KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wraca pytanie o polskie skoki. Nie tak to miało wyglądać

Konkursy Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem obnażyły słabość zaplecza polskich skoków. Kilka kroków do przodu wykonano, ale to wciąż za mało. Polaków, którzy wzięli udział w mistrzostwach świata, znokautowała austriacka druga liga.

Dawid Góra
Dawid Góra
Klemens Murańka East News / Lukasz Kalinowski / Na zdjęciu: Klemens Murańka
Stosując porównanie piłkarskie, to tak, jakby z Bayernem Monachium (grającym bez Lewandowskiego i paru innych zawodników pierwszego składu) wygrało VfL Bochum. Albo z trochę osłabioną Legią Warszawa - Bruk-Bet Termalica. Oczywiście w sparingu, bo Puchar Kontynentalny trudno porównać do najważniejszych rozgrywek. Ale jednak.

W pierwszym konkursie na Wielkiej Krokwi wygrał Ulrich Wohlgenannt. W czołowej dziesiątce uplasowało się dwóch Polaków - szósty Stefan Hula i ósmy Klemens Murańka. W drugim konkursie znów wygrał Wohlgenannt i znów miejsca w czołówce wywalczyło dwóch naszych reprezentantów. Tym razem szósty był Maciej Kot, a dziewiąty Aleksander Zniszczoł. Hula tym razem był 14., a Murańka nie awansował do drugiej serii.

Mimo że Polacy skakali na obiekcie, który doskonale znają, ich wyniki nijak się miały do lutowych osiągnięć z niemieckiego Brotterode, gdzie Hula wygrał pierwszy konkurs, a Tomasz Pilch - drugi. Dodatkowo raz miejsce na podium wywalczył też Kot.

ZOBACZ WIDEO: Apoloniusz Tajner stanowczo o sytuacji Kamila Stocha. "Pokażą to konkursy w Planicy"

Młodsi reprezentanci Polski w Zakopanem byli zupełnie niewidoczni. Najlepiej spisali się Hula i Kot, czyli zawodnicy z dużym doświadczeniem w Pucharze Świata. Wielka nadzieja polskich skoków, wspomniany Pilch, dwa razy zajął lokatę w trzeciej dziesiątce.

- Jeśli średnie skoki pozwalają na takie wyniki, to znaczy, że mam dużą rezerwę. Na pewno będę walczyć do samego końca. Chodzi o to, aby pozytywnie zakończyć sezon. Dobre rezultaty uzyskane teraz pomogą mi wejść z wyższego poziomu w przygotowania do sezonu olimpijskiego. Pierwszy krok to dostać się do składu na igrzyska. Drugi to walczyć o medale. Niektórzy zwątpili w moją motywację, ale prawda jest taka, że teraz pracuję jeszcze ciężej. Nie daję za wygraną. Nie wszystko układa się po naszej myśli, ale nie można się poddawać - mówił po konkursach w Brotterode Kot.

- Okazało się, że największym problemem była jednak głowa. Sam od siebie za dużo wymagałem. To błąd. Teraz nie było presji, pojechałem na luzie. Wiedziałem, że to końcówka sezonu, więc niczym się nie przejmowałem. Chciałem skakać tak, jak na treningach. I to zadziałało - cieszył się po niemieckim konkursie Pilch.

Te optymistyczne wypowiedzi wskazują, że Polacy są na dobrej drodze do podwyższenia formy. Niestety w Zakopanem ani trochę nie było tego widać. Szczególnie na tle rewelacyjnie dysponowanych Austriaków.

- W pierwszym konkursie starałem się robić to, co na treningach. To, co cały czas udoskonalamy. I widać, że to jeszcze nie do końca funkcjonuje. Na drugi konkurs poszedłem z innym planem - skakać tak, jak tylko potrafię. I są zupełnie inne efekty - przyznał Kot po zawodach w Zakopanem na antenie TVP Sport. - To dla mnie frustrujące, że włożona praca nie daje rezultatów, a gdy zmieniam na coś, co w teorii nie powinno działać, przynosi efekt.

Świadomość błędów i analiza skoków, jak widać, jest. Sezon kończy się jednak już za dwa tygodnie. I choć po zakopiańskich konkursach wróciło pytanie o stan zaplecza polskich skoków, początek przygotowań do kolejnego sezonu to nowe nadzieje na poprawę błędów.

I nowe nadzieje dla polskich kibiców.

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (24)
  • Słomka Słomka Zgłoś komentarz
    Pojedyncze sukcesiki nie zaciemnią obrazu naszych sportów zimowych. Prócz skoczków nie mamy nikogo. Największe nadzieje były w żeńskim biathlonie. Pomimo zatrudnienia świetnego trenera
    Czytaj całość
    sezon kończy się bez choćby jednego miejsca na podium PŚ. O facetach lepiej nie wspominać. I znów mamy znakomitych juniorów młodszych z medalami. Gdzie będą za lat kilka? Tam gdzie Ł. Szczurek? Nie ma przesłanek że będzie lepiej. Jedna perełka w narc. alpejskim, nie istniejemy w narc. biegowym, dwuboju, saneczkarstwie, hokeju na lodzie. Totalny dramat.
    • jotwu Zgłoś komentarz
      Oto wyniki pracy dyrektora d/s skoków.Dwubój w tym sezonie przestał istnieć,panie skaczą rozrywkowo,a zaplecze skoczków oglądaliśmy wczoraj.KilkuTurków i Rumunów skacze dalej niż
      Czytaj całość
      nasze nieloty.Za rok,dwa dogonimy Czechy.Czas na zmiany i to szybkie zmiany.Tych dwóch nieudaczników /Tajner i Małysz / musi odejść.
      • kert Zgłoś komentarz
        Pan redaktor raczył się obudzić . Od lat pisałem że zaplecze nie istnieje . Teraz trochę się poprawiło . Za to wielki szacun dla ekipy Doleżala bo zawodnicy ''drugiego rzutu kadra B
        Czytaj całość
        /w komplecie zdobyli punkty PK a więszość wPŚ . Gorzej jest z Dziewczynami . Kiedy Rajda i Karpiel zaczęły ''rządzić'' w PK i zdobywać punkty w PŚ to .... trenerem został Kruczek . Już rok temu u powinien wylecieć za brak postępu bo ... dziś dziewczyny cofnęły się o 5 lat i skaczą o 20 m bliżej niż 2 lata temu . Zamiast wciskać kit że na rok przed IO nie powinno się robić zmian trenerskich i że ''trzeba wyciągnąć konsekwencje .... od zawodniczek . Adam Małysz powinien kogoś zatrudnić a Kruczek powinien dostać zakaz zbliżania się do zawodniczek które zepchął na same dno .
        • peppep Zgłoś komentarz
          Po prostu akurat teraz Murańka, Wolnym Zniszczol i Wasek są całkowicie bez formy. Tak akurat im zafalowała. Gdyby oni byli blisko swojej najlepszej formie sezonowej to byliby w zasadzie
          Czytaj całość
          wszyscy w top 6 tych konkursów PK , a któryś z nich by wygrał (tak jak wcześniej robił to Zniszczol 3 razy). Czy gdyby tak się stalo w tym Zakopanem, to opinia o zapleczu wtedy byłaby inna? Bo reszta zaplecza generalnie skacze jak skacze podobnie caly rok (słabo ). To jest nierozsadne, bo niereprezentatywne wyciąganie wniosków tylko z jednego weekendu. Bardziej wymierna jest klas generalne PS i to ile tam pkt cała ta czwórka zrobiła. A co do zaplecza naprawdę młodych to trzeba bardziej patrzeć nie na Juroszka ale na Tomasiaka (nr 2 na świcie za Estończykiem Vogulem w swoim roczniku) i innych z jego pokolenia
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Na bazie dokonań Stocha, Żyły i Kubackiego Tajner do spółki z mediami pompuje balona, a rzeczywistość zgrzyta. Po zakończeniu kariery przez w/w polskie skoki leżą na łopatkach.
