Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paulo Dybala opowiedział o fascynacji tenisem. Argentyńczyk uwielbia Rogera Federera i ceni osiągnięcia Rafaela Nadala

Paulo Dybala, gwiazda Juventusu FC, jest sympatykiem tenisa. Argentyński piłkarz uwielbia oglądać w akcji Rogera Federera i docenia osiągnięcia Rafaela Nadala.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Paulo Dybala Getty Images / Daniele Badolato / Na zdjęciu: Paulo Dybala

Paulo Dybala został zawodowym piłkarzem i z pewnością nie może tego żałować. Występuje w Juventusie FC i od lat jest gwiazdą włoskiej Serie A. Jednak sportem, który fascynował go od dziecka, jest także tenis.

- W domu oglądaliśmy w telewizji wiele wydarzeń sportowych. Sportem, z którego najczęściej włączaliśmy transmisje, była piłka nożna, a zaraz po niej tenis - wspominał dla Tennis Channel.

Ulubionym tenisistą 26-letniego piłkarza jest Roger Federer. - Od zawsze go podziwiałem i szanowałem. Podoba mi się jego styl. Dla mnie i dla wielu jest ideałem tenisisty. Ma elegancję i sposób gry, które sprawiają, że każdy chce być taki jak on. Zawsze staram się oglądać jego mecze i dzięki niemu uwielbiam tenis - mówił o Szwajcarze.

ZOBACZ WIDEO: Tenis. Jak wielki sukces wpłynie na Igę Świątek? "Ma w sobie sporo niepokoju, o to jak potoczy się jej życie"

Argentyńczyk ceni także największego rywala Federera, Rafaela Nadala, który kilkanaście dni temu 13. raz w karierze wygrał Rolanda Garrosa i zdobył 20. wielkoszlemowy tytuł, dzięki czemu w liczbie zwycięstw w imprezach Wielkiego Szlema zrównał się ze Szwajcarem.

- Myślę, że jego 13. zwycięstwo w Rolandzie Garrosie było więcej niż zasłużone. To niesamowite osiągnięcie. W finale nie dał szans Novakowi Djokoviciowi. Zrównał się z Federerem w liczbie wygranych turniejów wielkoszlemowych. Brakuje słów, by opisać tego zawodnika - powiedział.

Dybala wyjawił, że zna się z najlepszym obecnie argentyńskim tenisistą, Diego Schwartzmanem. - Jesteśmy w świetnej relacji. Rozmawiamy ze sobą i cieszę się, gdy odnosi sukcesy. Wysyłam do niego wiadomości, gratulując mu jego osiągnięć.

Argentyńczyk stwierdził też, że kilku tenisistów bez problemu mogłoby zostać piłkarzami. - Uważam, że sportowcy z najwyższego poziomu odnaleźliby się w wielu dyscyplinach. Widziałem Schwartzmana, Novaka Djokovicia i Dominika Thiema z łatwością żonglujących piłką, więc myślę, że mogliby sobie poradzić na boisku piłkarskim lepiej niż piłkarz na korcie tenisowym.

Zmiana stylu gry ma pomóc Bornie Coriciowi. Dzięki "kontrolowanej agresji" chce zbliżyć się do czołówki

