Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Postęp czy regres? Apoloniusz Tajner zabrał głos w sprawie wyników polskich skoczkiń i pracy Łukasza Kruczka

Kadra polskich skoczkiń osiąga słabsze wyniki niż oczekiwano. Zdaniem Apoloniusza Tajnera, Biało-Czerwone zrobiły jednak techniczny postęp za kadencji Łukasza Kruczka. Prezes PZN wskazuje na inny kłopot w polskiej kadrze.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Apoloniusz Tajner Expa/Newspix.pl / Rafał Rusek/Press Focus / Na zdjęciu: Apoloniusz Tajner

Polscy skoczkowie to światowe gwiazdy. Kolejny sezon z rzędu o medale mistrzowskich imprez i zwycięstwa w konkursach Pucharu Świata walczą Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Co więcej, jest też grupa młodszych zawodników, którzy nie osiągają jeszcze tak dobrych wyników jak starsi koledzy, ale dobrze rokują na kilka kolejnych lat. Są to: Andrzej Stękała, Klemens Murańka, Jakub Wolny, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch oraz Aleksander Zniszczoł. 

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja u polskich skoczkiń. Łukasz Kruczek, który przed laty doprowadził Kamila Stocha do dwóch złotych medali olimpijskich, drugi sezon z rzędu pracuje z polską żeńską kadrą. Pod względem wynikowym postępów jednak nie widać. W tym sezonie Pucharu Świata trzy reprezentantki Polski zdobyły zaledwie 10 punktów. 

W mistrzostwach świata w Oberstdorfie tylko Anna Twardosz była w stanie awansować do finałowej serii konkursu na dużej skoczni. Jej odległości, ledwo przekraczające 100. metr na skoczni 120-metrowej, także pozostawiały jednak wiele do życzenia. Pozostałe trzy Polki, które wystartowały w środowym konkursie na Schattenbergschanze, nawet nie przekroczyły 100. metra (więcej TUTAJ). Na mniejszym obiekcie (K-95) żadna z Biało-Czerwonych nie awansowała do finałowej serii. 

ZOBACZ WIDEO: Dzień medialny polskiej kadry skoczków na MŚ w Oberstdorfie. Dawid Kubacki oddał się swojej pasji

W trakcie mistrzostw świata na kłopoty w kadrze skoczkiń zwrócił uwagę sam Adam Małysz, dyrektor sportowy w PZN do spraw skoków i kombinacji norweskiej. - W tym momencie nie wygląda to dobrze. Nasze kobiety wciąż bardzo odstają. Nie wiem, czemu nie możemy się przebić - mówił dziennikarzom w Oberstdorfie były wybitny skoczek (więcej TUTAJ). 

- Myślałem, że Łukasz (Kruczek - przyp. red.) jest bardzo stanowczym trenerem, który postawi tę dyscyplinę na nogi w Polsce - dodał Adam Małysz. 

Nieco inaczej do sytuacji u polskich skoczkiń podchodzi Apoloniusz Tajner. Mimo że wyniki nie są imponujące, jego zdaniem postęp jest widoczny. 

- Jestem zadowolony z pracy Łukasza Kruczka. Podniósł poziom techniczny polskich skoczkiń. Problem leży gdzie indziej. Zawodniczki nie są w stanie pokazać najlepszych swoich skoków w zawodach. W nich skaczą poniżej własnych możliwości. Nie wytrzymują psychicznie napięcia, które same sobie narzucają. Natomiast od strony fizycznej dziewczyny za kadencji Łukasza Kruczka zrobiły postęp - podkreślił prezes Polskiego Związku Narciarskiego. 

Dwa lata temu, jeszcze zanim kadrę kobiet objął Łukasz Kruczek, Biało-Czerwoni zajęli 6. miejsce w mikście na MŚ w Seefeld. Teraz Polacy powtórzyli ten wynik. Tyle tylko, że dwa lata temu w Austrii do brązowego medalu polska drużyna straciła niespełna 25 punktów. Teraz prawie 150 (!) "oczek". Skąd zatem aż taka różnica?

- Dwa lata temu w Seefeld dziewczyny skakały ponad poziom swoich możliwości. Ciężko było wtedy wytłumaczyć ich dyspozycję. Myślę, że przede wszystkim spasowała im skocznia i atmosfera panująca na miejscu. Teraz jest odwrotnie. Technicznie są lepsze, potrafią już daleko skakać, ale nie są w stanie pokazać tego w zawodach - zwrócił uwagę Apoloniusz Tajner. 

Zdaniem prezesa PZN to czas będzie grał na korzyść kadry kobiecej. Polska później niż wiele innych krajów postawiła na skoki dziewcząt. W efekcie czego pierwsze seniorskie pokolenie ma braki techniczne. Teraz ten stracony czas w trybie ekspresowym próbuje nadrobić Łukasz Kruczek.

Nie jest to łatwe. W przeciągu kilku sezonów do seniorskiej kadry dołączą jednak zawodniczki, które przeszły już pełny program szkoleniowy od początku swojej kariery. To, zdaniem Apoloniusza Tajnera, powinno zadziałać na korzyść kobiecej reprezentacji. 

- Musimy uzbroić się w cierpliwość. Jest grupa dziewczyn 13 i 14-letnich z dużym potencjałem. Niedługo będą mogły dołączyć do głównej kadry. Wtedy będzie w tej grupie większa konkurencja i to na pewno wpłynie pozytywnie na zespół - przekonywał prezes PZN.

