Kokpit Kibice

WTA Tokio: odpadły Elise Mertens i Julia Putincewa, półfinały bez rozstawionych

Rozstawiona z numerem trzecim Belgijka Elise Mertens przegrała 4:6, 1:6 z Amerykanką Christiną McHale w ćwierćfinale turnieju WTA International na kortach twardych w Tokio.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Elise Mertens PAP/EPA / JUSTIN LANE / Na zdjęciu: Elise Mertens

W półfinale Japan Open nie zagra ani jedna rozstawiona tenisistek. W piątek Elise Mertens (WTA 41) urwała pięć gemów Christinie McHale (WTA 62). Amerykanka wykorzystała pięć z sześciu break pointów i awansowała do drugiego półfinału w 2017 roku (po Acapulco).

Julia Putincewa (WTA 52) przegrała 6:4, 1:6, 3:6 z Zariną Dijas (WTA 100). W trwającym dwie godziny i 10 minut meczu wyżej notowana Kazaszka sześć razy dała się przełamać. Był to jej trzeci ćwierćfinał w sezonie (po Petersburgu i Norymberdze).

Dijas, była 31. rakieta globu, odradza się po zdrowotnych problemach. Ubiegły sezon Kazaszka zakończyła po Wimbledonie. Przeszła operację nadgarstka i do gry wróciła pod koniec lutego. Od tamtego czasu zdążyła wygrać dwa turnieje ITF i dojść do III rundy Wimbledonu. W marcu znajdowała się na 187. miejscu w rankingu, a teraz jest już w czołowej "100".

Jana Fett (WTA 123) wygrała 6:3, 4:6, 6:3 z Qiang Wang (WTA 57). W trwającym dwie godziny meczu Chorwatka sześć razy straciła podanie, a sama wykorzystała osiem z 14 szans na przełamanie. Tenisistka z Zagrzebia awansowała do drugiego półfinału w sezonie (po Hobart) i w poniedziałek zadebiutuje w Top 100 rankingu.

Miyu Kato (WTA 171) pokonała 6:1, 6:3 Aleksandrę Krunić (WTA 67). W ciągu 71 minut Japonka obroniła pięć break pointów, a sama zamieniła na przełamanie cztery z 12 okazji.

W półfinale McHale zmierzy się z Dijas (bilans 1-0 dla Amerykanki), a Fett zagra z Kato (będzie to pierwszy mecz Chorwatki z Japonką).

Japan Women's Open Tennis, Tokio (Japonia)
WTA International, kort twardy, pula nagród 250 tys. dolarów
piątek, 15 września

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Christina McHale (USA) - Elise Mertens (Belgia, 3) 6:4, 6:1
Zarina Dijas (Kazachstan, Q) - Julia Putincewa (Kazachstan, 8) 4:6, 6:1, 6:3
Jana Fett (Chorwacja, Q) - Qiang Wang (Chiny) 6:3, 4:6, 6:3
Miyu Kato (Japonia, Q) - Aleksandra Krunić (Serbia) 6:1, 6:3

ZOBACZ WIDEO Gabriela Doba o podróżach męża: Emocje? Zawsze jest trudno. Nie da się tego nauczyć

Kto awansuje do finału turnieju WTA w Tokio?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • Allez Zgłoś komentarz
    Ciekawe, jak Zarina zagra w Tokio w kwalifikacjach w Tokio Premier a poltorej godziny pozniej o polfinal w Tokio International... Niby Tokio to to-samoTokio ale ruch spory :) ...
    • ACElina Zgłoś komentarz
      Alex :( Najpierw zero gemów dla Kimko, a teraz taka porażka nieładna... chyba karma :/ Elise :( z McHale?! :(
      • Mind Control Zgłoś komentarz
        Według obiegowej opinii oryginał zawsze jest lepszy od podróbki, ale czy aby na pewno? Dziś japońscy specjaliści postanowili porównać dwa tenisowe humanoidy, kazachski Z-DIY BEAUTY 2.5
        Czytaj całość
        oraz rosyjską odpowiedź na kazachskiej licencji i wypuszczoną na tamtejszy rynek J-PUT CRAZY 1.1. Początkowe wyniki testu dały dość niespodziewany rezultat, rosyjski zamiennik dotrzymywal kroku oryginalowi a nawet dzięki detalom dał radę zamknąć pierwszą partię na swoją korzyść, jednak twórcy humanoida z Kazachstanu mieli asa w rękawie,nowość - tryb "serv-bot". Po uruchomieniu tej opcji obraz gry zmienił się wyraźnie, kolejno w wygranych partiach procent piłek wygranych po pierwszym trafionym serwisie Z-DIY wynosił 82 i 91 procent, to wszystko przy trafialnosci średniej na poziomie 70%. Już poprzednia wersja pokazała progres w tym elemencie natomiast teraz można mówić o nowej jakości. Kolejnym porównywany elementem była ofensywność. Tu reklamowany jako podobno agresywny i mocno bijący rosyjski model nie miał najmniejszych szans z kazachskim flagowcem, liczba zagrań wygranych bezpośrednio ukształtowała się na poziomie 13-37*, co było zaskoczeniem nawet dla wiernych fanów i użytkowników kazachskiej propozycji. Gwoździem do trumny dla rosyjskiego odpowiednika okazało się oprogramowanie odpowiadające za grę przy siatce i z powietrza, tu podstawowe zmuszał rosyjskiego bota do czekania na koziol piłki w czasie gdy oryginalny android potrafił wykonywać skomplikowane sekwencje od prostych drajw wolejow po bardzo wymagające pół czy stóp woleje. Dodając do tego po prostu ładniejszy design oryginalnej propozycji wynik mógł być tylko jeden. WINNER: Z-DIY BEAUTY 2.5 *stan na 4-2 (30:30) w trzecim secie.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×