WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PŚ w Willingen: fenomenalny występ Polaków! Drugi triumf Biało-Czerwonych w sezonie!

Reprezentacja Polski w składzie Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Kamil Stoch wygrała sobotni konkurs drużynowy PŚ w skokach w Willingen. Drugie miejsce zajęli Austriacy, a trzecie gospodarze Niemcy.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
PAP/EPA

W bieżącym sezonie przed zmaganiami zespołowymi na Mühlenkopfschanze (HS 145) odbyły się dwa konkursy drużynowe. Ku uciesze polskich kibiców w obu pierwszoplanowe role odegrali Biało-Czerwoni. Na początku sezonu 2016/2017 podopieczni Stefana Horngachera wygrali drużynówkę w Klingenthal, pokonując drugich Niemców aż o 41,5 punktu. 

Nasi zachodni sąsiedzi skutecznie zrewanżowali się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, gdzie pokonali drugich gospodarzy o 5,1 punktu. Apetyty przed trzecią rywalizacją zespołową w tym sezonie znów były ogromne. Piątkowe kwalifikacje w Willingen potwierdziły, że reprezentacje Niemiec i Polski znów będą walczyły o zwycięstwo. Obok nich należało też liczyć się ze Słoweńcami i Austriakami. Cztery drużyny walczące o podium zwiastowały wielkie emocje w sobotnie popołudnie.

Można było mieć jednak obawy, czy do rywalizacji nie włączy się wiatr. W serii próbnej panowały bardzo loteryjne warunki. Wiatr często zmieniał siłę, a co gorsza także kierunek. Podczas treningu zespołowo najlepiej wypadli Austriacy. Polacy zajęli 4. miejsce, ale do rezultatów, z powodu zmiennych warunków, nie należało zbyt mocno się przywiązywać.

Niestety, przede wszystkim dla reprezentacji Słowenii i Austrii, w pierwszej serii wiatr także dorzucił swoje trzy grosze do rywalizacji. Z podmuchami w plecy na buli skoczni nie poradził sobie przede wszystkim Jurij Tepes. Współrekordzista obiektu w Willingen uzyskał zaledwie 101 metrów i pogrzebał szanse swoje i kolegów na miejsce w czołowej trójce. Słoweńcy walczyli z Czechami o znalezienie się w ósemce, która wystąpiła w finałowej serii, i ostatecznie, kosztem naszych południowych sąsiadów, ta misja zakończyła się powodzeniem.

Zobacz wideo: Piotr Żyła: Kamil Stoch z konkursu na konkurs pokazuje, że jest najlepszy

"Ofiarą" wiatru padł także Stefan Kraft. Austriak również nie poradził sobie z bocznymi podmuchami i po jego skoku na 127,5 metra podopieczni Heinza Kuttina na półmetku zajmowali 3. miejsce. Na 2. pozycji byli Polacy. Bardzo dobrze skoczyli Piotr Żyła, Dawid Kubacki (obaj po 134 metry) oraz Maciej Kot (137,5 metra), ale prawdziwą mistrzowską klasę pokazał Kamil Stoch.

Lider Pucharu Świata z belki o numerze 13 (wszyscy skoczkowie z czwartej grupy odpychali się z tego rozbiegu, wcześniej 14. platforma) i przy wietrze w plecy na buli uzyskał aż 134 metry. W tych warunkach to była perfekcyjna próba. Dzięki niej Biało-Czerwoni wyprzedzili Austriaków i zmniejszyli do zaledwie 2,3 punktu straty do prowadzących Niemców (skaczący w czwartej grupie Richard Freitag uzyskał tylko 121,5 metra). Wcześniej nasi zachodni sąsiedzi mieli ponad 25 punktów przewagi nad naszymi reprezentantami, głównie za sprawą fenomenalnej próby Andreasa Wellingera (145 metrów przy silnym wietrze pod narty).

Przed drugą serią oprócz Niemiec, Polski i Austrii realnie żadna z reprezentacji nie liczyła się już w walce o podium. Sklasyfikowani sensacyjnie na półmetku na 4. miejscu Finowie tracili do trzecich Austriaków już 42,8 punktu. 

Finałowa seria rozpoczęła się znakomicie dla zawodników trenera Horngachera. Piotr Żyła skoczył aż 138 metrów. Markus Eisenbichler uzyskał 132 metry, dzięki czemu Biało-Czerwoni po raz pierwszy w sobotnich zawodach objęli prowadzenie, z przewagą 3,7 punktu nad gospodarzami. Po kolejnej grupie, w której Dawid Kubacki przy bardzo sprzyjającym wietrze uzyskał 137,5 metra, Polacy pozostali liderami, a na 2. miejsce wskoczyli Austriacy. Niemcy spadli na 3. lokatę, bowiem Stephan Leyhe wylądował na 120. metrze. 

Skaczący jako trzeci z Polaków Maciej Kot także nie zawiódł. Zakopiańczyk co prawda nie wypadł tak dobrze jak Wellinger (139 metrów), ale jego 133,5 metra wystarczyło, by zespół znad Wisły pewnie utrzymał prowadzenie przed ostatnią grupą. Drudzy Niemcy tracili do Biało-Czerwonych 15,5 punktu. Gospodarze bardziej musieli oglądać się za siebie, bowiem trzeci Austriacy mieli tylko o 8,9 punktu mniej niż miejscowi. 

Freitag zawiódł także w drugiej serii. 130,5 metra przy 142. metrach Krafta to było za mało, by nasi zachodni sąsiedzi utrzymali drugie miejsce. Ostatecznie zostali sklasyfikowani na najniższym stopniu podium. W ekstremalnie trudnych warunkach skakał zamykający rywalizację Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski poradził sobie znakomicie z wiatrem w plecy (prawie 8 punktów dodanych) i po próbie na 126,5 metra nasi reprezentanci mogli cieszyć się z drugiego zwycięstwa w sezonie!

W niedzielę w Willingen odbędzie się konkurs indywidualny, w którym Kamil Stoch powalczy o piąte zwycięstwo z rzędu w zawodach Pucharu Świata. Początek pierwszej serii o 15:05. Godzinę wcześniej zaplanowano trening. Relacja na żywo oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty.

wyniki konkursu drużynowego w Willingen:

miejsce drużyna łączna nota
1. Polska 931,5
2. Austria 919,2
3. Niemcy 910,7
4. Słowenia 791,2
5. Norwegia 778,5
6. Rosja 767,3
7. Finlandia 745,4
8. Japonia 679,3
9. Czechy 350

Czy reprezentacja Polski do końca sezonu 2016/2017 utrzyma prowadzenie w Pucharze Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (74):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Dia 0
    Brawo Polacy ! Hymn :
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Nyctereutes 0
    Tepes jest teraz asystentem dyrektora PŚ, ale kobiet, zatem stoi zupełnie gdzie indziej. Bezpośrednim szefem Sedlaka, jako asystenta dyrektora PŚ mężczyzn, jest Walter Hofer. Serio, oglądnijcie czasem jakieś zawody.
    bun Może i Borek, ale Miran (jego szef) pewnie stoi obok :))) Poza tym jakoś innych potrafili przytrzymać, a na wet zdjęć z belki, a przy skoku Kamila zawsze była nadzieja że spadnie na bulę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Widzę Myszy 0
    Super chłopaki. Dawajcie po drużynowego majstra!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (71)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Pokaż więcej komentarzy (74)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×