WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Cincinnati: dobre otwarcie Venus Williams. 15 podwójnych błędów i porażka Jeleny Ostapenko

Venus Williams pokonała Lauren Davis i awansowała do II rundy turnieju WTA Premier 5 w Cincinnati. Julia Putincewa wyeliminowała Jelenę Ostapenko.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Adam Pretty / Na zdjęciu: Venus Williams

W poniedziałek Venus Williams (WTA 65) rozpoczęła siódmy występ w Cincinnati. Pokonała 7:5, 6:2 swoją rodaczkę Lauren Davis (WTA 69). W trwającym 99 minut spotkaniu była liderka rankingu zdobyła 30 z 42 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Obroniła siedem z ośmiu break pointów, a sama wykorzystała cztery z sześciu szans na przełamanie. Williams podwyższyła na 4-0 bilans meczów z Davis i w II rundzie zmierzy się z broniącą tytułu Kiki Bertens.

Julia Putincewa (WTA 42) zwyciężyła 6:2, 6:7(3), 6:3 Jelenę Ostapenko (WTA 75). W pierwszym secie Kazaszka uzyskała trzy przełamania, a w drugim z 2:5 doprowadziła do tie breaka, ale nie udało się jej zakończyć spotkania. W trzeciej partii dwa razy odebrała rywalce podanie i zapewniła sobie awans po dwóch godzinach i 24 minutach. Ostapenko popełniła 15 podwójnych błędów i po raz 11. w tym roku odpadła w I rundzie. Kolejną rywalką Putincewej będzie Sloane Stephens.

Zobacz także - Sfera mentalna bardzo ważna dla Bianki Andreescu. "Mózg kontroluje całe ciało"

Elise Mertens (WTA 23) wygrała 7:5, 6:0 z Catherine McNally (WTA 121). Belgijka od stanu 2:4 zdobyła 11 z 12 kolejnych gemów. W ciągu 88 minut odparła dwa z trzech break pointów i uzyskała pięć przełamań. Następną jej przeciwniczką będzie Elina Switolina. Alaksandra Sasnowicz (WTA 47) zwyciężyła 6:1, 4:6, 6:1 Astrę Sharma (WTA 99). Białorusinka mogła zakończyć spotkanie w dwóch setach, bo prowadziła 6:1, 2:0. Tenisistka z Mińska zdobyła 18 z 22 punktów przy swoim drugim podaniu i w II rundzie zagra z Naomi Osaką.

ZOBACZ WIDEO Tokio 2020. Awans na igrzyska jest, pora na wymarzony medal? "Nikogo się nie boimy. Czujemy się mocni"

Maria Sakkari (WTA 33) rozbiła 6:3, 6:0 Camilę Giorgi (WTA 51). W ciągu 63 minut Włoszka popełniła pięć podwójnych błędów. Greczynka wykorzystała siedem z 10 break pointów i zdobyła 55 z 91 rozegranych punktów (60 proc.). Było to drugie spotkanie tych tenisistek. W 2016 roku w New Haven również lepsza była Sakkari. W II rundzie zmierzy się z Petrą Kvitovą.

Czytaj także - Serena Williams zachwycona Bianką Andreescu. "Już oficjalnie jestem jej fanką"

Weronika Kudermetowa (WTA 57) pokonała 6:2, 6:3 Bernardę Perę (WTA 66). W trwającym 71 minut meczu Rosjanka zgarnęła 17 z 21 punktów przy swoim pierwszym podaniu i posłała sześć asów. Zamieniła na przełamanie pięć z 10 szans. Tenisistki te spotkały się po raz trzeci w 2019 roku, bilans to teraz 2-1 dla Kudermetowej.

