WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Indian Wells: Juan Martin del Potro po pięciu latach w finale turnieju Masters 1000

Juan Martin del Potro awansował do finału rozgrywanego na kortach twardych turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Indian Wells. W sobotnim półfinale Argentyńczyk w dwóch setach pokonał Milosa Raonicia.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Getty Images / Kevork Djansezian / Na zdjęciu: Juan Martin del Potro

Dochodząc do półfinału turnieju ATP w Indian Wells, Juan Martin del Potro i Milos Raonić znaleźli się w fazie, w której od dawna nie byli. Dla Argentyńczyka był to pierwszy występ w 1/2 finału imprezy rangi ATP World Tour Masters 1000 od listopada 2016 roku i zawodów w paryskiej hali Bercy. Kanadyjczyk z kolei na półfinał zmagań głównego cyklu czekał od maja ubiegłego roku, gdy doszedł do najlepszej "czwórki" w Lyonie.

Obaj dysponują podobnymi atutami - swój tenis opierają na potężnych serwisach oraz forhendach. Konfrontacje pomiędzy takimi tenisistami bardzo często są wyrównanymi pojedynkami, o losach których decydują pojedyncze zagrania. W sobotę tak nie było. Del Potro zdominował wydarzenia na placu gry i nie dał rywalowi większych szans.

Del Potro od początku wszedł na najwyższy poziom. Już w trzecim gemie do zera przełamał Raonicia, przy break poincie posyłając kończący forhend. Gem numer pięć przyniósł kolejną stratę serwisu Kanadyjczyka, który tym razem wykonał nieudaną akcję serwis-wolej. Dzięki temu Argentyńczyk wyszedł na prowadzenie 5:1, by wygrać pierwszego seta 6:2.

W drugiej partii obraz gry się nie zmienił. Del Potro wciąż dominował, a Raonić nie miał pomysłu, jak zmienić przebieg meczu. Co więcej, Kanadyjczyk sam rzucał sobie kłody pod nogi, jak choćby w trzecim gemie tej odsłony, gdy oddał podanie, popełniając podwójny błąd serwisowy.

Mając przewagę seta oraz przełamania, tenisista z Tandil mógł spokojnie kontrolować grę. Ale gdy nadarzyła się kolejna szansa, wykorzystał. W dziewiątym gemie uzyskał dwa meczbole. Doszło wówczas do wymiany, w której Raonić trafił z bekhendu w siatkę.

Mecz trwał godzinę i pięć minut. W tym czasie Del Potro zaserwował trzy asy, ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem, wykorzystał cztery z pięciu break pointów, posłał 15 zagrań kończących, popełnił osiem niewymuszonych błędów oraz łącznie zdobył 53 punkty, o 21 więcej od rywala. Raoniciowi natomiast zapisano sześć asów, 14 uderzeń wygrywających i 19 pomyłek własnych.

Dla Del Potro, który tym samym wyrównał na 2-2 bilans bezpośrednich konfrontacji z Raoniciem, to dziesiąty wygrany mecz z rzędu. Przed dwoma tygodniami Argentyńczyk triumfował w turnieju w Acapulco. Zwyciężając w sobotę, tenisista z Tandil awansował do 32. finału, w którym będzie mógł zdobyć 22. tytuł.

Del Potro nie ma jeszcze tytułu rangi ATP World Tour Masters 1000. W niedzielę czwarty raz w karierze wystąpi w finale imprezy złotej serii. Wszystkie poprzednie (w 2009 roku w Montrealu oraz w 2013 w Indian Wells i w Szanghaju) przegrywał.

Finałowym rywalem Argentyńczyka będzie broniący tytułu Roger Federer. Ze Szwajcarem mierzył się dotychczas 24-krotnie i wygrał tylko sześć razy. Na kortach twardych bilans wynosi 13-6 dla Federera. Po raz ostatni zmierzyli się w listopadzie ubiegłego roku w finale w Bazylei. Del Potro wówczas przegrał 7:6(5), 4:6, 3:6.

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 7,972 mln dolarów
sobota, 17 marca

półfinał gry pojedynczej:

