Faworytem piątkowej konfrontacji w ramach trzeciej rundy French Open był Hubert Hurkacz, ale to Juan Pablo Varillas wyszedł zwycięsko z pięciosetowego pojedynku (---> RELACJA TUTAJ). Co zadecydowało o wygranej?
- Mecze są bardzo długie i nie da się zachować ciągle koncentracji, ale utrzymanie regularności przez cały czas było bardzo ważne, szczególnie w tym meczu. Być może w piątym secie byłem od niego bardziej świadomy i potrafiłem wykorzystać swoje okazje - ocenił Varillas na konferencji prasowej.
"Juanpi" pisze w Paryżu piękna historię i chce ją kontynuować także w meczu z Novakiem Djokoviciem. Przeciwnik takiej rangi Peruwiańczyka nie onieśmiela. Wręcz przeciwnie. Varillas jest wdzięczny, że może zmierzyć się w 1/8 finału z tak utytułowanym tenisistą.
- Cieszę się. Wypełnia mnie nadzieja i spróbuję to wygrać. Myślę, że to idealne miejsce, by stawić temu czoła i kontynuować ten wspaniały tydzień - kontynuował "Juanpi", który został także zapytany, jak ocenia swoje szanse w starciu z Novakiem Djokoviciem.
- Kiedy wejdziemy na kort, Djoković i ja będziemy mieć szanse 50 na 50 - odparł Peruwiańczyk.
Do starcia Varillasa z Djokoviciem dojdzie w najbliższą niedzielę. Start meczu przewidziany jest na godzinę jedenastą.
Czytaj także:
Hubert Hurkacz zakończył występ w Roland Garros. Jakie ma plany startowe?
Hubert Hurkacz przemówił po przegranej. "Było już tylko coraz gorzej"
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Miss Euro szaleje! "Mamba na koniec"