Western & Southern Open, Cincinnati (USA)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,944 mln dolarów
poniedziałek, 12 sierpnia

I runda gry pojedynczej:

Venus Williams (USA) - Lauren Davis (USA, Q) 7:5, 6:2
Julia Putincewa (Kazachstan) - Jelena Ostapenko (Łotwa) 6:2, 6:7(3), 6:3
Elise Mertens (Belgia) - Catherine McNally (USA, WC) 7:5, 6:0
Alaksandra Sasnowicz (Białoruś) - Astra Sharma (Australia, Q) 6:1, 4:6, 6:1
Maria Sakkari (Grecja) - Camila Giorgi (Włochy) 6:3, 6:0
Weronika Kudermetowa (Rosja, Q) - Bernarda Pera (USA, WC) 6:2, 6:3

wolne losy: Ashleigh Barty (Australia, 1); Naomi Osaka (Japonia, 2); Karolina Pliskova (Czechy, 3); Simona Halep (Rumunia, 4); Kiki Bertens (Holandia, 5); Petra Kvitova (Czechy, 6); Elina Switolina (Ukraina, 7); Sloane Stephens (USA, 8)

Czy Venus Williams awansuje do III rundy turnieju WTA w Cincinnati?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • agi12 0
    Jeśli Donna będzie w stanie trochę ruszyć Venus to myślę, że sobie poradzi ;) Sakkari z Sabalenką to pewnie ze 3 godziny pograją jak tak dalej pójdzie. Kontaveit ma czego żałować, bo przegrała w zasadzie wygrane spotkanie. Według mnie była dużo lepsza niż Ash ale chyba nie wytrzymała presji.
    Aces Svitolina. Na pewno nie można jej odmówić ambicji, tyle że to o wielu tenisistkach można powiedzieć, więc w sumie aż takim to jej wyróżnikiem nie jest. Jak chodzi o grę, to raczej ogólnie na minus i w tym roku i w ogóle, bo gra głównie pasywnie - czasem może mniej i udało jej się wygrać parę turniejów, ale poza tym nudzi. No Masters bez niej zbyt wiele nie straci na atrakcyjności :) Zdecydowanie lepiej, żeby zagrały w nim i Belinda i Bianka i mam nadzieję, że będą i będzie można komu kibicować. Z kolei Azarenka, tak jak wydawało się tuż po jej powrocie, że może coś z tego będzie, nawet jeśli nie potwór do czołowej dziesiąki, to gdzieś w jej okolice, to teraz masz rację, że to w ogóle nie wygląda optymistycznie, skoro nie może się uporać nawet z jakąś Donną ;) Ale poważnie, to oby się dzisiaj Donna uporała z Venus (a się obawiam), a wcześniej Sakkari z Sabalenką (chociaż lubię Aryne, ale w tym duecie sympatia dużo bardziej za Sakkari).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Aces 0
    Svitolina. Na pewno nie można jej odmówić ambicji, tyle że to o wielu tenisistkach można powiedzieć, więc w sumie aż takim to jej wyróżnikiem nie jest. Jak chodzi o grę, to raczej ogólnie na minus i w tym roku i w ogóle, bo gra głównie pasywnie - czasem może mniej i udało jej się wygrać parę turniejów, ale poza tym nudzi. No Masters bez niej zbyt wiele nie straci na atrakcyjności :) Zdecydowanie lepiej, żeby zagrały w nim i Belinda i Bianka i mam nadzieję, że będą i będzie można komu kibicować.
    Z kolei Azarenka, tak jak wydawało się tuż po jej powrocie, że może coś z tego będzie, nawet jeśli nie potwór do czołowej dziesiąki, to gdzieś w jej okolice, to teraz masz rację, że to w ogóle nie wygląda optymistycznie, skoro nie może się uporać nawet z jakąś Donną ;)
    Ale poważnie, to oby się dzisiaj Donna uporała z Venus (a się obawiam), a wcześniej Sakkari z Sabalenką (chociaż lubię Aryne, ale w tym duecie sympatia dużo bardziej za Sakkari).