Juan Martin del Potro (Argentyna, 6) - Milos Raonić (Kanada, 32) 6:2, 6:3

Program i wyniki turnieju mężczyzn

ZOBACZ WIDEO Samobój dobił Deportivo Alaves. Trwa świetna passa Valenci [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Kto wygra turniej ATP w Indian Wells?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • panda25 0
    Gwoli sprawiedliwości - generalnie staram się pisać na komputerze. Jednak czasem potrzeba wzywa, więc męczę się pisząc na telefonie :-)
    A co do Raonica - pożyjemy, zobaczymy. Nie śledzę jego kariery (nie wiedziałem, kto z nim współpracuje). Ale jeżeli to Goran, to trochę się boję :-)
    Wiem, że to zgodne z zasadami tenisa i, że nie powinno przeszkadzać, że zawodnik potrafi świetnie serwować.
    Jednak ja lubię oglądać tenis zróżnicowany (oczywiście, poparty umiejętnościami...) i szukam takich rozgrywek, meczów. Na przykład taki, jak rozegrał niedawno Del Potro z Kohlschreiberem :-)
    grolo To prawda, widać było, jak bardzo Raonić jest jeszcze "zardzewiały". To dopiero jego pierwszy turniej w tym sezonie, w którym coś pograł. Wcześniej wygrał tylko jeden mecz (w Delray Beach). W porównaniu do niego Delpo przed IW wygrał tych meczów ...11. Sztywność Milosa widoczna była zwłaszcza w porównaniu z Delpo, który wygrał wszystkie piłki przy siatce, czyli 5/5. Raonić wygrał ich 8 ...ale na 23 - oj, to robi różnicę ! Zobaczymy, jak zaowocuje jego współpraca z Goranem - a Rao to prawdziwy pracuś. Goran to na pewno praca nad serwisem, ale trzeba oddać, że przy Iwaniseviciu Cilić pięknie schodził na nogach (choćby wtedy, gdy wygrywał z Federerem w US Open 2014, niedawno z jakiejś okazji przypomniałem sobie ten mecz :). PS.Dziękuję ci za obszerną wypowiedź, tym bardziej, że doceniam trud pisania jej na telefonie (!)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    To prawda, widać było, jak bardzo Raonić jest jeszcze "zardzewiały". To dopiero jego pierwszy turniej w tym sezonie, w którym coś pograł. Wcześniej wygrał tylko jeden mecz (w Delray Beach). W porównaniu do niego Delpo przed IW wygrał tych meczów ...11.
    Sztywność Milosa widoczna była zwłaszcza w porównaniu z Delpo, który wygrał wszystkie piłki przy siatce, czyli 5/5. Raonić wygrał ich 8 ...ale na 23 - oj, to robi różnicę !
    Zobaczymy, jak zaowocuje jego współpraca z Goranem - a Rao to prawdziwy pracuś. Goran to na pewno praca nad serwisem, ale trzeba oddać, że przy Iwaniseviciu Cilić pięknie schodził na nogach (choćby wtedy, gdy wygrywał z Federerem w US Open 2014, niedawno z jakiejś okazji przypomniałem sobie ten mecz :).
    PS.Dziękuję ci za obszerną wypowiedź, tym bardziej, że doceniam trud pisania jej na telefonie (!)

    panda25 W zasadzie z wszystkim zgoda (z tym później napisanym przez Ciebie też), jednak niezależnie od momentu (powrót po kontuzji) jakoś znowu źle się na to patrzy. Trudno mi przy tym przyjąć, że to wina kontuzji, chyba że może motoryka jeszcze nie usprawniona...? Fanem Kanadyjczyka i tak nie będę, bo... jakoś tak. :-) Ale kiedyś (dość już dawno) przepraszałem go "zaocznie", gdyż wcześniej przychylałem się do ocen typu "młotek" (siłą razy ramię) i "drewno". Nastąpiła zmiana w jego grze - była płynniejsza i bardziej kompletna (nie oparta wyłącznie na serwisie - bo tego nie lubię). Trudno więc było nie docenić tej zmiany "in plus". Tym bardziej docenić, że jest prawie "dwumetrowcem" (choć del Potro jeszcze wyższy...), a takim niełatwo fruwać po korcie, schodzić na kolanach itp., itd. I to tak naprawdę chciałem napisać, tyle że pisanie na telefonie nie za bardzo mi wychodzi, stąd napisałem krótko i z błędami - przy okazji przepraszam i obiecuję poprawę... ;-)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda25 0
    W zasadzie z wszystkim zgoda (z tym później napisanym przez Ciebie też), jednak niezależnie od momentu (powrót po kontuzji) jakoś znowu źle się na to patrzy. Trudno mi przy tym przyjąć, że to wina kontuzji, chyba że może motoryka jeszcze nie usprawniona...?
    Fanem Kanadyjczyka i tak nie będę, bo... jakoś tak. :-)
    Ale kiedyś (dość już dawno) przepraszałem go "zaocznie", gdyż wcześniej przychylałem się do ocen typu "młotek" (siłą razy ramię) i "drewno". Nastąpiła zmiana w jego grze - była płynniejsza i bardziej kompletna (nie oparta wyłącznie na serwisie - bo tego nie lubię). Trudno więc było nie docenić tej zmiany "in plus".
    Tym bardziej docenić, że jest prawie "dwumetrowcem" (choć del Potro jeszcze wyższy...), a takim niełatwo fruwać po korcie, schodzić na kolanach itp., itd.
    I to tak naprawdę chciałem napisać, tyle że pisanie na telefonie nie za bardzo mi wychodzi, stąd napisałem krótko i z błędami - przy okazji przepraszam i obiecuję poprawę... ;-)
    grolo Nie zapominajmy, że Raonić jest dopiero na ścieżce powrotu do formy, po kolejnej kontuzji i po przerwie. Na etapie, który del Potro dawno ma za sobą. Milos pracuje teraz ze swoim bałkańskim krajanem (który notabene miał duże osiągnięcia ze swoim innym krajanem). Wydaje się, że to widać po skróconym ruchu serwisowym. Dalszy postęp Raonicia nastąpi. Teraz to on sam się nawet nie spodziewał, że znajdzie się w półfinale (choroba Bagdadisa na pewno pomogła). Pieniądze i punkty wpadły bardzo duże, mimo przegranej i tak jest wygrany.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)