Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Magdalena Fręch zatrzymana. Wielkoszlemowa mistrzyni lepsza od Polki

Po wygraniu trzech meczów Magdalenę Fręch czekało starcie z rywalką z najwyżej półki w turnieju WTA 500 w Charleston. Polka zmierzyła się z byłą liderką rankingu i zdobywczynią dwóch wielkoszlemowych tytułów.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Magdalena Fręch Materiały prasowe / LOTOS PZT Polish Tour / Na zdjęciu: Magdalena Fręch

Magdalena Fręch (WTA 159) wygrała w Charleston trzy mecze. W kwalifikacjach odprawiła Amerykankę Katrinę Scott i Kanadyjkę Katherine Sebov. W poniedziałek poradziła sobie z kolejną reprezentantką gospodarzy Grace Min. W ten sposób odniosła pierwsze zwycięstwo w głównym cyklu od sierpnia 2020 roku, gdy doszła do ćwierćfinału w Pradze. We wtorek Polkę czekało piekielnie trudne zadanie. Zmierzyła się z Garbine Muguruzą (WTA 13), mistrzynią Rolanda Garrosa 2016 i Wimbledonu 2017. Fręch przegrała z Hiszpanką 1:6, 3:6.

W I secie Muguruza uzyskała przełamanie na 3:1 świetną akcję wieńcząc wolejem. Hiszpanka była bardzo precyzyjna w ataku i solidna w obronie. Imponowała cierpliwością, utrzymywała piłkę w korcie, popełniała mało błędów. Dobrze zmieniała kierunki i rozprowadzała Fręch po narożnikach. Polka była sprowadzana do rozpaczliwej defensywy i nie miała pomysłu na ograniczenie siły rażenia byłej liderki rankingu.

Przełamanie na 5:1 Muguruza zaliczyła krosem bekhendowym. Fręch miała szanse na poprawienie wyniku, ale nie zdołała wykorzystać dwóch break pointów. Przy pierwszym zepsuła return. Drugi został przez Hiszpankę obroniony wolejem w sam narożnik w odpowiedzi na skrót Polki. Wynik I seta na 6:1 Muguruza ustaliła wygrywającym serwisem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: głośno o 12-latku. Zwróć uwagę na jego technikę

Fręch stale borykała się z serwisem. Na otwarcie II partii utrzymała go po odparciu break pointa. Ambitna Polka grała agresywniej i lepiej sobie radziła z odpowiadaniem na zagrania utytułowanej rywalki. Przez kilka gemów spotkanie było wyrównane. Aż przy stanie 3:3 Muguruza zaliczyła przełamanie, ale nie przyszło jej to łatwo. Polka zniwelowała cztery break pointy. Piąty został przez Hiszpankę wykorzystany kombinacją forhendu i smecza.

Od tego momentu sytuacja potoczyła się błyskawicznie. Muguruza cały czas utrzymywała wysoki poziom. Dobrze serwowała i returnowała oraz skutecznie atakowała. Fręch stać było tylko na krótki okres bardziej dynamicznej gry. W dziewiątym gemie Polka obroniła pierwszą piłkę meczową. Przy drugiej wyrzuciła forhend na zakończenie długiej wymiany.

W trwającym 70 minut meczu Muguruza zdobyła 20 z 24 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Obroniła dwa break pointy i wykorzystała cztery z 10 szans na przełamanie. Było to pierwsze spotkanie tych tenisistek.

Muguruza w tym roku jest w świetnej formie. Zdobyła tytuł w Dubaju i zaliczyła finały w Melbourne (Yarra Valley Classic) i Dosze. Legitymuje się bilansem meczów 21-5. Dla Hiszpanki jest to dopiero drugi występ w Charleston. W 2013 roku, będąc notowana na 76. miejscu w rankingu, odpadła w I rundzie po porażce z Jessicą Pegulą.

Volvo Car Open, Charleston (USA)
WTA 500, kort ziemny, pula nagród 565,5 tys. dolarów
wtorek, 6 kwietnia

II runda gry pojedynczej:

Garbine Muguruza (Hiszpania, 6) - Magdalena Fręch (Polska, Q) 6:1, 6:3

Zobacz także:
Polski poniedziałek w Bogocie. Katarzyna Piter dołączyła do Pauli Kani-Choduń
Puchar Billie Jean King: znamy skład Polski na Brazylię. Są powroty po latach

Czy Magdalena Fręch awansuje do Top 100 rankingu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Tom. Zgłoś komentarz
    Trochę zbyt wysokie piłki grała Magda, zresztą Iga też doświadczyła tego problemu w Dubaju... Ale w drugim do 3:4 mocno podenerwowała Mugu. Na Mugu działają dobre skróty, przy siatce
    Czytaj całość
    jest bezbronna jak dziecko, nie daj boże gdy musi ruszyć się do przodu, czy uderzyć coś z woleja, to z reguły psuje. Tylko jak ją ruszyć? Przypominają mi się mecze z Szarą, ta też w sumie miała w swoim technicznym repertuarze trzy silne płaskie uderzenia z głębi kortu i nimi wygrywała, chyba że ktoś ją zmusił do jakichś wolejów przy siatce (to z reguły w siatkę, albo w trybuny).
    • Trzygrosz54 Zgłoś komentarz
      Uwielbiam te klimaty: Jak nasza wygrywa 6:1 i 6:3 ,to demoluje rywalkę , a jak sama przegrywa w takim stosunku,to po prostu "przegrywa"....A może by tak - : "dostała srogą
      Czytaj całość
      lekcję od mistrzyni" ...??? . To tytułem wstępu,a tak serio,to uważam,że te parę gemów to jak najbardziej cenne dokonanie i na pewno cenna nauka dla Magdaleny F.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×