Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ w skokach 2019. Kamil Stoch bez medalu. Markus Eisenbichler mistrzem świata!

Polacy nie zdobyli medalu w sobotnim indywidualnym konkursie MŚ w Innsbrucku. Najbliżej podium był Kamil Stoch, który zajął 5. miejsce. Złoto, fenomenalnym drugim skokiem na 135,5 metra zapewnił sobie Markus Eisenbichler.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Kamil Stoch PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Na ten dzień czekaliśmy od początku bieżącego sezonu. Od listopada i inauguracji Pucharu Świata w Wiśle Polacy niemal co tydzień, swoimi wynikami, dawali nam powody do radości. Regularnie na pucharowym podium po konkursach indywidualnych stawali Kamil Stoch, Dawid Kubacki czy Piotr Żyła.

Tym samym doszło do sytuacji, że po raz pierwszy w historii realnie aż od trzech naszych skoczków mogliśmy oczekiwać, że na najważniejszych zawodach w sezonie włączą się do rywalizacji o medale. Oczywiście największe nadzieje pokładane były w Kamilu Stochu, który przed MŚ potrafił wygrywać konkursy w Oberstdorfie i Lahti.

Balon oczekiwań nie był jednak napompowany do granic możliwości, z powodu piątkowych kwalifikacji w Innsbrucku. W nich Biało-Czerwoni skakali jakby na zwolnionych obrotach. Kamil Stoch był 11, a Kubacki, Żyła i Wolny zostali sklasyfikowano dopiero w trzeciej oraz czwartej dziesiątce.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Przyszłość Horngachera? Tu nie chodzi o pieniądze


Ponury piątek szybko się jedna skończył, a w sobotnie popołudnie skoczkowie rywalizowali już w blaskach słońca. W serii próbnej Polacy zaczęli budzić się do lepszych skoków. Czekaliśmy aż prawdziwe petardy odpalą w pierwszej serii konkursowej. Takowych jednak zabrakło. Skoki naszych reprezentantów w premierowej kolejce nie były złe. Trafili jednak na bardzo dobre warunki (dość mocny wiatr pod narty) i żeby liczyć się w walce o medale, musieli zdecydowanie skoczyć powyżej 130. metra. Aż tak daleko jednak nie polecieli. 

Czytaj także: Stefan Horngacher podjął decyzję. Znamy skład Polaków na niedzielny konkurs drużynowy w Innsbrucku

Kamil Stoch uzyskał 128,5 metra i na półmetku zawodów zajmował 7. miejsce. Identyczną odległość zmierzono także Dawidowi Kubackiemu i Piotrowi Żyle. Tyle tylko, że wiślanin oraz nowotarżanin skakali w jeszcze lepszych warunkach od Stocha. Dlatego przez sporo odjętych punktów za wiatr Kubacki zajmował 11. pozycję, a Żyła dopiero 14. lokatę. Strata całej trójki Biało-Czerwonych do najlepszych była już duża i o medalu mógł nieśmiało już myśleć tylko Kamil Stoch. 

W znakomitym nastroju byli natomiast szwajcarscy kibice. W pierwszej serii Killian Peier, wskazywany przez ekspertów na czarnego konia rywalizacji, znakomicie wytrzymał presję. Przy lekkim wietrze pod narty doleciał aż do 131. metra i na półmetku prowadził w konkursie. Skoczek, który nigdy wcześniej nie stał na podium Pucharu Świata, mógł zostać mistrzem globu. 

Rywale nie chcieli jednak ułatwiać zadania Peierowi. Sklasyfikowany na 2. miejscu po skoku na 131,5 metra Markus Eisenbichler tracił do Szwajcara tylko 1,2 punktu. Blisko był także trzeci Ryoyu Kobayashi. W odróżnieniu od Polaków Japończyk znakomicie potrafił wykorzystać mocny wiatr pod narty. Uzyskał 133,5 metra i tracił do lidera zaledwie 2,6 punktu. W walce o medal ostatniego słowa nie powiedział także Karl Geiger, który na półmetku był czwarty, a z trzecim Kobayashim przegrywał o 0,2 punktu. 

