WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Roger Federer świętował wygraną w Wimbledonie. "Nie pamiętam co robiłem w nocy"

Roger Federer po raz ósmy w karierze wygrał Wimbledon. Był to dla niego jednocześnie dziewiętnasty triumf w turnieju Wielkiego Szlema. Szwajcar na tyle intensywnie świętował sukces, że obudził się z kacem.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
PAP/EPA / AELTC / THOMAS LOVELOCK

Impreza zakończyła się o 5 rano. - Dzwoni mi w głowie. Nie wiem co robiłem w nocy. Pewnie wypiłem zbyt wiele drinków. Było ze mną 30-40 znajomych. Spędziliśmy dobrze czas. Kiedy się obudziłem, to nie czułem się zbyt dobrze. Było jednak coraz lepiej - przyznał Roger Federer. Szwajcar rozgrywa dobry sezon, a podczas Wimbledonu nie stracił nawet seta.

Obchodzący w sierpniu 36. urodziny tenisista po raz ósmy w karierze wygrał Wimbledon. Jego zdaniem obecny system punktowania w rankingu sprawia, że młodym trudno jest się przebić do czołówki.

- Nie jest łatwo wygrać pięć meczów z rzędu. Młodym zawodnikom trudno jest odnosić sukcesy. Oni mogą pokonać mnie lub kogoś innego z czołówki, ale jeśli nie zagrają w finale lub nie wygrają turnieju, to nie otrzymają wysokiej premii do rankingu. Od czasu mojego pokolenia czy Rafy Nadala nie było tak silnej generacji - przyznał Federer.

- Grając niewiele turniejów i uzyskując wiele punktów w turniejach Wielkiego Szlemu, stawia mnie to w zupełnie innej sytuacji. Mogę wybierać zawody, w których będę atakować ranking. Dobrą rzeczą jest to, by najlepszym zawodnikiem na świecie był triumfator największych turniejów - dodał Federer, który w najnowszym rankingu ATP zajmuje trzecie miejsce..

ZOBACZ WIDEO Justyna Żełobowska: Marzyłam o medalu w Rio, ale przede mną była długa droga

Czy Roger Federer w tym sezonie awansuje na 1. miejsce w rankingu ATP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
theguardian.com

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RaFanka 0
    Ja wiedziałam że jak zmienię avatar to już będzie za dużo! Ale Q.Marusia mnie przekonał ;-) Rafa na jedynce byłby super i bardzo mu życzę!!! Bardzo! Sezon świetny i boję się oddychać za głęboko :-) Szkoda mi drugiego ulubieńca że ma tak przegrać bez walki prawie! No ale cóż. To nie on będzie walczył z Rafą o palmę pierwszeństwa :-(
    Starigniter Nie ogarniam jak możesz mieć dylemat xD W awatarze: Rafa! W nicku: Rafa! Świetny sezon ma: Rafa! Długo liderem nie był: Rafa! Przez wielu był skreślony: Rafa! Nadal po Kanadzie ma być liderem i koniec.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 0
    Jeśli nie umiesz podziwiać Maestro, to wracaj kibicować Novakowi. W zeszłym roku pewnie mu życzyłeś klasyka! ^_-
    Wiesiek23 [Komentarz usunięty]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 1
    KRÓL czy BÓG sportu? Chylę się ku temu drugiemu. Wielki Roger Federer pokazał światu, że jest najwybitniejszym sportowcem na całym świecie. Żaden Bubka, żaden Phelps, żaden Pele nie są w stanie równać się z najwspanialszym atletą światowego sportu. To co zrobił Maestro na świętych trawnikach, to najpiękniejszy spektakl. Podczas tegorocznego The Champioship podziwialiśmy siedem wielkich arcydzieł w wykonaniu Leonardo da Vinci XXI wieku. Wspaniały piękny i techniczny tenis, na który nikt nie ma lekarstwa. Odkąd BÓG sportu poprawił bekhend, nie znajdzie się NIKT kto byłby w stanie równać się z bazylejskim artystą. Roger ma 36 lat a jest w takiej formie fizycznej, której mogą mu pozazdrościć nastolatkowie. Szwajcarski geniusz sportu osiągnął poziom, który można tylko podziwiać i wzdychać z zachwytów. Czuję dumę, że mogę być kibicem mistrza elegancji i wirtuozera. Współczuję natomiast, że większość z Was nigdy tego nie poczuje, bo woli Krakowską anemiczkę.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)