WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

ATP Szanghaj: Juan Martin del Potro wyeliminował sfrustrowanego Alexandra Zvereva

Juan Martin del Potro kosztem Alexandra Zvereva awansował do ćwierćfinału turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Szanghaju. Seta nie stracił w czwartek Grigor Dimitrow, który odprawił Sama Querreya.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
PAP/EPA / ROMAN PILIPEY / Na zdjęciu: Juan Martin del Potro

Rozstawiony z trzecim numerem Alexander Zverev rozpoczął mecz z Juanem Martinem del Potro od przełamania w drugim gemie i pewnie wygrał partię otwarcia. Niemiec serwował bardzo dobrze (w całym spotkaniu miał 22 asy) i zachowywał spokój, co pozwoliło mu uniknąć problemów przez pierwsze dwie części spotkania.

Ale tie break drugiego seta padł łupem Argentyńczyka, który w kluczowym momencie uzyskał mini przełamanie. Teraz to triumfator US Open 2009 miał przewagę na korcie i grał coraz swobodniej. Decydujący okazał się piąty gem, w którym del Potro odebrał serwis rywalowi. Sfrustrowany Zverev długo znęcał się nad swoją rakietą, za co otrzymał od sędziego ostrzeżenie.

Argentyńczyk wygrał ostatecznie 3:6, 7:6(5), 6:4 i zameldował się w ćwierćfinale Shanghai Rolex Masters. Jego piątkowym rywalem będzie Serb Viktor Troicki, który ograł Amerykanina Johna Isnera. Del Potro to finalista chińskich zawodów z 2013 roku, kiedy w meczu o tytuł musiał uznać wyższość Serba Novaka Djokovicia.

Oznaczony "szóstką" Grigor Dimitrow nie musiał w czwartek bronić piłek meczowych i w dwóch setach zwyciężył Sama Querreya. W partii otwarcia Bułgar był lepszy od Amerykanina o jego breaka, którego uzyskał w czwartym gemie. Z kolei w drugim secie tenisista z Chaskowa odrobił stratę przełamania, ale do rozstrzygnięcia tej części meczu potrzebny był tie break. Półfinalista Australian Open 2017 zwyciężył ostatecznie 6:3, 7:6(3) i w ćwierćfinale zagra z Rafaelem Nadalem.

ZOBACZ WIDEO Nawałka o słabej grze obrony: Nie może tak być, że tracimy za dużo bramek

Marin Cilić pokonał Amerykanina Steve'a Johnsona 7:6(1), 6:4 i także zameldował się w ćwierćfinale szanghajskiej imprezy. Chorwat o miejsce w półfinale powalczy w piątek z Hiszpanem Albertem Ramosem, który zwyciężył Niemca Jana-Lennarda Struffa 7:6(4), 6:4.

Shanghai Rolex Masters, Szanghaj (Chiny)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 5,924 mln dolarów
czwartek, 12 października

III runda gry pojedynczej:

Marin Cilić (Chorwacja, 4) - Steve Johnson (USA) 7:6(1), 6:4
Grigor Dimitrow (Bułgaria, 6) - Sam Querrey (USA, 10) 6:3, 7:6(3)
Juan Martin del Potro (Argentyna, 16) - Alexander Zverev (Niemcy, 3) 3:6, 7:6(5), 6:4
Albert Ramos (Hiszpania) - Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:6(4), 6:4

