrzeżeniem dla wciąż wygrywającego zespołu.
Widac było po tym uderzeniu Popović, że jest mocno zirytowana przebiegiem seta.
Piłka setowa dla Developresy po akcji uśmiechniętej od ucha do ucha Skiby.
Jagodzińska po raz kolejny korzysta z braku komunikacji u rywalek.
Trener wprowadził już na parkiet Urban i Popović, cała drużyna stara się odrobić sporą stratę, ale mało co im w tej partii wychodziło. Developres, który jest na fali dzięki postawie rozgrywającej Bonczewej i przebudzonej na dobre Skiby, ma spore szanse na triumf w tej odsłonie meczu.
Kanadyjska zawodniczka do końca czekała z decyzją o ataku i oszukała wrogi blok plasem w środek parkietu.
Argentyński szkoleniowiec może odetchnąć z ulgą. 3. punkt dla MKS-u zdobywa atakiem pod górkę Pavan.
Znów nieporozumienie u gospodyń, a piłka po akcji Skiby jakimś cudem dotyka palców Ganszczyk (zmienionej chwilę potem przez Bałucką).
Co dzieje się z faworytem? Hawryła po raz kolejny korzysta z syndromu trzeciego seta po stronie rywala.
Trener Serramalera prosi o czas, jego zespół znów słabiej zaczyna seta. Magdalena Hawryła spokojnie przebiła przechodzącą piłkę.
Hancock wystawiająca z pierwszej strefy źle odbiła piłkę.
Wartością dodaną dla rzeszowskiej ekipy jest z pewnością postawa Justyny Raczyńskiej.
Pierwszy atak w meczu skończyła Magda Jagodzińska, która dopiero co weszła na parkiet, potem Ganszczyk minęła się w ataku z piłką.
Wiadomo, że Deja McClendon została wykluczona z gry w dzisiejszym meczu przez uraz nogi. Przewiduje się, że czeka ją dziesięciodniowa przerwa od treningów.
Nieuniknione stało się faktem. Karolina Różycka zakończyła dość jednostronną partię. Kluczowa w niej była siła serwisu dąbrowianek, który nieraz odrzucał rywalki od siatki i utrudniał im grę.
Bonczewa wykorzystała szybko lecąca w jej kierunki piłkę i przebiła ją na drugą stronę z dobrym skutkiem.
Nie pomogło wejście na parkiet Śliwińskiej i Bonczewy, Tauron MKS nadaje tonu wydarzeniom na parkiecie. Choć Różycka mogła teraz lepiej wykończyć akcję.
Nie pomogło wejście na parkiet Śliwińskiej i Bonczewy, Tauron MKS nadaje tonu wydarzeniom na parkiecie. Choć Różycka mogła teraz lepiej wykończyć akcję.
Skiba odpowiada plasem w środek parkietu na asa Pavan i punkt Dziękiewicz.
Przepraszamy za przerwę spowodowaną niedostatkami współczesnych technologii. Jak widać po wyniku, zespół gospodyń wypracował dzięki błędom rywalem i realizowaniu założeń taktycznych dużą przewagę.
W pojedynku środkowych lepsza okazała się Dziękiewicz.
Wydawało się, że atak Staniuchy-Szczurek będzie owocny, ale piłka wylądowała w bandach reklamowych.
Justyna Raczyńska zmieniła Paulinę Głaz. Punkty zdobywały Skiba i Staniucha-Szczurek.
Już teraz dąbrowianki mają na koncie 9 bloków wobec zaledwie jednego po stronie przyjezdnych. Szczególnie boleśnie odczuły to Joanna Kapturska oraz Agata Skiba, obie zbijające ze skutecznością rzędu 20-30 procent.
Zagłębianki niepodzielnie rządzą na siatce. Kolejny raz zatrzymały skrzydłowe Developresu.
Pierwsze zagranie do Otasević było perfekcyjne, drugiemu zabrakło kilkunastu centrymetrów.
Popis gry wyblokiem Kamili Ganszczyk, za każdym razem wyczuwała intencje atakującej.
W pierwszej akcji drugiego seta minimalnie za boisko piłkę uderzyła Cabajewska.
Przydało się trochę szczęścia. Joanna Kapturska popełniła kolejny błąd w końcówce i uderzyła piłkę po antence.
Staniucha-Szczurek ubłagała sędziego, który uznał racje MKS-u i przyznał mu punkt po wątpliwym ataku po prostej.
Jęk zawodu na trybunach, "Stacha" wyrzuca przyjętą piłkę w trybuny. Musi interweniować trener dąbrowianek.
Broni swojej drużyny Otasević. Wchodzi na parkiet Śliwińska za wspomnianą czarnogórską środkową.