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16)
  • hgjfkf Zgłoś komentarz
    Bo szkopy oszukują . Jak zawsze . Oszukują świat i Europę . Cały czas
    • Alfer 2015 Zgłoś komentarz
      ...czyli "skoczkinie" na treningach skaczą po 110 metrów ?... czyli poprawa techniczna polega na tym , że utrzymują się na nogach przy lądowaniu ? ...stek bzdur i nonsensów
      Czytaj całość
      godny mamuciej skoczni !!! ... kto zatrudniłby kruczka, gdyby nie tajner ?
      • Alfer 2015 Zgłoś komentarz
        Pan Kruczek nikogo nie doprowadził do sukcesu(ów) ...tamte medale stocha to efekt pracy poprzedników, wielkiego talentu, pracowitości i innych zalet polskiego skoczka !!! jedyną
        Czytaj całość
        "zasługą" kruczka , jest to że nie zdążył ściągnąć stocha do swojego poziomu. w tamtym momencie kariery kamila stocha , nawet ja (jestem z Pomorza ) "doprowadziłbym" taki talent do złota ! :)...wystarczyłoby Mu nie przeszkadzać, i tyle. DLACZEGO MAŁYSZ PO KILKU TYGODNIACH PRACY Z KRUCZKIEM ZACZĄŁ ZAJMOWAĆ LOKATY W KOŃCU 30 -tki, i szybciutko zmieniono mu trenera ??? Od początku do końca swej kariery zwodniczej i "trenerskiej"pan kruczek był słabym, kiepskim wręcz tragicznym przykładem zawodnika i trenera ! Powtarzam! wtedy z kruczkiem i stochem miało miejsce takie zdarzenia, jak z piłkarzami przed Mundialem 1982. kadrę przygotowywaną przez poprzedników , szczególnie Ryszarda Kuleszę, niedługo przed mistrzostwami 1982 przejął Piechniczek , I ON SPIŁ ŚMIETANKĘ SUKCESU PRZYGOTOWYWANĄ PRZEZ INNYCH. Choć oczywiście wkład Piechniczka też jest spory, to jednak trudno mówić że antoni zbudował kadrę na medal, w ciągu kilkunastu m-cy. Pan Kruczek może być nauczycielem W-F-u , i to wszystko.
        • yhym1920 Zgłoś komentarz
          Zresztą.... Małysz ma rację. Ładuje się duże pieniądze w typiary bez polotu i finezji. Chcesz ryczeć, siedź w domu. To nic wspólnego nie ma z profesjonalnym sportem. Wzięcie pozera
          Czytaj całość
          jako trenera było strzałem w kolano. Pewnie pedzio przytulił ładne pieniążki żeby o Kruczku ktoś jeszcze mógł usłyszeć.... Równie dobrze możecie wziąść któregoś z lapsow Kotów. W gadce cwani ale żeby coś osiągnąć to potrzeba kolegów z drużyny.
          • yhym1920 Zgłoś komentarz
            Kruczek czego się nie dotknie to wszystko niszczy. Pała nie trener. A pedzio bez wąsa jeszcze go broni. Za długo to towarzystwo wzajemnej adoracji macza w tym palce. Powinny być zmiany.
            • jarema Zgłoś komentarz
              Nieudacznik Kriuczek to wymysł Tajnera. Zastąpiono dobrego trenera Bachledę nieukiem wygnanym z Itali. On jeszcze nikogo nie wytrenował i powinno się go zwolnić. Kombinator bezczelnie
              Czytaj całość
              kłamie, żadnego postępu w skokach kobiet nie ma, wystarczy porównać ich wyniki z wMŚ z przed 2 lat. Jest całkowity regres , dzieli nas przepaść. Tajnera i kriuczka trzeba natychmiast usunąć.
              • Pan Jot Zgłoś komentarz
                Nic o rozprężeniu?
                • Henio 55 Zgłoś komentarz
                  Tajner Malysz i Kruczek powinni odejsc od Polskich skokow. Tajner dlatego ze nic nie robi to niech lepiej dzieciaka bawi.Malysz rozwala calkowicie Polskie skoki szkoda ze Janek Ziobro nie
                  Czytaj całość
                  powiedzial calej prawdy,za rozwalenie Polskiej juniorki powinien dostac jobla a nie nobla.np.Kantyka i reszta.Natomiast Kruczek nie powinien nigdy zostac trenerem Pan po wpadce trenerskiej we Wloszech.Do dzisiaj Wlosi nie moga sie pozbierac.
                  • Waldi127 Zgłoś komentarz
                    Tak to jest, gdy ktoś nie potrafi przyznać się do błędu. To ostatnia chwila na zmiany jeżeli myślimy o Igrzyskach olimpijskich. Ale czy p. Tajner będzie umiał zerwać z układem
                    Czytaj całość
                    znajomków.
                    • tomas68 Zgłoś komentarz
                      Kadrowe decyzje to kogo niby wina ?
                      • Steel Zgłoś komentarz
                        Tajner, jak żołnierz "dobrej zmiany", mówi do nas: WIERZYCIE W TO, CO WIDZICIE NA WŁASNE OCZY, CZY W TO, CO JA DO WAS MÓWIĘ???
                        • Shakal Zgłoś komentarz
                          Oceany hipokryzji ale czego tu spodziewać się po prezesie prezesów?dokonania nadtrenera Kruczka są aż nadto czytelne szczególnie we Włoszech zatrudnienie go było szczytem
                          Czytaj całość
                          nieodpowiedzialności, nasze kobiece skoki znajdą się na samym dnie tak jak włoskie czy wtedy gdy pod wodzą mistrza uniwersjady Stoch nie zdobył punktu przez cały sezon
                          • teddy785 Zgłoś komentarz
                            Kruczek i wszystko jasne.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×