KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mocne słowa o zmianach w zespole Igi Świątek. "Myśleli, że zrobią z dziennikarzy idiotów?"

- To była totalna bzdura. Myśleli, że zrobią z dziennikarzy idiotów, a oni wszystko łykną? - pyta ekspert Eurosportu Lech Sidor, mając na myśli ostatnią konferencję prasową teamu Igi Świątek. Od soboty jej trenerem nie jest już Piotr Sierzputowski.

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Iga Świątek Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Iga Świątek
To była sensacja. W sobotę Iga Świątek całkowicie zaskoczyła kibiców i ekspertów, ogłaszając zakończenie współpracy z dotychczasowym trenerem Piotrem Sierzputowskim. Tenisistka wyznała, że to odpowiedni moment na wprowadzenie dużych zmian.

"Ta decyzja nie była łatwa. (...) Dojrzałam do tego, że w życiu zawodowym potrzebujemy czasem takich zmian, aby spotkać kolejne osoby, z którymi zbudujemy współpracę na następne etapy naszego rozwoju" - przekazała Świątek.

Rewolucja jest o tyle zaskakująca, że zaledwie trzy dni wcześniej odbyła się w Warszawie konferencja prasowa, na której Świątek i jej sztab podsumowali mijający rok i mówili o planach na przyszłość. I obok zawodniczki, w roli szkoleniowca, siedział właśnie Sierzputowski, który wypowiadał się na temat celów na zbliżający się sezon.
Na zdjęciu: Iga Świątek i Piotr Sierzputowski Na zdjęciu: Iga Świątek i Piotr Sierzputowski
Rozstanie z dotychczasowym szkoleniowcem, który wyznał, że była to decyzja samej zawodniczki, jest szeroko komentowane w polskich mediach. To, w jaki sposób rozegrano całą sprawę, nie do końca spodobało się Lechowi Sidorowi. Były tenisista, obecnie ekspert i komentator stacji Eurosport, mówi wprost, że teamowi Igi Świątek zabrakło profesjonalizmu.

- Teraz wyszło na to, że konferencja była totalną bzdurą. Był tam obecny Piotr Sierzputowski jako główny trener, rozmawiano o przeszłości i przyszłości. Iga sama apelowała o spokój. Minęło kilkadziesiąt godzin i wzniecono burzę. Czy oni myśleli, że zrobią z dziennikarzy idiotów, którzy wszystko łykną? Tego przecież można było uniknąć - przekonuje.

ZOBACZ WIDEO: "Hardkorowe stejki". Burneika dał kulinarny popis

- Moim zdaniem zaszkodzili sobie. Powinni zwołać konferencję, usiąść obok siebie i z klasą poinformować, że było super, ale pewien cykl się zakończył i szukamy nowego trenera, którego nazwisko podamy za kilka dni. I dzisiaj spekulacje byłyby ucięte. A takie decyzje tylko prowokują dziennikarzy do pytań, dociekań i robi się zamieszanie.

Kto kapitanem na statku?

Pojawia się też coraz więcej głosów w temacie zakończonej już współpracy Igi Świątek z Sierzputowskim. Eksperci tenisowi uważają, że mógł nie być dla zawodniczki najważniejszą osobą w teamie. "Zawsze miałem wrażenie, że w odróżnieniu od innych teamów, w tym trener tenisa niesłusznie zajmował w hierarchii miejsce trzecie. I w oczach zawodniczki, i opinii publicznej" - napisał na Twitterze komentator Eurosportu, Marek Furjan.

Wtóruje mu Sidor, podobnie uważa też inny były tenisista Dawid Olejniczak. Ich zdaniem najważniejszą osobą dla Świątek stała się jej psycholog, Daria Abramowicz. Nie negują wielkiego wkładu specjalistki od przygotowania mentalnego w sukcesy tenisistki, jednak według nich mogły zostać zachwiane proporcje.

