KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Iga Świątek wygrała ze sobą i z rywalką. Emocje targały nią na korcie

Iga Świątek była w czwartek o krok od opadnięcia z wielkoszlemowego US Open 2021. Polska tenisistka podniosła się jednak z mentalnej zapaści i mimo ogromnych problemów awansowała do III rundy.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Iga Świątek PAP/EPA / JASON SZENES / Na zdjęciu: Iga Świątek
W połowie lutego Iga Świątek (WTA 8) i Fiona Ferro (WTA 74) zmierzyły się ze sobą w III rundzie Australian Open. Polska tenisistka zwyciężyła wówczas Francuzkę 6:4, 6:3. W Nowym Jorku układ drabinki sprawił, że panie trafiły na siebie już w II rundzie. Był to mecz inny od tego granego w Melbourne, ale po trzysetowym boju nasza reprezentantka zwyciężyła 3:6, 7:6(3), 6:0.

Początek pojedynku był nerwowy w wykonaniu tenisistki z Raszyna. Kilka błędów sprawiło, że przegrała serwis już w drugim gemie. Ferro grała solidnie, rzadko się myliła. Świątek brakowało pewności i zdecydowania. Jednak gdy była w stanie podnieść poziom swojej gry, to natychmiast odrobiła stratę. Polce udało się wyrównać na po 2 i wydawało się, że wszystko wraca do normy.

Kluczowe dla losów premierowej odsłony wydarzenia miały miejsce w siódmym gemie. W jednej akcji Świątek zepsuła smecz, który dałby jej dwa break pointy. Francuzka skorzystała z prezentu i wyszła na 4:3. Teraz nastąpiła niespodziewana zapaść Polki. Po podwójnym błędzie mistrzyni Rolanda Garrosa 2020 straciła serwis, a jej rywalka z łatwością zdobyła cztery punkty i zakończyła partię otwarcia.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polska mistrzyni i 110 kg ciężaru. Jest moc!

Świątek wyraźnie cierpiała na korcie pod względem mentalnym. Gdy na początku drugiego seta oddała podanie po serii prostych błędów, podczas zmiany stron na jej twarzy pojawiły się łzy. Emocje buzowały i niełatwo było nad nimi zapanować. A pojedynek toczył się dalej.

Rozstawiona z siódmym numerem tenisistka znalazła jednak sposób, aby powrócić do gry. Kilka udanych zagrań pozwoliło przywrócić Polce wiarę we własne umiejętności. Świątek dwukrotnie przełamała serwis przeciwniczki i ze stanu 0:2 wysunęła się na 4:2. W tym momencie jednak znów stanęła i pozwoliła, by Ferro wyrównała stan seta.

Nasza tenisistka pokazała klasę w decydującej fazie drugiej odsłony. W 12. gemie miała dwie piłki setowe, ale Francuzka zachowała spokój, gdy przyszło do ich bronienia. Najpierw wygrała bardzo długą wymianę, a następnie posłała świetny forhend. Potem doszło do rozgrywki tiebreakowej, w której Świątek przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zaatakowała przed zmianą stron i utrzymała przewagę.

Polka zrobiła wszystko, aby pójść za ciosem na początku trzeciej odsłony. Już w pierwszym gemie zdobyła przełamanie, co wyraźnie ją uskrzydliło. Trochę się rozluźniła, a jej rywalka gasła w oczach. Ferro nie była w stanie znaleźć sposobu na ożywioną 20-latkę. Straciła jeszcze serwis w trzecim i piątym gemie. Po dwóch godzinach i 2 minutach Świątek wykorzystała drugą piłkę meczową i mimo słabszej postawy pozostała w turnieju.

O miejsce w 1/8 finału Świątek zagra w sobotę z Estonką Anett Kontaveit, która w ubiegłym tygodniu wygrała turniej WTA 250 w Cleveland, a w Nowym Jorku nie straciła jeszcze seta.

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 57,5 mln dolarów
czwartek, 2 września

II runda gry pojedynczej:

Iga Świątek (Polska, 7) - Fiona Ferro (Francja) 3:6, 7:6(3), 6:0

Program i wyniki turnieju kobiet

Czytaj także:
Stefanos Tsitsipas wygrał na Arthur Ashe Stadium
Mistrzyni z 2017 roku lepsza od kolejnej rodaczki

