WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Miami: Hsieh poszła za ciosem i wyeliminowała Woźniacką. Halep pewnie pokonała Venus

Karolina Woźniacka przegrała z Su-Wei Hsieh w IV rundzie turnieju WTA Premier Mandatory w Miami. Simona Halep oddała sześć gemów Venus Williams.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Michael Steele / Na zdjęciu: Su-Wei Hsieh

W III rundzie Su-Wei Hsieh (WTA 27) wyeliminowała Naomi Osakę (wróciła ze stanu 4:6, 3:5). Tajwanka poszła za ciosem i w poniedziałek zwyciężyła 6:3, 6:7(0), 6:2 Karolinę Woźniacką (WTA 13). Było to piąte spotkanie tych tenisistek. W czterech wcześniejszych Dunka straciła jedną partię. Hsieh po raz pierwszy zagra w ćwierćfinale turnieju rangi Premier Mandatory w singlu.

W pierwszym secie Hsieh od 2:3 zdobyła cztery gemy z rzędu. W drugiej partii Tajwanka odrobiła straty z 0:2, ale w tie breaku nie zdobyła nawet punktu. W decydującej odsłonie odskoczyła na 4:0 i nie dała rywalce szansy na odrodzenie. W trwającym dwie godziny i 13 minut meczu Hsieh wykorzystała sześć z 12 break pointów i wywalczyła o 15 punktów więcej (98-83).

Zobacz także: Tylko jeden turniej przed Rolandem Garrosem. Serena Williams wróci na kort w Rzymie

Woźniacka zanotowała 12. występ w Miami. Jej najlepszy rezultat to finał z 2017 roku. Wcześniej życiowym rezultatem Hsieh w imprezach rangi Premier Mandatory była III runda na Florydzie z ubiegłego sezonu. W ćwierćfinale Tajwanka zagra z Estonką Anett Kontaveit, której uległa cztery lata temu w Kantonie w ich jedynym do tej pory spotkaniu.

W III rundzie Simona Halep (WTA 3) wyeliminowała Polonę Hercog po blisko trzygodzinnym maratonie. Jej kolejny mecz był dużo krótszy. Rumunka w 72 minuty pokonała 6:3, 6:3 Venus Williams (WTA 43). Tenisistka z Konstancy obroniła dwa z trzech break pointów, a sama wykorzystała cztery z siedmiu szans na przełamanie. Zanotowano jej 21 kończących uderzeń i 16 niewymuszonych błędów. Amerykanka miała 16 piłek wygranych bezpośrednio i 24 pomyłki.

Czytaj także: Roger Federer w IV rundzie. Jordan Thompson odprawił Grigora Dimitrowa

Halep wyszła na prowadzenie 4-3 w bilansie meczów z Williams. Dla Amerykanki był to 20. występ w Miami i po raz siódmy odpadła przed ćwierćfinałem. Jest trzykrotną mistrzynią tej imprezy (1998, 1999, 2001). Rumunka na Florydzie gra po raz ósmy. Osiągnęła czwarty ćwierćfinał i o drugi półfinał (2015) zmierzy się z Chinką Qiang Wang.

Miami Open, Miami (USA)
WTA Premier Mandatory, kort twardy (Laykold), pula nagród 9,035 mln dolarów
poniedziałek, 25 marca

IV runda gry pojedynczej:

Simona Halep (Rumunia, 2) - Venus Williams (USA) 6:3, 6:3
Su-Wei Hsieh (Tajwan, 27) - Karolina Woźniacka (Dania, 13) 6:3, 6:7(0), 6:2

Program i wyniki turnieju kobiet

ZOBACZ WIDEO "Podsumowanie tygodnia". Wszystko kręciło się wokół kadry. Oceniamy początek el. ME 2020

Czy Su-Wei Hsieh awansuje do półfinału turnieju WTA w Miami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sargon 0
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    A gdy mówisz "ninja", od razu myślimy o naszej Adze, której bardzo żal, że już nie ma wśród grających.
    Kri100 Hsieh jest taka trochę ninja, czerpie z siły przeciwniczki. Zmusiła Karolinę do biegania i ja chyba zabiegała sam nie tracąc tyle siły, zwłaszcza na te lekkie loby i skróty.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kri100 0
    Hsieh jest taka trochę ninja, czerpie z siły przeciwniczki. Zmusiła Karolinę do biegania i ja chyba zabiegała sam nie tracąc tyle siły, zwłaszcza na te lekkie loby i skróty.
    spoti22 Hsieh nie jest tą zawodniczką, która kiedykolwiek miałaby wygrać taki turniej - o większych nie mówiąc, bo to tylko szlemy są wyżej. Nie dysponuje większą siłą i porażającymi zagraniami i nawet gdyby jej ktoś wcześniej nie widział i pierwszy raz na nią spojrzał, to już sylwetka zdradza, że raczej delikatniejszego tenisa należy się spodziewać. No i tą że stosunkowo delikatną grą pokonała Caro, wcześniej Osakę, w Dubaju dopiero po trzech setach uległa będącej w świetnie formie Kvitovej, a do meczu z nią odprawiła i Sevastovą, i Kerber, i Pliskovą - takie zawodniczki, że naprawdę można się pochwalić tymi zwycięstwami. I mogłoby się wydawać, że jakiś większy pean zamierzam tu jej poświęcić. Ale w sumie tylko o jednym chciałem, że fajnie i umiejętnie bez użycia siły potrafi rozganiać po korcie, pokazując, że nie zawsze potrzeba siły, a często wystarczy trochę precyzji i popatrzenia, gdzie przeciwniczka się znajduje i wtedy warto ją zmusić do przebieżki. A ta nawet jak dojdzie, to odegrać następnie tam gdzie już jej nie ma i zapisać punkt na swoim koncie. I nie jest to oczywiście wykonalne ze wszystkimi i w którymś momencie ta siła jest niezbędna i dlatego też Hsieh nigdy nie wygra jakiejś większej imprezy. A szkoda Caro i już nie tylko dlatego, że przegrała. Ale odkąd wyznała, że zmaga się z poważną dla sportowca chorobą, trudno się ją ogląda bez współczucia do niej i świadomości, że ona choćby bardzo chciała grać jeszcze na najwyższym poziomie, to i właśnie w takim meczu z Hsieh było widać, że to już nie jest ta Caro, która roku temu wygrała AO i powróciła na jedynkę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×