Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

"Frustrująca". Rywalka Świątek przemówiła po porażce

- Podczas meczów z Igą częściej się złoszczę, ponieważ zawsze gra przeciwko niej jest frustrująca - powiedziała Jessica Pegula po półfinale turnieju WTA San Diego. Iga Świątek pokonała Amerykankę 4:6, 6:2, 6:2.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Iga Świątek WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Iga Świątek
Jessica Pegula po raz kolejny nie dała rady Idze Świątek. Panie w sobotę w półfinale turnieju WTA San Diego mierzyły się po raz czwarty w tym sezonie. Wcześniej za każdym razem lepsza okazywała się Polka, wygrywając przy tym dwukrotnie w turniejach Wielkiego Szlema.

Czwartkowy mecz rozpoczął się pomyślnie dla Peguli, która wygrała pierwszego seta 6:4. Później jednak przyszła przerwa spowodowana deszczem, a po niej dominowała już Polka, która awansowała do finału.

- Nie sądzę, że była duża różnica między nami - powiedziała Pegula - Jest jednak numerem jeden nie bez powodu. Podczas meczów z Igą częściej się złoszczę, ponieważ zawsze gra przeciwko niej jest frustrująca - dodała Amerykanka w wypowiedzi pomeczowej na korcie.

- Jest znakomita w ofensywie, a także w obronie. Ponadto zbudowała dużą pewność siebie, wygrywając tyle spotkań - dodała szósta zawodniczka światowego rankingu.

W walce o tytuł Świątek zmierzy się z Danielle Collins lub Donną Vekić. Mecz nie został dokończony w sobotę amerykańskiego czasu z powodu trudnych warunków atmosferycznych.

Czytaj więcej:
Niedokończony maraton z deszczem. Iga Świątek nie poznała rywalki
Iga, jesteś wielka! Kolejny finał dla Świątek

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: hit sieci z udziałem Sereny Williams. Zobacz, co robi na emeryturze


Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com
Czy Iga Świątek wygra turniej w San Diego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
  • bagart Zgłoś komentarz
    - Nie sądzę, że była duża różnica między nami - powiedziała Pegula - Co jak co, ale trening interpersonalny ma na wysokim poziome z wbitą gwoździami przekonaniem o "superiority
    Czytaj całość
    of American tennis", wyższym niż poziom Świątek, bo ta ma ten opracowany nad Wisłą, zawsze nieco z pozycji "start-up", przymulony kompleksem pogoni. Wszystkie tenisowe Amerykanki mają tak rozdęte ego, że gdyby nie konfrontacja w meczach to pomyślałby kto, że cała ta obecnie czwórka(?) jest ex aequo #1 w rankingu WTA. Niekiedy jest śmiesznie, gdy w przedmeczowych dyskusjach rozważana jest np hegemonistyczna pozycja siły i precyzji Coco czy mocy "relentless" uderzeń tej drugiej. Piguła i Collins nie są tak kolorowe jak pozostałe dziewczyny, więc obydwie nadrabiają amerykańskim "cool behavior" i hucpą (hucpy nie widać w takim stopniu u Coco, Keys czy Stevens), co na słabsze psychicznie dziewczyny może wywierać "efekt mrożący". To też jeden z elementów ich treningu sądzę. Szczególnie na nerwy może działać "coolness" Collins. Świątek już raz dala się na to nabrać.
    • Żużel-fun Zgłoś komentarz
      Pani Pegula chyba nie oglądała tego spotkania twierdząc, że nie było pomiędzy zawodnikami różnicy. Była ogromna. Wynik zależała wyłącznie od I.Świątek. Jak trafiała to Pegula nie
      Czytaj całość
      miała nic do powiedzenia. Różnica była widoczna nawet dla laików.
      • bób humor i włoszczyzna Zgłoś komentarz
        nie ma węgla, ale jest Iga
        • Anonymous2328 Zgłoś komentarz
          tenis moja ulubiona dyscyplina sportu przestał mnie interesować ze względu na brak bezpośrednich transmisji ze spotkań. Oglądanie spotkania którego wynik jest już znany jest nie ciekawy
          Czytaj całość
          .Programy sportowe polsatu i TVP są na ogół nie ciekawe, ciągle kolarstwo przez wiele godzin, dwa programy zajęte przez siatkówkę, snooker też wiele godzin i jakieś niszowe spotkania piłkarskie no i koronny program mordobicia
          • fannovaka Zgłoś komentarz
            A ty ponizej to chyba jakis kosmita jezdes
            • UE zło największe Zgłoś komentarz
              Nigdy sfiatek nie chce widzieć bo jom nie lubie i moji koledzy tesz i tfjerdzimy ze jest brzydka bardzo
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×