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Czy Iga Świątek awansuje do IV rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (34)
  • Kwiryniusz Zgłoś komentarz
    To kobiecy tenis, tam, każda może wygrać z każdą, sorry znawcy ale taka jest specyfika kobiet, jednego dnia wspaniała a drugiego gra jak przedszkolanka bo hormony
    • karo111 Zgłoś komentarz
      80% tych wszystkich komentarzy to jest absurd. To wszystko tylko pokazuje zawisc, zazdrosc, i powod dlaczego w Polsce praktycznie nie da sie osiagnac sukcesu. Ludzie sie ciesza porazkami innych
      Czytaj całość
      zamiast wspierac siebie nawzajem. Wiekszasc komentujacych ludzi tutaj nie wie NIC ABOLUTNIE ZERO o tenisie. Zamiast rozprzestrzeniac nienawisc i hejt o ludziach sukcesu sami powinninscie wstac, ruszyc cztery litery i zajac sie swoim zyciem. Iga jest bardzo dobra tenisistka I to ze czasami ma gorszy dzien to oznaka ze jest CZLOWIEKIEM, nie robotem. Troche szacunku ludzie.... Az ciezko mi to wszystko czytac i jest mi az wstyd ze pochodze z kraju pelnego takich ludzi.
      • Hoe Eye Zgłoś komentarz
        Smoliński jest od pisania wyłącznie o zwycięstwach - vide Świątek. Iwanek tylko od porażkek - vide Hurkacz. Każdy z nich zna swoje miejsce w szyku.
        • Tom. Zgłoś komentarz
          @Montana: Ależ oczywiście, że musi się uczyć. Tylko że sama się nie nauczy. Od tego jest właściwie trener. Musi mieć trenera do poprawy serwów, musi mieć trenera do poprawy
          Czytaj całość
          elementy gry na hardzie i na trawie. Musi mieć trenera który zapewni jej lepszą analizę przeciwniczek PRZED MECZEM. Musi mieć trenera, który nie będzie odpuszczał turniejów WTA1000 i brał urlopu podczas Wielkich Szlemów. Musi mieć trenera z doświadczeniem w WTA, porównywalnego z przewodnikiem górskim, który zna szczyty WTA, a nie harcerzyka, który palcem po mapie je dopiero studiuje. Wnioski nasuwają się same co trzeba poprawić.
          • Montana Zgłoś komentarz
            Co nie którzy chyba za dużo od Igi wymagają.Ona dopiero wchodzi na najwyższy poziom i jeszcze musi się dużo uczyć. Potrafi zagrać fenomenalnie i totalny piach co cechuje zwłaszcza tak
            Czytaj całość
            młode zawodniczki.Gratulacje Iga za zwycięstwo,kolejne cenne doświadczenie,
            • Tom. Zgłoś komentarz
              @da-r-ko: Oglądałem cały mecz dokładnie i może jestem ślepy, ale żadnej wielkiej zmiany w grze w drugim secie nie zauważyłem.
              • da-r-ko Zgłoś komentarz
                Tom : w II secie uspokoiła grę, zaczęła grać bezpieczniej. Wcześniej większość piłek starała się umieszczać po liniach i popełniała dużo błędów. Zaczęła grać mniej
                Czytaj całość
                agresywnie, z większą kontrolą, nie atakowała z piłek trudnych, nieprzygotowanych, urozmaiciła uderzenia. Zmiana taktyki była konieczna, bo ta z 1 seta nie była skuteczna. Ta zmiana tu dała efekt, a z kolei Ferro zaczęła więcej psuć. Cierpliwość czasami popłaca. Czy z Estonką to się sprawdzi zobaczymy, ale umiejętność zmiany rytmu gry jest zawsze dodatkowym utrudnieniem dla rywala. Brawo dla Igi, że potrafiła zmienić grę, nie wszyscy to potrafią.
                • Tom. Zgłoś komentarz
                  Takimi balonowymi topspinami na środek kortu z Anett będzie tragedia. Anett ma najlepszy w tourze płaski bh kątowy, bardzo dobry na hard. Nie wiem czym Iga ma z nią grać. Spóźnia się
                  Czytaj całość
                  notorycznie do piłek... gra jak na clayu... może jak uruchomi bekhend po linii to coś zdziała... ten jej forhend jest bardzo niestabilny mimo że zrobiła trochę winnerów. Jednak dużo szło po trybunach. Nie jest ograna na hardzie. Jeden turniej przed WS to śmiech.
                  • Anthia Anakritos Zgłoś komentarz
                    No, to jest jednak sukces Igi. Dotąd rzadko zdarzało jej się wychodzić z takich opresji (poza deblem). Taki mecz był Idze potrzebny. Wielkie gratulacje!
                    • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
                      Jezeli tenisistka rozstawiona z numerem siodmym,w drugiej rundzie turnieju juz ma klopoty z SIEDEMDZIESIĄTĄ CZWARTA na liscie...To znaczy ze jest CIENIUTKA I DENNA...
                      • beat13 Zgłoś komentarz
                        Uff. Na szczęście Ferro przestała grać w trzecim. (Będą pismaki pisały że Światek rozgromiła Ferro). Wszyscy tenisiści przed WSami grają jak najwiecej turniejów żeby zdobyć
                        Czytaj całość
                        ogranie. Tylko Iga nie. Natychmiast zmienić trenera. I panią psycholog. Jakie ta pani ma w ogóle doświadczenie? W tym wieku to tylko książkowe. Albo z filmików na YouTube.
                        • marbet70 Zgłoś komentarz
                          Iga, widać jak na dłoni, że mentalnie nie wszystko jest w porządku, musi wrócić radość z gry, wtedy będzie dobrze!
                          • Adela Rozen Zgłoś komentarz
                            Pierwsza wygrana ze 197-mą rakietą , z 84-ą najadła się sporo strachu , a teraz ją czeka 28-ma i może być "nieszczęście"...
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×