- W każdym sporcie, czy to w piłce nożnej czy w żeglarstwie, głównym dowodzącym jest trener. A w ostatnim roku o trenerze Sierzputowskim było bardzo cicho i moim skromnym zdaniem tak nie powinno być. On pozostawał trochę w cieniu, a przecież nie pełnił roli głównego trenera przez przypadek. Nie znam ustaleń, nie jestem blisko teamu Igi Świątek, mówię to jako obserwator. To trener tenisowy ma największe pole do popisu. W sztabie potrzebni są specjaliści od przygotowania mentalnego i fizycznego, ale ostatnie zdanie musi należeć do głównego szkoleniowca. Tutaj mam wrażenie, że zostało to trochę wywrócone - mówi ekspert Polsatu Sport.

Sidor zwraca uwagę, że obecność Darii Abramowicz na każdym turnieju może nieść za sobą zagrożenia. Jakie?

- Nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, więc postanowiłem popytać wśród specjalistów i rozszyfrować, dlaczego przez 12 miesięcy w roku najważniejszą postacią w teamie Igi Świątek nie jest trener Sierzputowski, ale psycholog. Ludzie, którzy się na tym znają, powiedzieli jasno: psycholog działa doraźnie. Zawodnik jedzie na turniej, wraca i zwierza się ze swoich problemów, obie strony znajdują rozwiązania. Kilka razy jedzie na turniej, żeby zobaczyć zachowanie zawodnika z bliska, jak realizuje cele i jak działa w warunkach bojowych. Jeśli jest się z zawodnikiem cały czas, to ten dystans zaciera się i pewne rzeczy mogą umykać. Wtedy to po prostu powszednieje i problemy mogą nie być widoczne tak wyraźnie.

Ekspert Eurosportu zastanawia się, czy mniejsza aktywność trenera Sierzputowskiego nie była przypadkowa.

- Niestety, wielokrotnie w sytuacjach stresowych Piotrek był na drugim planie, jakby odsuwano go od wypowiedzi, jakby miał do powiedzenia więcej, niż w teamie chcieliby usłyszeć. Przecież były w tym roku mecze słabsze, po których prosiło się o konstruktywną krytykę. Ale reagowano tak, jakby ktoś krytyką starał się zniszczyć nasze narodowe dobro. My możemy zadawać trudne pytania, ale niektórych z nas nie zaprasza się nawet na konferencje prasowe, jakby się tego obawiano...

Olejniczak: - Trzeba docenić to, czego dokonał. Dostał szansę i w pełni ją wykorzystał. Nie wiem, jakie ma plany, ale wróżę mu, że zostanie trenerem zawodniczki z cyklu WTA.

Nowy trener na okres próbny

W poniedziałek ogłoszono, że współpracę z Igą Świątek rozpoczął Tomasz Wiktorowski. Były trener Agnieszki Radwańskiej nie został przedstawiony jako nowy szkoleniowiec, ale jako osoba, która w najbliższym czasie ma być podczas treningów "wsparciem merytorycznym" dla 20-latki.

"Nie jest to równoznaczne z podjęciem jakiejkolwiek decyzji na temat współpracy. Gdy zapadnie decyzja, to o niej poinformujemy" - przekazano.

Według tego, co ujawnił nam wspomniany już Dawid Olejniczak, obie strony mają pracować przez kilka dni, co będzie okresem próbnym. Sidor jest jednak zdziwiony, że nie podano tego do publicznej wiadomości.

- Przede wszystkim trochę zaskakujący jest brak konkretów. Nie poinformowano nas, do kiedy Iga Świątek ma trenować z Tomaszem Wiktorowskim. To trochę mało profesjonalne, bo wczuwam się w rolę trenera, który może mieć poczucie tymczasowości. A przecież trwa okres przygotowawczy, najważniejszy dla pierwszej części przyszłego sezonu. Ponadto taka informacja uspokoiłaby opinię publiczną i ucięła spekulacje. A tak mimo wszystko daje się do zrozumienia, że za plecami mogą trwać poszukiwania innego szkoleniowca.

