KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Moc była z Czeszkami. Iga Świątek i Bethanie Mattek-Sands bez triumfu

Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova były za mocne dla Igi Świątek i Bethanie Mattek-Sands. Czeszki po raz drugi zostały mistrzyniami Rolanda Garrosa.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek Getty Images / Tim Clayton/Corbis / Na zdjęciu: Iga Świątek

French Open 2021 jest trzecim wspólnym występem Igi Świątek i Bethanie Mattek-Sands. W Miami doszły do półfinału, a w Madrycie odpadły w II rundzie. W Paryżu wygrały pięć meczów i w niedzielę wystąpiły w wielkim finale. Ich rywalkami były rozstawione z numerem drugim Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova. Mistrzyniami zostały Czeszki, które pokonały Polkę i Amerykankę 6:4, 6:2.

Czeszki doskonale współpracowały na korcie, zmieniały się pozycjami. Były aktywne w ataku i solidne w obronie. Przebijały na drugą stronę każdą piłkę. Świątek i Mattek-Sands sprawiały wrażenie oszołomionych. Praktycznie nie było walki. Rywalkom łatwo przychodziło zdobywanie punktów. Polka i Amerykanka były niezdecydowane i brakowało między nimi dobrej komunikacji.

Jako pierwsza serwowała Świątek i nie uniknęła problemów. Dobrą kombinacją głębokiego returnu (Siniakova) i smecza (Krejcikova) rywalki uzyskały przełamanie na 1:0. Mattek-Sands również była bardzo niepewna, zarówno przy serwisie, jak i w grze przy siatce. Po głębokim returnie Siniakovej Amerykanka wyrzuciła bekhend i oddała podanie.

ZOBACZ WIDEO: Niepotrzebne kombinowanie w polskim ataku? "Nie chcę oglądać takiego Lewandowskiego"

Siniakova nie serwowała najlepiej, popełniała podwójne błędy, ale nie miały one poważnych konsekwencji dla Czeszek. W czwartym gemie obroniła break pointa. Polka i Amerykanka odblokowały się i od stanu 0:4 zaczęły się rywalkom odgryzać. Mattek-Sands imponowała refleksem przy siatce, a Świątek dużo lepiej radziła sobie z linii końcowej, choć z przodu kortu też potrafiła zaskoczyć Czeszki. Znakomitym wolejem tenisistka z Raszyna zaliczyła przełamanie w ósmym gemie. Polka i Amerykanka z 1:5 zbliżyły się na 4:5, ale nie dały rady odrobić wszystkich strat. W 10. gemie I set dobiegł końca, gdy Mattek-Sands minimalnie wyrzuciła woleja.

Siniakova była mocnym punktem przy siatce, co pokazała w II partii, gdy uzyskała przełamanie na 2:1. Czeszki były bardziej dynamiczne w wymianach, dobrze czytały grę, były sprytniejsze i dokładniejsze. Jednak Siniakova wciąż borykała się z serwisem. W czwartym gemie oddała go robiąc dwa podwójne błędy.

Problemem Świątek i Mattek-Sands było odpowiednie ustawianie się. Często odsłaniały jedną część kortu, co rywalki bezlitośnie wykorzystywały. Podejmowały złe decyzje. Bardzo dużo piłek grały na Siniakovą, która przebijała wszystko agresywnie i siała popłoch. Kończącym returnem Krejcikova pokusiła się o przełamanie na 3:2. Czeszki podkręciły tempo i ich przewaga rosła. Rządząca przy siatce Siniakova wykorzystała break pointa na 5:2. W ósmym gemie spotkanie zakończyła krosem bekhendowym.

W trwającym 74 minuty meczu Krejcikova i Siniakova popełniły osiem podwójnych błędów, ale przy swoim pierwszym podaniu zdobyły 26 z 32 punktów. Czeszki dwa razy zostały przełamane, a same wykorzystały pięć z siedmiu break pointów.

Dla Czeszek jest to trzeci wspólny tytuł wielkoszlemowy. W 2018 roku triumfowały w Paryżu i Wimbledonie. Krejcikova wygrała Roland Garros w singlu i deblu w jednym sezonie jako pierwsza tenisistka w XXI wieku. Przed nią jako ostatnia dokonała tego Francuzka Mary Pierce (2000).

Świątek i Mattek-Sands rozegrały niesamowity dreszczowiec w III rundzie. W trzecim secie wróciły z 1:5, obroniły siedem piłek meczowych i wyeliminowały najwyżej rozstawione Su-Wei Hsieh i Elise Mertens. Polska mistrzyni Rolanda Garrosa 2020 w singlu zanotowała drugi deblowy występ w Paryżu. W ubiegłym sezonie osiągnęła półfinał razem z Nicole Melichar. Mattek-Sands doznała pierwszej porażki w wielkoszlemowym finale. Wygrała Australian Open 2015 i 2017, Roland Garros 2015 i 2017 oraz US Open 2016 razem z Lucie Safarovą.

