WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stefan Horngacher zadowolony z początku sezonu. "Mogło być jeszcze lepiej, ale czasem się nie da"

Za skoczkami narciarskimi już dwa weekendy zmagań w Pucharze Świata. Choć Polacy nie odnieśli żadnego zwycięstwa, to z formy polskich zawodników zadowolony jest trener narodowej kadry, Stefan Horngacher.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
WP SportoweFakty / Kacper Kolenda / Stefan Horngacher od 2016 roku jest pierwszym szkoleniowcem reprezentacji Polski w skokach narciarskich.

Drugie miejsce w konkursie drużynowym i druga lokata Kamila Stocha w indywidualnych zawodach w Wiśle to najlepsze miejsca w tym sezonie. Wyniki Biało-Czerwonych mogły być jeszcze lepsze, gdyby nie dyskwalifikacja Piotra Żyły w "drużynówce" w Kuusamo. 

Z dotychczasowych wyników Biało-Czerwonych usatysfakcjonowany jest trener Stefan Horngacher. - Jestem zadowolony. Mogło być jeszcze lepiej, ale czasem się nie da. Weźmy skok takiego Maćka w Kuusamo. Oddał świetną próbę pod każdym względem, ale trafił na warunki, w których nie dało się nic zrobić i nie poleciał daleko - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" austriacki szkoleniowiec.

Dobrą formę prezentują Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Dawid Kubacki. Ta czwórka wystartowała w obu konkursach drużynowych. O miejsce w kadrze walczy też Stefan Hula.

- Stefan jest dużo bliżej drużyny niż choćby kilka miesięcy temu. Skacze bardzo dobrze. Nie wiem, co się wydarzy w przyszłości i kto będzie w składzie. W pierwszych dwóch konkursach zdecydowaliśmy się na wymienioną przez pana czwórkę, ale to nie działa tak, że oni mają pewne miejsca, choćby nie wiem co. Cieszę się, bo z punktu widzenia trenera dobrze jest mieć pięciu zawodników na wysokim poziomie do wyboru. To daje nam komfort - dodał Horngacher.

Po udanym poprzednim sezonie wymagania wobec Biało-Czerwonych są wysokie. Nasi reprezentanci zdobyli złoty medal mistrzostw świata w drużynie i uchodzą za faworytów do triumfu na igrzyskach w Pjongczangu.

- Wszyscy mówią, że Polska jest najlepsza na świecie, więc muszą wygrywać. Tymczasem jest kilka innych silnych ekip. Norwegowie, Niemcy, wrócili Słoweńcy i tak dalej. W Niżnym Tagile chcemy kontynuować naszą pracę. Chłopaki mają indywidualne cele i detale do poprawy i muszą się na tym skupić. Krok po kroku robimy swoje. I pamiętamy o tym, że inni też pracują i są naprawdę mocni - stwierdził Horngacher.

ZOBACZ WIDEO Maciej Kot: Moje skakanie daje możliwość walki o czołówkę. Jest już blisko!



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Polacy zdobędą złoty medal w konkursie drużynowym w Pjongczangu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.