Walka o medale była fenomenalna i rozgrzała kibiców do czerwoności. Rywalom nie dał szans Markus Eisenbichler. W finale Niemiec poszybował aż na 135,5 metra. Otrzymał sporo punktów za styl i został mistrzem świata. Lider z półmetka, Kilian Peier, nie był w stanie odpowiedzieć już tak dalekim skokiem. Uzyskał ostatecznie 129,5 metra i wywalczył brąz, co i tak dla Szwajcara jest wielkim sukcesem. 

Niemcy w sobotę mogą świętować podwójny sukces, bowiem srebro wywalczył Karl Geiger. 26-latek z Oberstdorfu uzyskał 130,5 metra co pozwoliło mu awansować z 4. na 2. miejsce. Rozczarowany po konkursie może być Ryoyu Kobayashi. W drugiej serii Japończykowi zmierzono 126,5 metra i ostatecznie musiał zadowolić się 4. lokatą, przegrywając z trzecim Peierem o 4,1 punktu. 

Czytaj także: Niemieckie media w euforii po podwójnym sukcesie Eisenbichlera i Geigera

Bardzo dobry skok w finale oddał Kamil Stoch. W znakomitym stylu (nawet jedna dwudziestka od sędziego) trzykrotny mistrz olimpijski uzyskał 129,5 metra. To był drugi wynik finałowej serii, ale nie pozwolił 31-latkowi przesunąć się na podium. Został sklasyfikowany na 5. miejscu i po raz kolejny na mistrzostwach świata przeżył rozczarowanie. 

Dawid Kubacki został sklasyfikowany na 12. pozycji, uzyskując w drugiej serii 125,5 metra. Z kolei Piotr Żyła zajął 19. miejsce po próbie na 121 metrów w drugiej kolejce. Bardzo słabo w sobotnim konkursie wypadł Jakub Wolny, który w pierwszej serii wylądował na 113. metrze i zakończył zmagania na 40. pozycji. To duże rozczarowanie.  

W niedzielę na Bergisel w Innsbrucku konkurs drużynowy MŚ. Początek pierwszej serii o 14:45. Relacja na żywo oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty. 

Wyniki indywidualnego konkursu o MŚ 2019 na dużej skoczni w Innsbrucku:

Miejsce Zawodnik Kraj Odległości Łączna nota
1. Markus Eisenbichler Niemcy 131,5/135,5 279,4
2. Karl Geiger Niemcy 131/130,5 267,3
3. Kilian Peier Szwajcaria 131/129,5 266,1
4. Ryoyu Kobayashi Japonia 133,5/126,5 262
5. Kamil Stoch Polska 128,5/129,5 259,4
6. Stefan Kraft Austria 130/126,5 256,1
7. Johann Andre Forfang Norwegia 132,5/125,5 250,9
8. Robert Johansson Norwegia 128/129 248,9
9. Richard Freitag Niemcy 125,5/129,5 248,7
10. Timi Zajc Słowenia 127/124 245,5
12. Dawid Kubacki Polska 128,5/125,5 240,2
19. Piotr Żyła Polska 128,5/121 228,7
40. Jakub Wolny Polska 113 91,8