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród 34,367 mln euro
niedziela, 13 czerwca

finał gry podwójnej kobiet:

Barbora Krejcikova (Czechy, 2) / Katerina Siniakova (Czechy, 2) - Bethanie Mattek-Sands (USA, 14) / Iga Świątek (Polska, 14) 6:4, 6:2

Czytaj także:
Barbora Krejcikova wdzięczna zmarłej mentorce. "Jej ostatnie słowa brzmiały: ciesz się tenisem"
Z kontuzją doszła do finału Rolanda Garrosa. "Powiedziałam sobie: jeśli wygram, to będę płakać"

Czy Iga Świątek wygra wielkoszlemowy turniej w deblu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (37)
  • Tom. Zgłoś komentarz
    @panda25: Ze wszystkim się zgodzę oprócz tych "fantastów". Faktem jest - do sprawdzenia, że na naszym typerku wychodziliśmy z załiżebia, że zrobi właśnie
    Czytaj całość
    ćwierćfinał. Ale: nie zapominajmy, że Iga była u buków (a to nie są fantaści, bo chodzi o ciężką forsę) już od momentu rezygnacji Halep główną faworytką, te kursy urosły przed ćwierćfinałem wręcz do 60% (sic!) że ona to zgarnie. A więc: nie wykorzystała potężnej szansy, która być może tak szybko się nie pojawi. To są fakty buków, nie fantasmagorie
    • Baryonyx Zgłoś komentarz
      Iga jak na razie ma bardzo dobry sezon. Wygrała dwa turnieje, osiągnęła 4 rundę i QF wielkich szlemów. Niech tegoroczny RG jest dowodem na to że wygrywanie tego typu turniejów to nie
      Czytaj całość
      jest rzecz łatwa. Takie tenisistki jak Halep, Kvitova czy Muguruza nie wygrywają ich co roku. Mają po 2 tytuły w całej karierze. Może z perspektywy TV to proste ale takim nie jest. Życzmy Idze jak najlepszej kariery i zdrowia ale nie oczekujcie że będzie co roku wygrywac wielkiego szlema. Być może przez kolejne 11 lat kariery już nigdy tego nie dokona a może wygra jeszcze kilkanaście takich turniejów.
      • panda25 Zgłoś komentarz
        Największe gratulacje dla Krejcikovej (bo zrobiła coś bardzo rzadkiego w tenisie), nieco mniejsze dla jej partnerki (Siniakovej) - bo przecież to wygrana w WS! Naszej parze (Beth i Idze)
        Czytaj całość
        pogratulować należy dotarcia do finału, a nie było przecież łatwo. Przegrały z bardziej doświadczoną parą - to trochę tonem usprawiedliwienia, choć obiektywnie przyznać należy, że zagrały poniżej oczekiwań - moich. Na koniec o tym tak często przywoływanym "balonie" - opanujcie się ludzie, ile razy można na to zwracać uwagę?! :-) Czy w ten sposób chcecie dowodzić, że dlatego właśnie przegrały (bo balon był napompowany)?! :-) Niby presja mediów, kibiców i tak dalej, ale dajcie na luz i włączcie własne myślenie. Każdy, kto odwołuje się do "balonika" zapomniał o myśleniu, szacowaniu ewentualnych szans, a ostatecznie - o obiektywnej ocenie występu: czy to tego zespołu w debla (początkującego), czy też (tym bardziej) ocenie występu Igi - 20-letniej tenisistki na dorobku. Straciła punkty za singla - fakt, jednak tylko fantaści i "łykacze baloników" obstawiali na pewniaka wygraną :-) Brawo Iga, następne turnieje i okazje czekają! :-) A teraz wracam do finału męskiego singla, który na razie nie układa się po myśli Serba...
        • Racoviak Zgłoś komentarz
          Cala wina w tym Prysznica jest;)
          • Fan_Baletu Zgłoś komentarz
            Dobrze, że mecz koniec meczu nastąpił po godzinie 13, bo nic jak tylko się napić !
            • peyo Zgłoś komentarz
              A gdzie tytuły demolka, co ona zrobiła, itd itp....tak naprawdę Iga wygrała turniej jak był covid jest średnia tak na 30-50 miejsce w rankingu
              • Maciek50 Zgłoś komentarz
                tak się kończy jak chce się trzymać dwie sroki za ogon
                • henryabor Zgłoś komentarz
                  Czapki z głów przed redachtorami! Tak duli w balon Igi, że w końcu musiał pęknąć. Chociaż uważam, że Iga może jeszcze dużo dokonać. Ale musi dużo pracować, bo konkurencja jest
                  Czytaj całość
                  silna.
                  • Anthia Anakritos Zgłoś komentarz
                    Iga i tak jest dla mnie najlepsza. Jedno mnie martwi, że wyraźnie widać jak mocno ubodła ją przegrana z Sakkari. Wierzę w Igę, bo to fantastyczna osobowość.
                    • Jerzy Kowalczuk Zgłoś komentarz
                      Matka !! Zmien partnerke bo Swiatek nie umie kompletnie grac !! Psula 80 % pilek a Jej serwis to KATASTROFA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Kris59 Zgłoś komentarz
                        Przed Światek jeszcze duuużo nauki,żeby stac się jedną z najlepszych tenisistek. Aktualne miejsce w rankingu to zbyt wysoko. Ona aktualnie reprezentuje poziom około 20-stki. Ogolnie
                        Czytaj całość
                        wystep rozczarowujący i to na ulubionej mączce. Jak przyjdzie trawa to Świątek będzie odpadała w 1-2 rundzie.
                        • kert Zgłoś komentarz
                          Mocno nadmuchany przez media balon pękł . Trzeba jednak pogratulować Idze świetnych ostatnio występów . Zapewniły one jej spokój finansowy na dłuższy czas .. utrzymanie ekipy i
                          Czytaj całość
                          podróże wbrew pozorom sporo kosztuje . Teraz na luzie może się przygotowywać do następnych startów . Wierzę że w najbliższych 15- nastu latach nasza ''perełka'' dostarczy nam wiele wzruszeń i radości .
                          • Kris59 Zgłoś komentarz
                            Brawo Barbora Krejcicowa !!! Przeszła do historii jako podwójna zwycięzczyni Rolanda Garros. Świątek spuchła w meczu ze słabą Sakkari i nie dała rady w deblu. W sumie nieudany turniej
                            Czytaj całość
                            dla Świątek.Proponuję po naukę wybrac się do Krejcicowej.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×