Trochę niepewności po uderzeniu Kapturskiej, sędzia uznał, że było ono autowe.
Hawryła miała kiwkę Ganszczyk już na ręce, ale pozwoliła, by piłka wleciała w środek parkietu.
Cabajewska kiwnięciem z drugiej piłki oszukała skaczącą do bloku Ganszczyk.
Różycka na raty, ale skutecznie obija blok na lewym skrzydle.
Hawryła delikatnie i skutecznie na środku siatki.
Joanna Staniucha-Szczurek tuż po ataku zwróciła uwagę sędziemu, że Cabajewska w bloku dotknęła siatki... i została wysłuchana.
Cóż za pomyłka! Piłka po serwisie Pavan wracała na stronę dąbrowianek, a one pozwoliły na to, by dotknęła parkietu.
Blokują Hancock i Dziękiewicz!
Robi się ciekawie, lewe skrzydło, na którym rządzi Staniucha-Szczurek, to pewny punkt w ofensywie gospodyń.
Tauron MKs prowadzi po nieudanym ataku Kapturskiej.
Jeszcze większe owacje dostała Joanna Staniucha-Szczurek za zdecydowany i udany atak w trzeci metr z sytuacyjnej wystawy.
Hala fetuje efektowną akcję Rebecci Pavan.
Po kolejnym bloku reprezentantki Polski tym razem błąd podwójnego odbicia popełnia Hancock.
Ależ seria gospodyń! Po asie Różyckiej i bloku Ganszczyk to Jacek Skrok musi napomnieć swoje siatkarki.
Obiecująca wymiana zakończona dobrą reakcją Any Otasević na zamiary atakującej MKS-u.
I mamy pierwsze efekty słów Argentyńczyka. Atak z pierwszej strefy Pavan i blok Ganszczyk.
Nie tak to miało wyglądać. Juan Manuel Serramalera w końcu przerywa grę czasem po tym, jak Różycka kiwnęła idealnie, z tym że w antenkę.
Kiwka Hancock nie przyniosła efektu, a kontrę wykorzystała Kapturska. Póki co to jej zespół dominuje na parkiecie.
Hawryła uderza z zagrywki w siatkę.
Dąbrowianki reklamują autowy atak, ale sędzia przyznał punkt Develpresowi.
Podwójny blok nie zatrzymał atakującej z obiegnięcia Dziękiewicz.
Kontrola piłki w tym ataku Rebecci Pavan była bardzo nikła, piłka znów wyleciała w aut.
W końcu zdecydowana kontra ospałego teraz MKS-u. Joanna Staniucha-Szczurek czysto po skosie.
To przyjęcie Różyckie było tak niedbałe, że aż gorszące.
Błąd w polu serwisowym Ganszczyk.
Akcja, w której królował chaos i nieporządek. Ostatecznie Ganszczyk w próbie sytuacyjnego podbijania piłki popełniła fatalny błąd, wybijając ją w sektor kibiców.
Nieco większa przewaga rzeszowianek, Pavan uderza wysoko ponad blokiem.
Luka w bloku MKS-u była tak duża, że Kapturska musiała z tego skorzystać.
Otasević kończy akcję ze środka na pustej siatce.
Perfekcyjne przyjęcie pozwoliło na rozegranie do Pavan ataku w stylu "fałszywej środkowej".
Zrewanżowała się blok-autem Joanna Kapturska.
I już pokazała się w bloku Różycka, która nie dała szans na atak Skibie.
Na razie obie strony mają po jednym własnym błędzie na koncie.
Za chwilę zaczynamy. Developres: Cabajewska, Otasević, Kapturska, Hawryła, Głaz, Skiba, Borek (libero) Tauron MKS: Staniucha-Szczurek, Różycka, Hancock, Pavan, Dziękiewicz, Ganszczyk, Strasz (libero)
Z informacji mniej oficjalnych: Micha Danielle Hancock, rozgrywająca Taurona MKS-u, może dziś czuć się szczególnie zmotywowana do gry. Jednym z widzów sobotniego meczu będzie jej mama, która przyleciała do Polski w odwiedziny.
Dwie ważne informacje: - obecni w dąbrowskiej hali są Jacek Nawrocki i Waldemar Kawka, trenerzy kobiecej reprezentacji; - poza składem dąbrowianek jest amerykańska przyjmująca Deja McClendon, wyłączona z gry w powodu kontuzji.
Witamy z Hali Centrum w Dąbrowie Górniczej, gdzie o 17 rozpocznie się spotkanie miejscowego MKS-u z Developresem Rzeszów. Zagłębianki liczą na szóste z rzędu zwycięstwo w ligowych rozgrywkach, zaś zespół przyjezdny na poprawienie swojej gry i niespodziankę w postaci jakichkolwiek punktów.
>

Zobacz również