Lekkoatletyka. Skok w dal w nowym, nietypowym formacie podczas Diamentowej Ligi

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Jonathan Ferrey / Na zdjęciu: skok w dal
Getty Images / Jonathan Ferrey / Na zdjęciu: skok w dal
zdjęcie autora artykułu

23 sierpnia, podczas mityngu Diamentowej Ligi w Sztokholmie, rozegrany zostanie konkurs skoku w dal, który będzie miał nowy, nietypowy przebieg.

W tym artykule dowiesz się o:

Nowy format skoku w dal, który będzie obowiązywał podczas Diamentowej Ligi w Sztokholmie zakłada dwa etapy - regularny i finałowy. W pierwszym z nich zawodnicy oddadzą pięć skoków, a trzech z najlepszymi wynikami awansuje do finału. Finał będzie składał się z jednej rundy - zwycięzcą zostanie ten, który odda w niej najdalszy skok (bez względu na wyniki w fazie regularnej).

- Chcemy być innowacyjni i próbować nowych koncepcji. Biorąc pod uwagę wpływ, jaki COVID-19 wywarł na Diamentową Ligę tego lata, to z pewnością właściwy rok, aby trochę poeksperymentować - przyznał dyrektor cyklu, Petr Stastny, cytowany przez oficjalną stronę Diamentowej Ligi.

- Ten format prawdopodobnie nagrodzi sportowców, którzy potrafią występować pod największą presją. Uważamy, że wniesie on więcej dramaturgii do wydarzeń, ponieważ nic nie rozstrzygnie się aż do ostatniego skoku - dodał.

W środowisku lekkoatletycznym nie brakuje sceptyków tego pomysłu. Jednym z nim jest Szwed, Thobias Montler. Uważa on, że sytuacja, w której jeden skok będzie decydował o zwycięstwie, będzie zdecydowanie bardziej nerwowa, a zawodnicy będą skakać ostrożnie - tak, aby nie spalić kluczowej próby.

Czytaj także: - Skok o tyczce. Piotr Lisek ponownie najlepszy. Nieudany występ Pawła WojciechowskiegoŻeński rzut młotem kobiet w Polsce jeszcze mocniejszy. Świetny występ Katarzyny Furmanek w Kielcach

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ogromny niedźwiedź w szatni. To Rosja

Źródło artykułu: