KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zawodnik MMA zginął w wypadku. Kilka miesięcy później wyszły na jaw szokujące fakty

25-letni Jordan Parsons zmarł w tragicznych okolicznościach. Okazuje się, że nawet gdyby przeżył, byłby kiedyś skazany na cierpienie. W jego mózgu rozwijała się bowiem nieuleczalna choroba. Choroba, której do tej pory oficjalnie nie łączono z MMA.

Michał Fabian
Michał Fabian
Facebook / Jordan Parsons

1 maja 2016 r. amerykańskie media podały informację o wypadku w Delray Beach na Florydzie. Rozpędzony Range Rover - jadący, jak później ustalono, z prędkością 116 mil na godzinę (ok. 186 km/h) - uderzył przechodzącego przez jezdnię mężczyznę. Sprawca nie zatrzymał się i nie zainteresował losem poszkodowanego. Zbiegł z miejsca wypadku.

Zmarł 10 dni przed walką

Ofiarą był Jordan Parsons, 25-letni sportowiec uprawiający mieszane sztuki walki (MMA), legitymujący się rekordem: 11 zwycięstw - 2 porażki. Miał podpisany kontrakt z federacją Bellator, dla której stoczył trzy pojedynki w wadze piórkowej (dwa z nich wygrał przed czasem, w trzecim przegrał przez decyzję sędziów z Bubbą Jenkinsem). Przygotowywał się do kolejnej walki, którą miał stoczyć 14 maja - z Adamem Piccolottim - na gali Bellator 154 w San Jose.

Zamiast tego przez kilka dni Parsons - znany pod pseudonimem "Pretty Boy" (czyli "Piękniś") - toczył walkę o życie. Jego stan od początku był bardzo ciężki, doznał rozległych obrażeń. Lekarze ze szpitala w Delray Medical Center po dwóch dniach amputowali mu prawą nogę. 4 maja Amerykanin zmarł.

- Jordan był wyjątkowym młodym sportowcem, wschodzącą gwiazdą sportu. Ale co ważniejsze, był wyjątkowym młodym człowiekiem. Ciężko pracującym, oddanym temu co robił, inteligentnym. Przyjemnie było przebywać w jego towarzystwie - mówił szef Bellatora Scott Coker.

Policja starała się ustalić sprawcę zdarzenia. Wyznaczono nagrodę w wysokości 1000 dolarów. Jeden z anonimowych rozmówców pomógł w namierzeniu i zatrzymaniu przestępcy. Okazał się nim 28-letni Dennis Wright. Człowiek ten miał już na koncie kilka przewinień za kierownicą spowodowanych pod wpływem alkoholu. Postawiono mu kilka zarzutów, m.in. ucieczkę z miejsca wypadku. Najpoważniejszy zarzut dotyczył "zabójstwa drogowego" (ang. vehicular homicide). Wright wpłacił 450 tys. dolarów kaucji, przebywa w areszcie domowym i czeka na proces.

Szokujące wyniki sekcji zwłok

Sprawa Jordana Parsonsa ma jednak zupełnie nieoczekiwany ciąg dalszy. Podczas sekcji zwłok lekarze zbadali m.in. mózg wojownika. Dokonali zaskakującego odkrycia, o którym pod koniec października poinformował dziennik "Boston Globe". Okazało się, że Parsons jest pierwszym zawodnikiem MMA, u którego zdiagnozowano CTE, czyli przewlekłą traumatyczną encefalopatię.


CTE to postępująca choroba mózgu, wykrywana najczęściej u tych, którzy otrzymali ciężkie uderzenie bądź powtarzające się uderzenia w głowę. W mózgu chorego akumuluje się tzw. białko tau (dochodzi do uszkodzeń komórek nerwowych i upośledzenia funkcjonowania mózgu). Jednoznacznie CTE może zostać zdiagnozowana tylko po śmierci człowieka - w wyniku bezpośredniego badania tkanki.

Przewlekła traumatyczna encefalopatia to termin coraz częściej pojawiający się w amerykańskim sporcie zawodowym. Objawy CTE występowały przede wszystkim u futbolistów z ligi NFL i hokeistów z NHL, ale także zapaśników, rugbystów czy bokserów. Bóle i zawroty głowy, nagłe napady złości, ciężka depresja, stopniowa utrata pamięci, wreszcie zaawansowana demencja.

W sprawę Jordana Parsonsa zaangażowany był Bennet Omalu, patolog sądowy. To właśnie on przekazał dziennikarzom "Boston Globe" informację o wynikach sekcji zwłok zawodnika MMA. Wcześniej zajmował się przypadkami CTE u futbolistów i zapaśników. Zdiagnozował tę chorobę u Mike'a Webstera, byłego futbolisty Pittsburgh Steelers.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ M.IN., JAK NA WIEŚCI O CHOROBIE PARSONSA ZAREAGOWAŁO ŚRODOWISKO MMA, CO MÓWIĄ KOLEDZY ZMARŁEGO I JAKI PRZERAŻAJĄCY WNIOSEK PŁYNIE Z TEJ HISTORII.

Czy twoim zdaniem MMA jest bezpieczniejszą dyscypliną sportu od boksu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna/"Boston Globe"/mmajunkie.com/ESPN/mmafighting.com
Komentarze (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×