WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Andżelika Kerber zapisała się w historii. Serena Williams nie wyrównała osiągnięcia Steffi Graf

Pokonując Serenę Williams 6:4, 3:6, 6:4, Andżelika Kerber zwyciężyła w Australian Open 2016. Reprezentantka Niemiec sięgnęła po premierowe wielkoszlemowe mistrzostwo i zapisała się w annałach światowego tenisa.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
East News / Na zdjęciu: Serena Williams

28-letnia Andżelika Kerber została w sobotę drugą niemiecką tenisistką w Erze Open, która wygrała turniej wielkoszlemowy. Aż 22 razy czyniła to Steffi Graf, jedyna reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów klasyfikowana na pierwszym miejscu w światowej klasyfikacji. "Angie" jest 114. singlistką w historii tenisa, która zwyciężyła w imprezie wielkoszlemowej. Na ten triumf Niemcy czekały od 1999 roku, kiedy Graf wygrała Rolanda Garrosa.

Serena Williams zwyciężała w Melbourne w latach 2003, 2005, 2007, 2009, 2010 i 2015. Na kortach Rolanda Garrosa Amerykanka okazała się najlepsza w 2002, 2013 i 2015 roku. Wimbledon padł łupem reprezentantki USA w sezonach 2002, 2003, 2009, 2010, 2012 i 2015, natomiast w Nowym Jorku nie miała ona sobie równych w latach 1999, 2002, 2008 oraz 2012-2014.

W sumie młodsza z sióstr Williams zwyciężyła w 21 turniejach wielkoszlemowych w grze pojedynczej, ale w sobotę nie wyrównała najlepszego osiągnięcia w Erze Open, należącego do Graf. W styczniu zeszłego roku Serena wyprzedziła na tej liście Chris Evert i Martinę Navratilovą. Szansę dogonienia Graf będzie miała na przełomie maja i czerwca w Paryżu.

Na liście wszech czasów, uwzględniającej także dokonania tenisistek przed Erą Open, najlepsza z 24 triumfami jest Australijka Margaret Court. Court, Graf i Williams są jedynymi osobami, które wygrały 20 lub więcej turniejów wielkoszlemowych w singlu.

Triumfatorki turniejów wielkoszlemowych z największą liczbą tytułów:

M Zawodniczka Liczba tytułów AO RG WIM USO
1 Margaret Court (Australia) 24 11 5 3 5
2 Steffi Graf (Niemcy) 22 4 6 7 5
3 Serena Williams (USA) 21 6 3 6 6
4 Helen Wills Moody (USA) 19 0 4 8 7
5 Chris Evert (USA) 18 2 7 3 6
5 Martina Navratilova (USA) 18 3 2 9 4
7 Billie Jean King (USA) 12 1 1 6 4
8 Monica Seles (USA) 9 4 3 0 2
8 Maureen Connolly (USA) 9 1 2 3 3
10 Suzanne Lenglen (Francja) 8 0 2 6 0
10 Molla Mallory (USA) 8 0 0 0 8
12 Venus Williams (USA) 7 0 0 5 2
12 Justine Henin (Belgia) 7 1 4 0 2
12 Maria Bueno (Brazylia) 7 0 0 3 4
12 Evonne Goolagong (Australia) 7 4 1 2 0
12 Dorothea Chambers (Wielka Brytania) 7 0 0 7 0

Sławomir Szmal: Przybecki czy Dujszebajew? Może obaj...

Czy Serena Williams zdobędzie 25 tytułów w Wielkim Szlemie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • mtay 0
    Serena ma jeszcze tak z rok, może dwa na pobicie rekordu Steffi. Gdyby nie fakt, że kilka wielkoszlemowych tytułów "uciekło" See dzięki jej starszej siostrze Venus, to młodsza z sióstr byłaby obecnie niekwestionowaną samodzielną mistrzynią rankingu zdobywczyń wielkoszlemowych tytułów. Ale to tylko takie moje dywagacje i gdybanie. ;-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0
    ale tylko dlatego ze jej psychofan nozownik usunal z rywalizacji jej najwieksza rywalke Monike Seles i to wtedy kiedy seryjnie wygrywala tytuly wielkoszlemowe, wlasnie dlatego zrobil zaamhc zeby przywrocic panowanie Niemki to mu sie w pelni udalo, gdyby nie ten zamach i jego skutki, to Seles mialaby ponad 22 tytuly, a Graf nie doszlaby do nawet 15 :)
    Seb Glamour Steffi zawsze najlepsza....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0
    Pora pójść po rozum do głowy i dostosować się do polskich standardów, po co walczyć z wiatrakami. Polska to kraj żebraków, którzy służą obcym krajom za przysłowiową czapkę gruszek i fetują ich sukcesy jak własne , a nawet bardziej niż własne, bo na własne polskich żebraków nie stać. Dobra wiadomość jest taka że polscy tenisiści ( dziwne że jeszcze tacy są, ale to się pewnie niedługo zmieni) na czele z Radwańską , nie muszą już polskim żebrakom wygrywać wielkiego szlema, bo polscy żebracy już wielkiego szlema mają, wywalczyli go im ... Niemcy, i już nie potrzebują go od polskich sportowców , do tego nie musieli nic robić tylko merdać grzecznie ogonkami przed Niemcami, łasić się do nich i zajadać się odpadkami z niemieckiego stołu, pękając przy tym z żebraczej dumy że i im się coś od Niemców dostało. Dla żebraków reprezentowanie Polski nie ma żadnego znaczenia, polscy reprezentanci to dla nich ciężcy frajerzy na których ciągle wieszają psy, złorzeczą i wyszydzają za brak sukcesów na miarę ich żebraczych ambicji, dla nich liczą się już tylko plemienne korzonki i tzw. polska krew w obcych barwach, a polskie barwy są tylko przeszkodą, bo w obcych krajach z obcymi trenerami w obcych realiach i w obcych barwach dużo łatwiej o wielkie sukcesy na miarę ich żebraczych ambicji, i do tego nic nie muszą robić tylko je fetować odpadkami pozostałymi z obcych stołów. Takie to standardy obowiązują w polskiej prasie ( np. przegląd sportowy ), wśród polskich ekspertów, komentatorów, dziennikarzy i większości kibiców. Po co z nimi walczyć, należy pogodzić się że Polska to kraj żebraków i na nic własnego nie zasługuje i trzeba cieszyć się tym co osiągają inne kraje i tylko we własnym żebraczym mniemaniu uznając ich osiągnięcia za własne pod pretekstem korzonków i tzw. polskiej krwi.To nic że barwy są obce, to nawet lepiej, bo ich osiągnięcia nie wymagają żadnego wysiłku, obcy wszystko za nich zrobią, nic tylko żyć i nie umierać w kraju żebraków nad Wisłą :).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×