WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Dubaj: było lepiej niż w Marsylii. Hubert Hurkacz przegrał bój ze Stefanosem Tsitsipasem

Hubert Hurkacz na ćwierćfinale zakończył występ w turnieju ATP World Tour 500 w Dubaju. Polski tenisista po raz drugi w ciągu ośmiu dni musiał uznać wyższość greckiej rewelacji Stefanosa Tsitsipasa, ale tym razem pokazał się z dużo lepszej strony.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

W dwóch poprzednich starciach ze Stefanosem Tsitsipasem nasz reprezentant nie wygrał nawet seta. W zeszłym roku panowie spotkali się w mediolańskich Finałach Next Gen ATP. Z kolei osiem dni temu rozegrali mecz II rundy w halowej imprezie ATP World Tour 250 w Marsylii. We Francji Grek zwyciężył 6:4, 6:2, a następnie sięgnął po drugie w karierze trofeum w głównym cyklu.

Hubert Hurkacz bardzo chciał pokazać się z lepszej strony niż podczas poprzedniego pojedynku. Już w pierwszych gemach serwisowych 20-letniego ateńczyka starał się wywrzeć na nim presję swoimi returnami. 11. tenisista świata potrzebował trochę czasu, aby złapać właściwy dla siebie rytm. Nie uniknął błędów i już w trzecim gemie stracił podanie. Było to pierwsze przełamanie na rzecz wrocławianina w krótkiej historii jego spotkań z Grekiem.

Tsitsipas szybko otrząsnął się po pierwszym niepowodzeniu i rozpoczął starania o odrobienie straty. Polak znalazł się pod presją w czwartym gemie, gdy rywal posłał kilka głębokich piłek. Zepsuty bekhend zakończył się stratą podania. Potem gra się wyrównała i obaj uważnie pilnowali serwisu. Pokazali też parę nietuzinkowych uderzeń. Nasz reprezentant zagrał m.in. bardzo trudnego pół-woleja, po którym piłka spadła tuż za siatkę.

ZOBACZ WIDEO Polscy piłkarze w wysokiej formie. Przepiękny gol Milika z rzutu wolnego

Więcej przełamań w partii otwarcia nie było, dlatego rozstrzygnięcie zapadło w tie breaku. Do pierwszej zmiany stron obaj wykorzystywali swoje podania i było po 3. To wtedy Grek przepuścił kapitalny atak, zwieńczony smeczem przy siatce. Niesamowita akcja, podczas której Hurkacz odegrał piłkę z pozycji leżącej, dała Tsitsipasowi trzy setbole. Przy drugim rozstawiony z "piątką" gracz posłał wspaniały return, czym zakończył premierową odsłonę.

Zobacz także: Maria Szarapowa przeszła niewielką operację

Natychmiast po wygraniu pierwszego seta Grek starał się uzyskać przewagę przełamania w drugiej partii. 77. w rankingu ATP Polak nie serwował już tak mocno, a to zwiększało szanse na punkty dla Tsitsipasa. Ateńczyk posyłał precyzyjne i głębokie piłki, stwarzając presję na rywalu. Hurkacz coraz częściej mylił się i w trzecim gemie stracił serwis. Po zmianie stron znów znalazł się w opałach, lecz tym razem wygrał kapitalną wymianę, po czym zakończył gema.

Prowadzący z przewagą breaka Tsitsipas trochę spuścił z tonu, co starał się wykorzystać nasz reprezentant. W ósmym gemie wypracował on dwie okazje na powrót do gry, ale w momencie zagrożenia utraty serwisu jego rywal natychmiast przyspieszał. Grecki zawodnik nie dał się przełamać i wyszedł na 5:3. Hurkacz zdołał jeszcze wygrać własne podanie, a po zmianie stron znów zaatakował na returnie. Nie wykorzystał dwóch break pointów, jednak przy trzecim z pomocą przyszedł mu przeciwnik i w ten sposób było po 5.

Przełamanie powrotne uskrzydliło naszego reprezentanta, który wygrał serwis i wyszedł na prowadzenie. W 12. gemie Polak wypracował piłkę setową, lecz jego rywal jeszcze się uratował. Znów decydował tie break, ale tym razem Hurkacz zagrał koncertowo. Znakomicie trzymał piłkę w korcie i prowadził wymiany. Był nieustępliwy i seryjnie zdobywał kolejne punkty. Grek był bez szans i skapitulował już przy pierwszej piłce setowej dla wrocławianina.

Zobacz także: Juan Martin del Potro musi odpocząć od tenisa

Po niespodziewanej porażce Tsitsipas musiał ochłonąć i skorzystał z przerwy toaletowej. Jeszcze kilkanaście minut temu był o dwie piłki od zwycięstwa. Teraz musiał uspokoić się i przygotować na trzeciego seta. Zaczął mocno, bowiem już w drugim gemie wykorzystał moment słabości polskiego zawodnika. Grek przełamał, a po chwili obronił break pointa i prowadził już 3:0. Hurkacz wyraźnie opadł z sił. Nie poruszał się już tak sprawnie po korcie. Tenisista z Aten z łatwością odebrał mu podanie na 4:0 i nie zamierzał odpuszczać. Polak z wielkim trudem zdobył jeszcze honorowego gema, jednak już po chwili Tsitsipas zakończył mecz wynikiem 7:6(4), 6:7(1), 6:1.

Hurkacz i tak osiągnął w Dubaju życiowy sukces. Po raz pierwszy w karierze pokonał notowanego w Top 10 zawodnika (Kei Nishikori), osiągnął ćwierćfinał zawodów głównego cyklu, zdobył 90 punktów do klasyfikacji ATP oraz czek na 75 tys. dolarów. W poniedziałek przesunie się o kilka miejsc, w okolice 65. pozycji. Teraz poleci do USA, gdzie zagra kolejno w Indian Wells i Miami. Następnie przeniesie się na mączkę. Jego pierwszym turniejem na tej nawierzchni ma być marokański Marrakesz.

Tsitsipas kontynuuje starania o trzeci tytuł rangi ATP World Tour. W piątkowym pojedynku o finał jego rywalem będzie Francuz Gael Monfils, który po trzysetowym boju pokonał Litwina Ricardasa Berankisa. Jeśli zwycięży, to niewykluczone, że w sobotnim meczu o okazałe trofeum jego przeciwnikiem będzie Szwajcar Roger Federer, celujący w 100. mistrzostwo w głównym cyklu.

Dubai Duty Free Tennis Championships, Dubaj (Zjednoczone Emiraty Arabskie)
ATP World Tour 500, kort twardy, pula nagród 2,736 mln dolarów
czwartek, 28 lutego

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 5) - Hubert Hurkacz (Polska) 7:6(4), 6:7(1), 6:1

Kto awansuje do finału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×