    agi12 Po US Open będzie wiadomo zdecydowanie więcej, ale ja liczę na to, że jednak w Shenzhen zobaczymy kogoś innego niż Svitolina, której gra mnie, tak delikatnie mówiąc, nie zachwyca w tym sezonie. Coś Vice nie wychodzą te spotkania z Donną ;) A tak swoją drogą to jestem ciekawa, czy ona jeszcze wierzy, że jest w stanie wrócić do światowej czołówki, bo poza pojedynczymi zwycięstwami z dziewczynami z czołówki, to raczej nie wygląda to zbyt optymistycznie. Dobrze, że Donna gra dalej, bo w tej chwili ma zdecydowanie więcej do zaoferowania niż Azarenka.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • agi12 0
    Po US Open będzie wiadomo zdecydowanie więcej, ale ja liczę na to, że jednak w Shenzhen zobaczymy kogoś innego niż Svitolina, której gra mnie, tak delikatnie mówiąc, nie zachwyca w tym sezonie.
    Coś Vice nie wychodzą te spotkania z Donną ;) A tak swoją drogą to jestem ciekawa, czy ona jeszcze wierzy, że jest w stanie wrócić do światowej czołówki, bo poza pojedynczymi zwycięstwami z dziewczynami z czołówki, to raczej nie wygląda to zbyt optymistycznie. Dobrze, że Donna gra dalej, bo w tej chwili ma zdecydowanie więcej do zaoferowania niż Azarenka.
    Aces Acha, no jasne, na pewno się włączą i aż się boję, czy ich przyjaźń nie ucierpi na tym i czy jeszcze kiedyś razem się wybiorą na jakąś kolejną nową wersję Króla Lwa, jeśli między nimi będzie się rozgrywała walka o ostatnie miejsce ;) A poważnie, to z wymienionych chyba Svitolina będzie teraz najbardziej gryzła korty i walczyła o tę ósemkę, jeśli chce obronić jakiekolwiek punty za no jakby nie było ten tytuł z ubiegłego roku. I wydaje się, że Elina tym swoim stylem, sumiennie wyciuła potrzebne punkty i na tle tych, z którymi konkuruje, okaże się na tyle regularna, że to ją zobaczymy w Shenzhen. Bo tak jak mówisz, Serena nawet jak uzyska miejsce, to pewnie nie zaszczyci swoją obecnością; na Kontę specjalnie nie ma co liczyć; Marketa swoje w tym sezonie już ugrała; a Angie z tych ostatnich, które by się realnie liczyły, chyba nie ma formy jakiejś. 14. Kenin czy 15. Anisimovą, to chyba w ogóle nie ma co brać pod uwagę w tym wyścigu, aczkolwiek obie te Amerykanki pewnie bardzo będą się starały wypaść jak najlepiej podczas US Open i może jedna z nich kilkaset pkt stamtąd wywiezie i zacznie się liczyć w tej walce o Mastersa. No na tę chwilę przed nimi wszystkimi wielki turniej i masa punktów, które myślę trochę pewnie wpłyną na to, jak po USO będzie wyglądała lista potencjalnych uczestniczek finałów WTA. Niemniej jeszcze Azja przed nimi i też sporo można wygrać, co 2 lata temu najlepiej udowodniła Garcia. Piszę ten komentarz w trakcie oglądania Donny z Viką - meczu niestety słabego, z którego ciężko będzie wykrzesać ciekawie wyglądający skrót. Ale o tyle emocję się właśnie zrobiły, że z prowadzenia w drugim secie z przełamaniem, zrobiło się po 5 i już taki spokojny nie jestem o wynik, jak przez półtora seta. W pierwszej partii Azka prawie w ogóle nie istniała i Donna naprawdę niewiele musiała się starać i w sumie jakakolwiek gra się zrobiła, gdy Vika nieco podniosła poziom i przez to teraz jest troszkę nerwowo :) No ale Donna właśnie przełamała na 6:5 i będzie serwowała po zwycięstwo. Idemooo! p.s. i wygrała. Jej uśmiech po takich zwycięstwach nigdy mi się nie znudzi :) A bardzo duża wilgotność dzisiaj w Cinci i to pewnie mogło mieć wpływ, że to spotkanie nie porywało poziomem. Ale najważniejsze, że nie dała Vice odwrócić jego losów.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×