            • zavi Zgłoś komentarz
              Za 4-5 lat będziemy w skokach tyle warci co obecnie Finowie. Dosłownie idziemy ich śladami , cieszymy się sukcesami zawodników którzy zaraz będą kończyć karierę a następców nie
              Czytaj całość
              widać . Połączenie kadry bardziej się okazuje zasłona dymną by przesłonić to że sami nie wiedzą co z tym fantem zrobić bo po co komu w kadrze zawodnicy tacy jak Hula czy Kot oni swoje złote lata już mieli a przyszłością już nie będą . Problemem w naszych skoczkach jest to że zawodnik uzyskuje zainteresowanie gdy zaczyna odnosić pierwsze sukcesy i często bywa to w wieku 24-26 lat a nie trenuje się każdego jak potencjalnego przyszłego lidera pucharu świata ...
              • hmm Zgłoś komentarz
                ale że Dudka nie powołali do kadry!!!??? SZOK !!!
                • Alfer 2015 Zgłoś komentarz
                  61 MITROFAN Nicolae Sorin Rumunia 107.5 pkt.76.8 62 JOJKO Arkadiusz Polska 110 pkt,76 63 BEDIR Muhammed Ali Turcja 105.5 pkt.74.6 64 IPCIOGLU Fatih Arda Turcja 102 pkt.68.8 65 GUNGEN
                  Czytaj całość
                  Muhammed Munir Turcja 96.5 pkt. 61.1 ..to lokaty (końcówka) tego konkursu...jeżeli nie dziwi , że Polak przegrał z Rumunem (potęga skoków), to przegrana Muhammmeda Ali Bedira z Turcji(tam też pada śnieg) zaledwie o 1,4 pkta, z , było nie było, zawodnikiem zaplecza rzeczywistej potęgi musi budzić zażenowanie...ale nie Turka oczywiście...
                  • PatrykZG Zgłoś komentarz
                    To że Hule i Koty dostają łupnia od rezerw to akurat żadna sensacja i większość już przywykła. Dużo gorzej jest jeśli chodzi o te prawdziwe zaplecze. U siebie na swojej skoczni
                    Czytaj całość
                    dostają cięgi od Turków ( to nie żart !!! ) Ukraińców czy Rumunów którzy K120 widzą 3 razy w roku. Tam dopiero jest jazda, wolę wogóle nikogo nie oglądać niż jakiegoś Hebdasa czy Krzaka który przegrywa z chłopakami co śnieg tylko w pucharze kontynentalnym widzą na weekend.
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Nie ma nawet na kogo wymienić. Spece od skoków powiedzą za kilka dni, że w przyszłym roku będzie lepiej...
                      • Słomka Słomka Zgłoś komentarz
                        Pewnie w pobliżu był Łukasz Kruczek guru polskich skoków. A tak serio...cały czas to samo. Jesteśmy dobrzy do lat 21. Medale mistrzostw świata juniorów i koniec. O co tu kur...a chodzi?
                        • Janek P Zgłoś komentarz
                          Wyniki PK pokazują że następcy Doleżala należy szukać w Austrii, ewentualnie Niemiec Schuster.
                          • Judenrat45 Zgłoś komentarz
                            Przyszłość skoków. Hm. Może nic na to nie wskazuje ale patrzmy na Finów, Czechów i przyzwyczajajmy się, że będą to nasi stali rywale. Jak widać bycie jednym z najlepszych
                            Czytaj całość
                            zawodników, może nie przekładać się na bycie dobrym działaczem. Ten statek zaczyna tonąć. Wystękany nie miał odwagi potrenować?
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×