KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Demolka na stadionie w Gnieźnie. Cellfast Wilki rozszarpały Aforti Start!

Aforti Start Gniezno w poniedziałkowym spotkaniu eWinner 1. ligi był tylko tłem dla Cellfast Wilków Krosno. Goście nie mieli litości dla osłabionego przeciwnika i triumfowali aż 61:29.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Cellfast Wilki Krosno po zwycięstwie w Gnieźnie Facebook / wilkikrosno / Na zdjęciu: Cellfast Wilki Krosno po zwycięstwie w Gnieźnie
Drużyna Aforti Startu Gniezno oczywiście nie była faworytem poniedziałkowego meczu. Czerwono-czarni przeżywają trudny okres ze względu na kontuzje mocnych punktów zespołu - Oskara Fajfera i Petera Kildemanda. Mimo tych kłopotów zawodnicy obiecująco rozpoczęli pojedynek z Cellfast Wilkami Krosno.

Po dwóch biegach gospodarze prowadzili 9:3. Krośnianie jednak szybko się przebudzili i już przed przerwą po 4. biegu było 12:12. Następnie Wilki ewidentnie nabrały wiatru w żagle i wyprowadzały cios za ciosem.

Później przyjezdni wyraźnie odskoczyli po wygraniu aż czterech biegów z rzędu 5:1. Prowadzenie Startu stało się już prehistorią. Zawodnicy ekipy z Krosna natomiast systematycznie stawiali kolejne kroki w kierunku odnotowania wyjazdowego triumfu. Wywiązali się z roli faworyta w stu procentach.

ZOBACZ WIDEO To oni rządzą żużlem z tylnego siedzenia? Faworyzowanie niektórych zawodników i wyścig zbrojeń

Już po 11. biegu krośnieński zespół był pewny triumfu. Trzeba było jedynie ustalić ostateczny rezultat. Dla fanów Wilków finalny wynik jest bez wątpienia bardzo satysfakcjonujący. Ich ulubiony zespół zaprezentował się z doskonałej strony i w poniedziałek nie tylko wygrał, ale wręcz zdeklasował rywala.

Start był tłem dla przeciwnika. Gospodarzom brakowało lidera z prawdziwego zdarzenia. Nieco wyróżnił się Antonio Lindbaeck, ale i on nie ustrzegł się wpadek. Koszmarnie jechał m.in. Michael Jepsen Jensen, który pod nieobecność pozostałych filarów Startu powinien ciągnąć ten wózek do przodu. Tym razem totalnie zawiódł.

W szeregach gości fenomenalnie jechali natomiast m.in. Andrzej Lebiediew ("czysty" komplet punktów) czy Tobiasz Musielak. Wysokie zdobycze punktowe zapisali na swoich kontach również Mateusz Szczepaniak oraz Vaclav Milik. Na osobne słowa uznania zasłużył Franciszek Karczewski. Młodziutki junior pokazał wielką klasę.

Czerwono-czarni bez wątpienia mają o czym myśleć przed nadchodzącym dwumeczem z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Dobrą informacją dla fanów drużyny z pierwszej stolicy Polski jest z pewnością to, że niebawem po kontuzji obojczyka wrócić powinien Oskar Fajfer.

Punktacja:

Aforti Start Gniezno - 29 pkt.
9. Ernest Koza - 5 (1,1,2,1,0)
10. Szymon Szlauderbach - 5 (2,0,0,1,2)
11. Antonio Lindbaeck - 9 (3,1,2,w,2,1)
12. Zbigniew Suchecki - 0 (0,0,-,-)
13. Michael Jepsen Jensen - 4+1 (1,1,1,1*,0,0)
14. Mikołaj Czapla - 3 (3,0,0)
15. Marcel Studziński - 3+2 (2*,0,1*)
16. Kacper M. Grzelak - ns

Cellfast Wilki Krosno - 61 pkt.
1. Tobiasz Musielak - 12+2 (2,2*,3,3,2*)
2. Mateusz Szczepaniak - 10+1 (2*,3,1,3,1)
3. Vaclav Milik - 10+2 (0,2*,3,2*,3)
4. Rafał Karczmarz - 5+1 (t,3,2*,t)
5. Andrzej Lebiediew - 15 (3,3,3,3,3)
6. Krzysztof Sadurski - 1 (0,1,0)
7. Franciszek Karczewski - 8+2 (1,3,2*,2*,0)
8. Kacper Szopa - ns

Bieg po biegu:
1. (64,85) Lindbaeck, Musielak, Koza, Milik - 4:2 - (4:2)
2. (65,96) Czapla, Studziński, Karczewski, Sadurski - 5:1 - (9:3)
3. (64,84) Lebiediew, Szczepaniak, Jepsen Jensen, Suchecki - 1:5 - (10:8)
4. (65,32) Karczewski, Szlauderbach, Sadurski, Czapla - 2:4 - (12:12)
5. (64,98) Karczmarz, Milik, Lindbaeck, Suchecki - 1:5 - (13:17)
6. (64,56) Szczepaniak, Musielak, Jepsen Jensen, Studziński - 1:5 - (14:22)
7. (64,63) Lebiediew, Karczewski, Koza, Szlauderbach - 1:5 - (15:27)
8. (64,98) Milik, Karczmarz, Jepsen Jensen, Czapla - 1:5 - (16:32)
9. (64,42) Musielak, Koza, Szczepaniak, Szlauderbach - 2:4 - (18:36)
10. (63,94) Lebiediew, Lindbaeck, Jepsen Jensen, Sadurski - 3:3 - (21:39)
11. (64,98) Musielak, Karczewski, Koza, Lindbaeck (w) - 1:5 - (22:44)
12. (65,40) Szczepaniak, Lindbaeck, Studziński, Karczewski - 3:3 - (25:47)
13. (64,35) Lebiediew, Milik, Szlauderbach, Jepsen Jensen - 1:5 - (26:52)
14. (64,56) Milik, Szlauderbach, Szczepaniak, Jepsen Jensen - 2:4 - (28:56)
15.  (64,43) Lebiediew, Musielak, Lindbaeck, Koza - 1:5 - (29:61)