Jego zdaniem Wiktorowski może osiągnąć z Igą Świątek wielkie sukcesy (WIĘCEJ TUTAJ), jednak kluczowe będzie porozumienie się z zawodniczką i jej sztabem. A to nie musi być proste.

- Nowy trener zazwyczaj wchodzi do zespołu z własnymi ludźmi, ze swoimi asystentami i specjalistami. Wtedy ma wolną głowę i nie musi się tłumaczyć ze swoich decyzji. Tutaj Tomek wchodzi solo i może nie być mu łatwo - kończy Sidor.

Emocjonalny wpis Piotra Sierzputowskiego po zwolnieniu--->>>

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (97)
  • bagart Zgłoś komentarz
    Ajajajajajaj! Jak oni mogli w tak podły sposób drażnić sławy dziennikarstwa sportowego, jak mogli?! Niedobra Iga, niedobra!
    • W Iesław Dębski Zgłoś komentarz
      Za dużo wpisów "LITERACKICH" a za mało czysto technicznych.Tenis Radwańskiej obecnie do lamusa. Dobrze, że w odpowiednim czasie zakończyła karierę. Obecny tenis - siłowy staje
      Czytaj całość
      się mniej kobiecy.- elegancja zaczyna się nie liczyć. Mocny serwis parcie do przodu i jak najszybciej zdobywać punkty. Czy wyniki "nowego" trenera polskiego wzmocnią IGE - śmie wątpić. Przykład Radwańskiej z trenerem i co więcej. Taka gra to przeszłość. Pamiętacie finał w Paryżu. Spotkały się dwie zawodniczki o podobnym stylu gry. Z tym, że IGA była bardziej "ZADZIORNA" i wygrała a AMERYKANKA znikła z pola widzenia w dalszych turniejach. Między zawodniczką i trenerem musi być DYSTANS,którego nie można przekroczyć. Ja trener TY zawodniczka. Zawodniczka musi się podporządkować na 200 % trerenerowi. Musi wierzyć w swojego trenera a nie wykrzykiwać do ławki zespołu w czasie meczu. Ławka trenerska w czasie meczu nie jest w stanie wpłynąć na grę. To sama zawodniczka musi wierzyć w siebie. Ławka trenerska ma dodawać otuchy zawodniczce. W czasie gry obserwuję zachowanie a,merykańskiego trenera HURKACZA. Tam nie ma wymachiwania rękoma tylko tonowanie gry. To daje zawodnikowi wsparcie psychiczne. Wojciech Fibak powiedział, że to wyjątkowy talent IGA, tylko wymaga dobrego zespołu trenerskiego. Jakiego nie wiem, ale wydaje mi się nie polskiego. Ps. - zabawa w tenis czemu nie ale droga do profesjonalizmu to ogromne pieniądze i nie na Polskie warunki.Aby osiągnąć poziom NADALA to Rząd wydał ogromne pieniądze na obiekt z prawdziwego zdarzenia. Dlatego mają tenis na najwyższym poziomie światowym.
      • jck Zgłoś komentarz
        DZiennikarze to idioci, nie trzeba ich z nich robić...
        • Tom. Zgłoś komentarz
          Odpowiadam tu też, bo kasują "w drzewkach": @beat13: Heheh nie czepiajmy się słówek. Można nic nie planować jak ten - na szczęście - eks-trener - i być na przekór temu
          Czytaj całość
          nieoczekiwanymi super-wynikami "podopiecznej" wciąż zaskakiwany, nie mając nawet planu jak przetrawić to, że "uczennica" gra parę półek wyżej niż nauczyciel oczekiwał.Gra na poziomie uniwersyteckim, a nauczyciel jest z podstawówki. Nareszcie go zwolniła a on poczuł z tego powodu - jak przyznaje - ulgę, a więc happy end dla obojga :D
          • beat13 Zgłoś komentarz
            @Tom: Super-wyniki można zaplanować? Nie widziałam. Podaj przykłady.
            • Tom. Zgłoś komentarz
              P.S. Do tego mam nadzieję, że pierwszy "trening", który tam Wiktor przeprowadził zarówno z Igą jak i i z Darią, to trening trzymania języka za zębami wobec mediów. Przestać
