KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rafał Smoliński: Olbrzymia strata dla tenisa [Opinia]

Wiadomość o zakończeniu kariery przez Ashleigh Barty zszokowała cały tenisowy świat. Ze sportu odchodzi tenisistka, która przez najbliższe sezony mogła grać na najwyższym poziomie i ustanawiać rekordy.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Ashleigh Barty, mistrzyni Australian Open 2022 Getty Images / Scott Barbour/Tennis Australia / Na zdjęciu: Ashleigh Barty, mistrzyni Australian Open 2022
Po triumfie w Australian Open 2022 zastanawiałem się, jak długo Ashleigh Barty utrzyma się na topie. Była dla mnie tenisistką kompletną. Ze znakomitym serwisem i forhendem oraz slajsowanym bekhendem, którym potrafiła ustawić sobie wymiany. Wszyscy zachwycali się, w jakim stylu triumfowała na wimbledońskiej trawie czy kortach twardych w Melbourne, a wcześniej także na paryskiej mączce. Przed nią były kolejne wyzwania i sukcesy.

W środę Barty ogłosiła, że kończy swoją przygodę z tenisem. Po raz drugi zdecydowała się zawiesić rakietę na kołku. Pierwszy raz uczyniła to jako nastolatka, ale w 2016 roku powróciła do rywalizacji. Potem w ciągu paru lat znalazła się w czołówce, a w sezonie 2019 zasłużenie wspięła się na tenisowy szczyt.

Zakończenie kariery przez Barty to ogromna strata dla świata tenisa. Odchodzi wielka ambasadorka naszego sportu. Swoim talentem i pracowitością była wzorem do naśladowania dla wielu graczy. Na czele rankingu znalazła się sympatyczna tenisistka, która nie budziła żadnych kontrowersji.

ZOBACZ WIDEO: "Szalona". Wideo z trenerką mistrza olimpijskiego robi furorę w sieci

Z kobiecego touru znika jako zawodniczka utytułowana, która była powszechnie lubiana i szanowana. Wystarczy poczytać komentarze największych gwiazd tenisa po środowej decyzji. Wszyscy życzą Barty szczęścia w życiu prywatnym. Z drugiej strony są zszokowani, bo świat tenisa traci wielką gwiazdę.

Odejście Barty jest tym bardziej zaskakujące, że w kwietniu skończy 26 lat. Australijka wchodziła w najlepszy wiek do zawodowego uprawiania tenisa. Nie mam wątpliwości, że przed nią były kolejne sukcesy. Interesująco zapowiadała się jej rywalizacja z Igą Świątek, która w ostatnich tygodniach wyrosła na drugą wielką gwiazdę kobiecego touru.

Kobiecy tenis potrzebuje wielkich gwiazd i wielkich rywalizacji. Barty spełniła swoje sportowe marzenia i odchodzi w glorii chwały. Pozostaje jej życzyć wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym. Wiadomo, że w tym roku planowała ślub ze swoim narzeczonym. Kto wie, może z biegiem czasu jeszcze raz zdecyduje się na powrót.

Czytaj także:
Fantastyczny widok. Zobacz miejsce Świątek w rankingu WTA
W tej klasyfikacji Iga Świątek jest najlepsza. Wielki turniej niemal gwarantowany!

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Czy lubisz tenis Ashleigh Barty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
    Szkoda ze odchodzi jedna z najbardziej uczciwych i honorowych tenisistek...Powodzenia..
    • fannovaka Zgłoś komentarz
      Tak sie to konczy jak sie za bardzo naciska na czolowe tenisistki ze powinny prawie wszystko wygrywac bo jak nie to jest hejt. Szybko sie wypalaja i maja tego wszystkiego dosc. Tak samo bylo z
      Czytaj całość
      Naomi Osaka lat 24 ktora sobie odpuszcza i obecnie jest 80 a kiedys wygrala 4 Szlemy. Zeby z Iga nie bylo podobnie bo teraz jest na nia duza presja zeby turnieje wygrywala
      • Hoe Eye Zgłoś komentarz
        Prawdziwą stratą dla TENISA i kibiców było wyrzucenie Z TURNIEJÓW SANITARNYCH, ZDROWEGO, NAJLEPSZEGO W HISTORII TENISA NOVAKA DJOKOVIĆA z Powodu PODŁEJ NAGONKI W MEDIACH PRZEZ
        Czytaj całość
        REDAKTORÓW I POLITYKÓW. Nie wstyd Ci, Smoliński?
        • Grieg Zgłoś komentarz
          Skoro np. Michael Jordan kilka razy wznawiał karierę, to i Ashleigh może jeszcze wróci na korty. Na razie powód do dumy ma Linette - ona w przeciwieństwie do Isi czy Igi raz wygrała z
          Czytaj całość
          mistrzynią (co prawda po skreczu, ale do tamtego momentu miała więcej z gry).
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×