Sędzia: Ryszard Bryła
Frekwencja: około 4500 widzów

Czytaj także:
Żużel. Wybrzeże w końcu z czterema pewniakami. ROW miał tylko momenty [NOTY]
Żużel. Padało przez cały mecz, a oni jechali. Szalone tempo w Birmingham

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • KSFZ 55 Zgłoś komentarz
    Mam pytanie do statystyków. Ile razy ten ekspert jabłoński był indywidualnym mistrzem świata?
    • INS Zgłoś komentarz
      @Atomic: Wczorajszy tor w Gnieźnie to była parodia żużla. Ostatnie rozgrywki GP w Warszawie, czy Finał mistrzostw Europy w Poznaniu, gdzie rozsypana całkowicie nawierzchnia pozwoliła
      Czytaj całość
      tylko cudem odjechać zawody to śmiech. Jednak drogi kolego u was niehomologowany śrubokręt wskazywał nierówną nawierzchnię po wewnętrznej i zewnętrznej stronie toru, co jest niedopuszczalne. W Warszawie, Poznaniu i Gnieźnie cała nawierzchnia była rozsypana równomiernie i koleiny były także rozłożone równo na całym torze. Czyli wszystko było zje**ne równomiernie i to jest zgodne z regulaminem. Czaisz? :D
      • Atomic Zgłoś komentarz
        Niedawno mumin z Bydgoszczy narzekał na niby nieregulaminowy tor w Krośnie bo wyskoczyło kilka dziur. Zamiast cieszyć się, że Wilki nie maiły atutu toru na skutek splotu nieszczęśliwych
        Czytaj całość
        okoliczności. Podobnie pseudo ekspert Jabłoński, żużlowy nieudacznik i pośmiewisko, któremu byle dziurka w Krośnie przeszkadza. A wczoraj co to było w takim razie ? dziury, koleiny niejednokrotnie zawodnicy tracili pozycje z uwagi na tor. Nauczcie się panny, że żużel to nie balet, więc wsiada się na motor i jedzie, a czasem dziury mogą "wyjść" i nie ma problemu. Jedziemy, nie grymasimy
        • smok Zgłoś komentarz
          Za taki gwałt to Wilki do więzienia powinny iść.
          • KubuśPlej Zgłoś komentarz
            Brawo Wilki! Mam nadzieję, że dacie radę dziewczynkom z zielonej góry i pokażecie na co was stać. Trzymam kciuki za wasz awans i utrzymanie!
            • INS Zgłoś komentarz
              @SŁOWO WÓJTA: co chcesz od MJJ przecież jechał bardzo równo i stabilnie 1111*00 :D
              • simon Zgłoś komentarz
                to ten sam MJJ co jeździł w PGE Ekstralidze? czy to jakaś podróba?
                • Maro Byd Zgłoś komentarz
                  Amona dzisiaj ciężka nocka czeka :))
                  • SŁOWO WÓJTA Zgłoś komentarz
                    MJJ to jakaś tragedia.
                    • lukaszmi2 Zgłoś komentarz
                      Karczmarz machnął dwie taśmy, bo mu chyba Startu było żal ;)
                      • levybydg Zgłoś komentarz
                        Zaległości wobec Jenensa że tak pojechał?
                        • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
                          Przynajmniej nikt z torem cyrku nie robił , walkowera nikt nie strzelił, a nawet chwalono tor z naszej strony, chociaż do końca nie wytrzymał . Wszyscy cali , Gniezno zrobiło co mogło
                          Czytaj całość
                          mimo osłabienia , bo bez Oskara , mecz pokazał że są tak jak zresztą wszędzie liczne biegi - start, 1 łuk i gąska Balbina ( nie tylko w Krośnie jak twierdzi wielu ) , bo mijanki i ich mnogość zależą od zawodników i sprzętu jakim dysponują o czym świadczy wynik i ilość wygranych 5 : 1 , bez względu na ligę . ( Czewa - Gkm ) :-) . SPORT ma wygrywać na torze , a nie śrubokręty, układy i stoliki . Gniezno zrobiło co mogło , i im chwała, Krosno wygrało i Gratulacje . To wystarczy .
                          • Złocisty Zgłoś komentarz
                            Wilki są mocne, a Start słaby. Szkoda tylko że w każdym meczu w Gnieźnie jest inny tor, bo widać że zawodnicy się motają. Poza tym cacy. Księgowa Startu zadowolona, wszyscy zdrowi
                            Czytaj całość
                            wracają do domu. Styl porażki fatalny ale u siebie przegrana do 44 czy do 20, to nadal zero punktów meczowych.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×