              Czytaj całość
              nadawac o PMS, o tym i o owym. Nawet jak jacyś dziennikarze teraz się nagle obudzili (do tej pory od nich wielkiej krytyki nie słyszałem) i postanowili zmienić bicie brawa na krytykę. Nie komentować tego. Mniej gadać, a więcej pracować bezszelestnie. Dokładnie tak jak to robi Ryszczuk. Nawet na tej dziwnej konferencji nie powiedział właściwie NIC. I dobrze. Tak trzeba.
              • Tom. Zgłoś komentarz
                Edit: pana Sidora, tak naprawdę 100%,
                • Tom. Zgłoś komentarz
                  Tak jeszcze do Paba Sidora. Widzę że zgenerował swoją niewybredną krytyką tej konferencji nagłówki na portalach typu "piważne ostrzeżenie dla Igi Świątek"
                  Czytaj całość
                  "dziennikarze nie zostawiają suchej nitki na Idze Świątek i krytykują zmianę trenera". I jak tu traktować te portale poważnie? Nie można. Z jednego ekstremum w drugie. Z klakierstwa do przesadnej nadinterpretacji i dramatyzacji tudzież przeinaczania sensu skąd innąd słusznej ale być może zbyt dosadnej krytyki. Bo OK uwagi na temat układów między trenerem a psycholożką są godne dyskusji, natomiast nie jest rak naprawdę 100% jasne, że decyzja była już jasna przed konferencją. Teoretycznie mogło dojść do jakiejś scysji krótko po. Może np. miał być podpisany kontrakt, a Sierzputowski zażądał 2 razy wyższej kasy niż było przewudziane. Albo Ojciec Świątek dogadał się jeszcze ostatecznie z Wiktorem i dał znać że zmieniamy trenera. Dużo mogło się jeszcze wydarzyć. Tak że branie za pewnik tego że Iga kogoś tam celowo nabiła w balona to też przesada. I produkująca z kolei przesadne nagłówki żądnych sensacji tabloidów.
                  • Tom. Zgłoś komentarz
                    No i ten post też wywalili, a więc jeszcze raz: @Poot: Co do Darii wycinek z jej CV: " kończyłam psychologię ze specjalnością psychologia kliniczna na SWPS Uniwersytecie
                    Czytaj całość
                    Humanistycznospołecznym w Warszawie oraz szkolenie I stopnia w Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach CTSR. W ramach studiów ukończyłam moduły: Psychologia sportu Pomoc psychologiczna krzywdzonym dzieciom Ukończyłam także studia podyplomowe z psychologii sportu na SWPS Uniwersytecie Humanistycznospołecznym w Warszawie. Studiowałam również na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Posiadam doświadczenie w pracy między innymi z kadrami narodowymi kolarzy i pływaków oraz z tenisistami i zawodnikami innych dyscyplin na poziomie mistrzowskim. Obecnie pracuję między innymi jako psycholog Igi Świątek. Mam ponad 25-letnie doświadczenie w sporcie jako zawodniczka i trener. Uprawiałam żeglarstwo regatowe, posiadam też ponad 10-letnie doświadczenie trenerskie" KONIEC CYTATU. >>> tak że doświadczenie ma. Pytanie, czy nie byłoby także dla niej lepiej zejść z pierwszego planu współpracy z Igą na plan dalszy, konsultacyjny. Mam nadzieję że ma tyle doświadczenia że to zrobi. Dla dobra kariery Igi i swojej Jeśli przyjąć najkorzystniejszy wariant dla niej to musiała być na tym pierwszym planie bo Sierzputowski sobie nie radził i nawet olewał turmieje (Wimbl, Eastbourne). Tak że pełniła też rolę trenerki. Albo musiała pełnić. Czyli to nie tak jak tu Sidor pisze jakby Piitrusiowi nie dawano być na pierwszym planie. Piotruś nie chciałbi nie umiał. To taka być może optymistyczna wersja i może sama Daria wręcz jest zainteresowana by ktoś taki jak Wiktor przejął JEJ obowiązki które MUSIAŁA wykonywać za trenera. Jedna z wersji.
