WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Roger Federer skomentował mecz ze Stefanosem Tsitsipasem. Wskazał, co kosztowało go porażkę

- Czułem, że muszę wygrać drugiego seta. Nieważne jak, ale muszę. To kosztowało mnie porażkę w całym meczu - mówił Roger Federer po przegranej ze Stefanosem Tsitsipasem w IV rundzie wielkoszlemowego Australian Open 2019.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Getty Images / Matthew Stockman / Na zdjęciu: Roger Federer

W IV rundzie Australian Open 2019 broniący tytułu Roger Federer przegrał 7:6(11), 6:7(3), 5:7, 6:7(5) ze Stefanosem Tsitsipasem. - Myślę, że mój występ był w porządku. Przegrałem z lepszym tenisistą, który zagrał świetnie. Dawał sobie szanse w ważnych momentach i zachowywał spokój, a to nie jest łatwe, szczególnie dla młodych graczy. Muszę mu to oddać - mówił na konferencji prasowej.

Dla Szwajcara to pierwsza porażka w Australian Open po serii 17. z rzędu wygranych spotkań. Poprzednio na kortach w Melbourne przegrał z Novakiem Djokoviciem w półfinale w 2016 roku. - Mam w sobie wiele żalu. Czułem, że muszę wygrać drugiego seta. Nieważne jak, ale muszę. To kosztowało mnie porażkę w całym meczu - ocenił.

Tenisista z Bazylei w niedzielnym spotkaniu miał aż 12 szans na przełamanie, lecz żadnej nie wykorzystał. - W takim pojedynku zawsze jest wiele czynników. Jeśli chodzi o piłki na przełamanie, to na pewno coś poszło nie tak. Gdy graliśmy w Pucharze Hopmana, również ani razu go nie przełamałem, więc najwyraźniej gdzieś jest błąd w tym, jak returnuję jego serwisy. On wprawdzie wykonuje świetną robotę, gdy broni break pointów, niemniej jest to frustrujące.

ZOBACZ WIDEO Sebastian Mila o odejściu Piszczka: "Mam nadzieję, że uda się go zastąpić"

Tsitsipas wiele razy podkreślał, że Federer jest jego idolem. Zapytany, czy w Greku widzi odrobinę siebie, Helwet odparł: - Myślę, że tak. Gra jednoręcznym bekhendem i ja też w młodym wieku nosiłem długie włosy. Ma też bardziej kontynentalny chwyt rakiety niż pozostali nowocześni tenisiści - wymienił, dodając: - W ciągu ostatniego półtora roku wykonał świetną robotę. W Toronto pokonał Novaka Djokovicia, Kevina Andersona i Alexandra Zvereva, a teraz okazał się lepszy ode mnie. Aby przejść na wyższy poziom, musisz robić takie rzeczy. On je robi. Widzę go bardzo wysoko w tym sporcie. Ta noc była dla niego wspaniała.

Mecz był rozgrywany w sesji nocnej, a kibice stworzyli gorącą atmosferę. Niekiedy jednak fani nie potrafili powstrzymać emocji i krzyczeli podczas wymian, przeszkadzając tenisistom. - W trakcie meczu zmieniały się warunki, ale tak jest, gdy zaczynasz o godz. 19:00 i zapada noc. Uważam, że było zdecydowanie wolniej niż w zeszłym roku. Jeśli mam być szczery, to nie wziąłem pod uwagę takiej zmienności - powiedział Federer.

- Kibice byli fantastyczni. To, że jakiś facet krzyczał podczas wymian, było w porządku. Wolę to niż cichych ludzi, którzy nie wydają z siebie żadnych odgłosów. To była frajda. Podobało mi się - dodał sześciokrotny mistrz Australian Open.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy w przyszłości Roger Federer wygra Australian Open?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
ausopen.com

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • peRFection 0
    tyle dobrze, że jest chociaż świadomy tego, że to głowa zawiniła
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Trzygrosz54 0
    Tak naprawdę nie wiedziałem - komu kibicować w tym super meczu. Lubię Rogera,ale także grę i nastawienie Stefana.
    Kuriozalna sprawa z wywołaniem auta przy decydującej piłce 1-go seta przez kibica,co zdecydowało o dekoncentracji i przegraniu tego punktu przez Tsitsi (wymowny jego kciuk w górę ,a poza tym anielski spokój !).
    Kibic powinien być usunięty z widowni,a piłka (nawet!) powtórzona......
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • don paddington 0
    Rodżer zachęca do łamania przepisów swoją sektę na swoją korzyść.
    "Kibice byli fantastyczni. To, że jakiś facet krzyczał podczas wymian, było w porządku. Wolę to niż cichych ludzi, którzy nie wydają z siebie żadnych odgłosów. To była frajda. Podobało mi się "
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×