Czy Juan Martin del Potro awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sylwia. 0
    Ja nie pisałam o zwykłym łamaniu rakiet tylko o tym jak Zverev złamał rakietę i potem nią jeszcze rozwalił klape od reklamy przy swoim krześle, cała się rozwaliła na kawałki. A co gdyby nieszczęśliwie jakis odłam poleciał w kogoś i tragedia gotowa. Znamy przypadek Nalbandiana gdzie też "tylko" wyładował się i kosztowało go to dyskwalifikacja. Warto było? Jak ktoś tylko złamie rakiete czy przeklina to owszem nie robi krzywdy nikomu ale tu mogło się coś zdarzyć nieprzewidywalnego i co wtedy,? Nie ma kogo bronić on lepszy od Kyrgiosa czy Fogniniego nie jest tylko dlatego że nie kłóci się z innymi ale za to nie kontroluje swojej agresji i odwala takie rzeczy. A ludzie patrzą na niego łaskawym okiem bo jemy moglo się zdarzyć. Co z tego że ma na swoim koncie takie ataki frustracji p
    Sylwia. No cóż Zverev co raz częściej pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Grzecznym chłopcem to on nie jest i nie będzie. Co raz częściej podczas jego meczów gdy nie idzie to fruwają rakiety a dziś to przegial na całej linii rozwalając wieko od reklamy a dostaje karę tylko za złamanie rakiety. A jakby zrobił tak Kyrgios czy Fognini to byłoby wielkie halo i kary nie tylko finansowe. Cóż jak widać są równi i równiejsi. A szkoda bo jak się zamiata takie zachowanie pod dywan to utwierdziła sie go w przekonaniu że co by nie zrobił to sie mu upiecze. Myśli że jak jest w top10 to wszystko mu wolno ale w takiej sytuacji powinno się wszystkich równo traktować żeby nikt nie myślał że mu wszystko wolno skoro zajmuje wysoka lokatę w rankingu. Tępić w zarodku. A nie ledwo co taki wejdzie do topy i już zadziera nosa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Allez 0
    Trzeba jednak docenic jak wielki postep zrobil Carreño-Busta. Przeciez on wcale nie znal kortow twardych, wychowany od dziecka na hiszpanskiej cegle byl na betonie bezradny jak dziecko ... (cos jak P-H. Herbert na cegle :) ...Unikal ich.
    Pamietam, ze gdy w 2013 wszedl do Top 100 i mogl juz startowac w szlemach, to miast skasowac grube tysiace dolarow za sam udzial w US Open to on wybral harowke i ciulanie punktow w Europie na ceglanych challengerach o puli niemal rownej temu honorarium za pierwsza runde wielkoszlemowa...
    A jednak teraz mozemy zobaczyc, jak wielki zrobil postep od tego czasu, na tej zupelnie mu obcej nawierzchni.
    Od zera do polfinalow w Indian Wells i w tymze US Open ...
    Frey093 Busta grający w finałach to dla mnie nieporozumienie tego sezonu... Jeżeli wygra choćby mecz w grupie to będzie sukces.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pao 0
    No hej pozwolę się tu lekko nie zgodzić... Nikt przeważnie nie robi wielkich afer o jakieś spektakularne połamania rakiet (jest przewidziana mała kara i tyle). Lol. Prawie każdy kiedyś łamał, nawet ci o których mówi się że są nieskazitelni pod tym względem i uważa się ich za wzorów kortowej elegancji. No Sasza dzieckiem już nie jest i racja że od topowych graczy można więcej wymagać, tu zgoda. Ale co innego jeśli ktoś któryś już z kolei raz pokazuje brak szacunku wobec gry i wszystkich dookoła na korcie - rywala, sędziego, kibiców, wszystkich oglądających i następuje szopka i olewka. Albo kiedy w wulgarny sposób obraża słownie na przykład arbitra. Widzisz różnicę?? Nie pochwalam łamania rakiet ale no sorry trochę bardziej obiektywnie radzę na to spojrzeć. Gdzie tu jedno do drugiego :P
    Sylwia. No cóż Zverev co raz częściej pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Grzecznym chłopcem to on nie jest i nie będzie. Co raz częściej podczas jego meczów gdy nie idzie to fruwają rakiety a dziś to przegial na całej linii rozwalając wieko od reklamy a dostaje karę tylko za złamanie rakiety. A jakby zrobił tak Kyrgios czy Fognini to byłoby wielkie halo i kary nie tylko finansowe. Cóż jak widać są równi i równiejsi. A szkoda bo jak się zamiata takie zachowanie pod dywan to utwierdziła sie go w przekonaniu że co by nie zrobił to sie mu upiecze. Myśli że jak jest w top10 to wszystko mu wolno ale w takiej sytuacji powinno się wszystkich równo traktować żeby nikt nie myślał że mu wszystko wolno skoro zajmuje wysoka lokatę w rankingu. Tępić w zarodku. A nie ledwo co taki wejdzie do topy i już zadziera nosa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)