                    • Tom. Zgłoś komentarz
                      A może by tak cenzorzy z redakcji uzasadnić dlaczego ten oto post poleciał?: @W Iesław Dębski: Może poczekajmy z tydzień co z tego będzie. Najwyraźniej jest to wyjście awaryjne i
                      Czytaj całość
                      zobaczymy czy po tym tygodniu treningów Wiktor w ogóle się podejmie dalszej współpracy. Na pewno sobie zastrzegł opcję rezygnacji. Co do zespołu, to przypomnijmy, że w jego zespole był kiedyś ... Celt jako hitting partner Agnieszki. Myślę zatem, że z uformowaniem odpowiedniego zespołu Wiktor nie miałby problemów. Nie mówię że Celt by był jego częścią, ale obaj mają dojścia do najlepszych ludzi w Polsce, których mogliby ściągnąć... Ale fakt faktem że - jak piszesz - jest to jednak w najlepszym przypadku druga trzecia liga światowa, bo w na tej marnej pozycji znajduje się w skali światowej polski tenis. Mimo Igi i Gdyni. Tak że nawet jeśli Wiktor podejdzie do tego poważnie i skonstruuje zespół w PL to może to nie wystarczyć. Ale kto wie jakie jest jego prawdziwe zadanie. Może tak naprawdę jest potrzebny, by doradzić Idze, kto miałby być zagranicznym trenerem i przekazać mu w uporządkowany sposób Igę. To gdybanie no i zależne od funduszów igi i jej występu na AO też na pewno. Jeszcze trzeba by przekonać głównego sponsora - PZU - do zagranicznej opcji. Nie będzie to ot takie łatwe. Iga jest przecież "dobrem narodowym", z orderami ;) - inaczej niż Hubert, który zdążył ustawić się za granicą przed swoimi największymi sukcesami. Dużo znaków zapytania. On va voir
                      • Tom. Zgłoś komentarz
                        Chińczycy usuwają a ja wstawiam jeszcze raz @zgryźliwy: Moim zdaniem to nie Sierzputowski "doprowadził" Igę do top10. Trener, który był wiecznie zaskakiwany jej super-wynikami,
                        Czytaj całość
                        których nie zaplanował. Sama się tam doprowadziła. Mimo jego kardynalnych błędów. Przy innym porządnym trenerze byłaby już w top5 albo top3, być może z drugim szlemem i finałem w WTA finals.
                        • Mirosław Szałata Zgłoś komentarz
                          A to nie musi być proste!? Autorze, gdzie Ty się polskiego uczyłeś, już nie pytam o dziennikarstwo... Wbij sobie do łba: A to może nie być proste (jeszcze lepiej: łatwe...). Lapsusów
                          Czytaj całość
                          językowych w tekście jest więcej, ale ten bije inne na głowę... Mam nadzieję, że Pan to rozumie.
                          • prawus Zgłoś komentarz
                            A czemu tu się dziwić ? Wiadomo że w Polsce gdy nie wiadomo o co chodzi , to zwykle chodzi o kasę ... Boje się tylko tego by te biznesowe podchody nie skończyły się fatalnie dla Igi , bo
                            Czytaj całość
                            wypaść z elity jest łatwo , za to wrócić tam może być bardzo trudno ..
                            Zobacz więcej komentarzy (34)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×