Kto Twoim zdaniem poradziłby sobie lepiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5):
  • kosiarz.trawnikow Zgłoś komentarz
    Bajecznie! Dybala wspaniale wspaniale potwierdza bardzo wygodną dla nas fedhierarchię: Rożer jest KOCHANY, Nadal jest jakoś tam akceptowany, a Djoković jest totalnie lekceważony. To Nadal jest według tej narracji "największym rywalem Rożera". My, wyznawcy religii federeryzmu, zdecydowanie preferujemy Nadala jako "największego rywala Rożera". Chętnie zawsze podpompowujemy status Hiszpana kosztem Serba. Bo Nadal jest pod kontrolą. Bezbłędny Maestro wygrał z nim finał AO 2017, Nieskazitelny Fedex coś tam kilka razy wygrywał z Majorkańczykiem 15 lat temu, Hiszpan nie ma dużej liczby tygodni liderowania w rankingu ATP, w ilości pieniędzy zarobionych na korcie jest wciąż parę milionów za Bajecznym Filantropem. Z Djokoviciem jest zupełnie inaczej. Fedex grał z Nadalem 40 razy, z belgradczykiem 50 razy. Przebijaković z żelazną bezwzględnością skompromitował Nadludzkiego Maestra na korcie tylekroć, że raz za razem oblewa nas wielki rumieniec wstydu na samo wspomnienie o tych porażkach. I to wszystko działo się przy całkowitym wsparciu trybun! US Open 2010, US Open 2011, Wimbledon 2014, Wimbledon 2015, US Open 2015, Wimbledon 2019. Ten pozbawiony talentu belgradczyk z zadziwiającą łatwością stawiał Naszego Kosmicznego Geniusza przed takimi sprawdzianami umiejętności, że nasz Boski Helwet, zamiast w końcu pokazać swój Nieziemski Geniusz, zachowywał się na korcie jak bezradne dziecko na skraju płaczu. Ten zapadający w pamięci widok bezsilności Naszego Idola okropnie nas, światową rodzinę fedfanatyków, mierzi od wielu lat. To paskudnie uderza w wyidealizowany fedwizerunek, który przez lata sumiennie budowaliśmy w naszych umysłach. Mamy z biegiem lat mamy coraz mniej rzeczowych tenisowych kontrargumentów, więc dlatego wymyśliliśmy ten mydlący oczy frazes o "najbardziej kochanym sportowcu świata". Bo tylko to nam pozostało. Rożer! Przecież jesteś Geniuszem Wszech Czasów, dlaczego dałeś się tak dziecinnie ograć Djokoviciowi tyle razy?? Ten ból, zamiast maleć, narasta z biegiem czasu. Ja już zupełnie nie wiem, co to będzie w marcu za kilka miesięcy. Te 310 tygodni było tak bardzo wyśrubowane, byliśmy zapewniani tyle razy, że jest to rekord nie do pobicia. A tutaj wróg stoi u bram! Ja już czasami czuję wielką bezradność, bo niektórzy szaleńcy mówią, że Rożer to jest dopiero numer 3 w tym sporcie... Co za herezja! Nie wdaję się w żadne porównania statystyczne (jak wyraźnie doradzają nam od kilkunastu miesięcy fedspece od kreowania fedwizerunku na szkoleniach podczas naszych dorocznych fedzjazdów), tylko odpowiadam, że Rożer swoją bajecznością, poezją gry, finezją i skalą bycia kochanym przyćmiewa Nadala oraz Djokovicia, więc jest i będzie numerem jeden, koniec, kropka. Smutno mi nieraz, bo jakoś dziwnie się czuję ze świadomością, że Nasz Geniusz Tenisa dał się tak potężnie ośmieszyć w półfinałach US Open w 2010 i 2011 w wieku 29-30 lat. Bardzo dziwne, że seryjnie przydarzało się to Mega Kosmicznemu Helwetowi w kwiecie wieku, podczas gdy ani Nadal ani Djoković nie zanotowali tak żenujących porażek nigdy. Ani w tymże wieku, ani wcześniej, ani później. Tutaj zdradzę Wam sekret: znalazłem wyjście z tej dyskomfortowej sytuacji. Kiedy mi smutno na myśl o tych klęskach Ultraprofesjonalnego Mega Kosmicznego Geniusza, to otwieram skórzane etui mojego smartfona (ozdobione ślicznym wizerunkiem Rożera), odblokowuję ekran (jako tapetę mam ustawioną sylwetkę Rożera Serwującego), wpisuję hasło ("RożerGOATforewer"), szybko sprawdzam co nowego pojawiło się na oficjalnym tłiterze Nieomylnego Egzekutora Meczboli, rzucam okiem czy wreszcie nadeszła odpowiedź na mojego emaila wysłanego Rożerowi w 2012 roku (jeszcze mi nie odpowiedział: nic dziwnego, bo ma masę obowiązków związanych m.in. z jego działalnością filantropijną, ale jestem na 4015% pewny, że w końcu znajdzie czas i dostanę odpowiedź) oraz włączam sobie artykuły w dziale tenisowym spoRtowych Faktów. Tu odnajduję ulgę i pocieszenie. Wirtuozerskie publikacje, co dzień konsekwentnie i programowo wynoszące Maestra na piedestał, przywracają mi fedwiarę. Przywracają przekonanie, że porządek pozostał nienaruszony: Fedex to jest sportowiec numer 1 wszech czasów, później długo długo nic, później Nadal ("największy rywal Bazylejskiego Króla"), który jest 4 klasy niżej od Fedexa i później Djoković, 5 klas gorszy od Fedexa. Ach, jakie to piękne, że tutaj na spoRtowych Faktach można zawsze przypomnieć sobie tę tenisową Prawdę!
    • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
      Na razie 4 razy usunął komentarz w przeciągu 10 minut. Ciężki przypadek kliniczny ala RvR Apel do przełożonych redaktora Motyka . Ktoś powinien być odpowiedzialny i powinno
      Czytaj całość
      obowiązkowo badać zdrowie psychiczne, zanim zatrudnia się kogoś do roli redaktora z tak ostrymi ZABURZENIAMI PSYCHICZNYMI. Ktoś powinien być odpowiedzialny i mu pomóc. WSZYSCY Czytelnicy WIEDZĄ, ŻE obsesje i fobie na jakie cierpi od lat ten biedny, chory fanatyk Rożera, muszą źle się skończyć. Ostatnie jego teksty, które są wymysłem zaburzonej, chorej wyobraźni, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością sportową. WSZYSCY WIEDZĄ, że redaktor Motyka, w związku z obsesyjną nienawiścią do Djokovicia, który odnosi największe sukcesy sportowe, nad idealizowanym przez redaktora Rożerem Federerem, powodują, że zamieszcza między innymi takie jak ten, NIEPRAWDZIWE TEKSTY. Ośmiesza nie tylko siebie, ale i całą redakcję SF. Nie może być tak, że prywatna fobia, obsesja, wojna z Djokoviciem , która zrodzona jest w cierpiącej głowie redaktora Motyki, wojna z czytelnikami SF, nie może sprawiać, że te ewidentne zaburzenia, mogą przyczyniać się do przekłamywania i manipulowania Faktami Sportowymi, co dzieje się i niestety pogłębia za sprawą Marcin Motyka P. S. Usuwanie komentarzy nie spowoduje, że redaktor Motyka będzie zdrowy. .
      • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
        @Witalis : choć nie kontroluje swoich obsesji, ale pewne niewygodne komentarze ukrywa, usuwa i manipuluje nawet lajkami-:) Przypadek kliniczny jak RvR.
        • Witalis Zgłoś komentarz
          "Dla mnie i dla wielu jest ideałem tenisisty (Federer). Ma elegancję i sposób gry, które sprawiają, że KAŻDY chce być taki jak ON". No noo, Dybala (Motyka) poszedł ostro po
          Czytaj całość
          bandzie :D
          • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
            Do czytelników SF Czy według was, takie wpisy jak ten, zamieszczane przez Marcin Motyka, zasługują na szacunek, czy na pogardę?
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×