Piąte miejsce Kamila Stocha w Innsbrucku jest dużym rozczarowaniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (50):
  • grzesb Zgłoś komentarz
    Za bardzo zachłysnęli się tym Willingen. Wszyscy odpoczywali a Polacy wow, bo zrobili 80 punktów przewagi więc niby wielka forma, a nawet o zgrozo noakut , a tutaj okazuje się że ani
    Czytaj całość
    wielkiej formy ani żaden nokaut, po prostu inni odpoczywali przed MS a nasi wypruwali sobie żyły
    • Adrian gorzow Zgłoś komentarz
      ta skocznia im poprostu nie pasuje , kazdy z polakow skoczyl poprostu słabo , i to nie jest 1 skok tylko od poczatku nie moga sie wstrzelic , niestety bedzie bardzo ciezko o jaki kolwiek medal
      Czytaj całość
      w druzynowce
      • chlopczysko Zgłoś komentarz
        słabo, oj słabo
        • dalavega Zgłoś komentarz
          Kobayashi 11x zwycięstwo w PŚ,4xwygrana w TCS pewna kryształowa kula i dziś bez medalu.No ale polskie janusze tylko na to czekały żeby wylać żółć na naszych!Co za naród!To tylko
          Czytaj całość
          sport BRAWO POLACY!
          • Django Zgłoś komentarz
            Mistrzowie wystrzelali się przed MŚ...Całe podium ogórków. :-)
            • Young Oak Zgłoś komentarz
              My, Polacy jesteśmy mistrzami w popadaniu ze skrajności w skrajność. Po jednym nieudanym występie już siejemy defetyzm i załamujemy ręce, że medalu nie będzie. Po pierwszym konkursie
              Czytaj całość
              na Igrzyskach w zeszłym roku było to samo, a jak się skończyło, wyszyscy wiemy. W mojej ocenie rzeczywiście nie ma dużych szans na medal złoty, nawet srebrny, bo Niemcy i Austria mają silniejsze i przede wszystkim równiejsze drużyny. Natomiast szanse na choćby brązowy medal są realne, bo dzisiaj ani Norwegowie, ani Japończycy specjalnie nie zachwycili. Słoweńcy też nie są w wybitnej formie. U nas mamy pewniaka w postaci Stocha, niezłego Kubackiego i Żyłę oraz przeciętnego obecnie Hulę. U Norwegów dobrą i równą formę prezentuje tylko Forfang i Johansson, w Japończyków poza Ryoyu K. wszyscy skaczą przeciętnie, a u Słoweńców pewny jest tylko Zajc. Naprawdę, szanse na medal brązowy są duże, także poczekajmy do jutra. Prawda natomiast jest taka, że naszym skocznia w Bergisel po prostu nie pasuje, co nie przekreśla tego co chłopcy osiągnęli w tym sezonie. Niestety media tradycyjnie nadmuchały balon, że będą 4 medale, a w mojej ocenie szanse są góra na dwa. Na marginesie chciałem zauważyć, że historia pokazuje jak wielkim skoczkiem był Małysz, który była mistrzem świata indywidualnie aż czterokrotnie i to na 3 różnych imprezach.
              • yes Zgłoś komentarz
                Liczyłem na jakiś medal. Są to jednak MŚ, w których startowali najlepsi. Kobayashi też be medalu...
                • D95 Zgłoś komentarz
                  kur** ogarnijcie się ludzie! Nie można ciągle wygrywać ! Tyle już nasi nawygrywali ,kiedyś nie było nic! Co wy wygadujecie niektórzy to nie mam pytań...
                  • julsonka Zgłoś komentarz
                    brawo eisenbichler ! zasłużone zwycięstwo
                    • Mariusz Kwiatek Zgłoś komentarz
                      Horni, dobra robota, czekamy na ciebie , ja wohl
                      • piler Zgłoś komentarz
                        Stoch bez medalu bo byli lepsi I co z tego taki sport swoje zrobil.
                        • slaw70 Zgłoś komentarz
                          Brawo Markus jesteś najlepszy szczerze ci gratuluje,ale jutro to będziesz się cieszył ze srebra w drużynówce
                          • Paweł Pilch Zgłoś komentarz
                            Największy szacunek ode mnie ma Killian Peier! Wielkie gratulacje!!
                            Zobacz więcej komentarzy (37)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×