Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Cellfast Wilki były w Łodzi zupełnie bezradne. Pewne zwycięstwo H.Skrzydlewska Orła!

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź pewnie wygrał przed własną publicznością z Cellfast Wilkami Krosno 50:40 w meczu 11. kolejki eWinner 1. Ligi. Gospodarze od 5. biegu absolutnie kontrolowali przebieg tego spotkania.

Michał Juraszek
Michał Juraszek
Brady Kurtz WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Brady Kurtz
Faworytem sobotniego starcia były Cellfast Wilki Krosno. Gospodarze chcieli jednak przerwać serię trzech porażek z rzędu i ponownie dobrze zaprezentować się przed własną publicznością.

Spotkanie na początku było bardzo wyrównane, gdyż pierwsze 3 wyścigi kończyły się remisami. Warto jednak podkreślić, że pewne zwycięstwa odnosili zawodnicy przyjezdnych. Dopiero na zakończenie pierwszej serii - po świetnym ściganiu - minimalną przewagę zyskali krośnianie.

Kolejne gonitwy były natomiast zdecydowanie lepsze w wykonaniu H.Skrzydlewska Orła, który dwukrotnie wygrywał podwójnie, a z bardzo dobrej strony pokazali się Niels Kristian Iversen, Luke Becker i Marcin Nowak. Dzięki temu po siedmiu biegach na tablicy widniał wynik 24:18.

Zawodnicy Wilków totalnie przygaśli, a wolny był zwłaszcza Mateusz Szczepaniak, który już w trzeciej serii został zmieniony w ramach rezerwy taktycznej. Ta jednak nie przyniosła oczekiwanych efektów, gdyż Andrzej Lebiediew ledwo zdołał pokonać Aleksandra Grygolca, a Karczewski nie był w stanie zagrozić Iversenowi. Ponadto w 10. wyścigu gospodarze wyprowadzili kolejny mocny cios i zwiększyli swoją przewagę do dziesięciu "oczek".

Utrzymać ją udało się im aż do biegów nominowanych, dzięki czemu już po fazie zasadniczej meczu Orzeł był właściwie pewny zwycięstwa. Łodzianie wreszcie byli drużyną bez słabych punktów. Znakomicie jechał Marcin Nowak, bardzo solidnie Norbert Kościuch, a każdy z pięciu seniorów prezentował się naprawdę dobrze.

Tego samego nie można powiedzieć o Wilkach. Gościom brakowało zdecydowanego lidera, a do tego w Łodzi zupełnie nie radzili sobie Mateusz Szczepaniak i Rafał Karczmarz. Początek był bardzo dobry w wykonaniu Franciszka Karczewskiego, jednak i on z biegu na bieg prezentował się coraz słabiej. Więcej oczekiwano także od Andrzeja Lebiediewa i Tobiasza Musielaka, którzy po dobrym wejściu w spotkanie, w kolejnych startach wyglądali na nieco pogubionych.

W biegach nominowanych obie drużyny wygrały podwójnie po jednym wyścigu i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 50:40 dla Orła. Punkt bonusowy powędrował oczywiście na konto krośnian, natomiast z pewnością nie są oni zadowoleni ze swojej postawy w sobotnim starciu.

Punktacja:

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź - 50 pkt.
9. Brady Kurtz - 8+1 (2,2*,3,1)
10. Luke Becker - 9 (2,3,0,3,1)
11. Norbert Kościuch - 7+3 (1*,2*,2*,2,0)
12. Marcin Nowak - 13+1 (1*,3,3,3,3)
13. Niels Kristian Iversen - 10+1 (2,3,3,0,2*)
14. Mateusz Dul - 1+1 (1*,0,-)
15. Nikodem Bartoch - 2 (2,0,0)
16. Aleksander Grygolec - 0 (0)

Cellfast Wilki Krosno - 40 pkt.
1. Tobiasz Musielak - 9+3 (3,1*,1*,2,2*,0)
2. Vaclav Milik - 10 (0,2,2,3,2,1)
3. Mateusz Szczepaniak - 0 (0,0,-,-,-)
4. Rafał Karczmarz - 2 (1,1,-,0)
5. Andrzej Lebiediew - 10+2 (3,1,1*,1,1*,3)
6. Franciszek Karczewski - 9 (3,3,2,d,1)
7. Kacper Szopa - 0 (0,0,-)

Bieg po biegu:
1. (62,12) Musielak, Kurtz, Kościuch, Szczepaniak - 3:3 - (3:3)
2. (61,32) Karczewski, Bartoch, Dul, Szopa - 3:3 - (6:6)
3. (61,11) Lebiediew, Iversen, Nowak, Milik - 3:3 - (9:9)
4. (61,35) Karczewski, Becker, Karczmarz, Dul - 2:4 - (11:13)
5. (61,34) Nowak, Kościuch, Karczmarz, Szczepaniak - 5:1 - (16:14)
6. (61,82) Iversen, Milik, Musielak, Bartoch - 3:3 - (19:17)
7. (60,69) Becker, Kurtz, Lebiediew, Szopa - 5:1 - (24:18)
8. (61,81) Iversen, Karczewski, Lebiediew, Grygolec - 3:3 - (27:21)
9. (60,99) Kurtz, Milik, Musielak, Becker - 3:3 - (30:24)
10. (61,22) Nowak, Kościuch, Lebiediew, Karczewski (d/4) - 5:1 - (35:25)
11. (61,33) Nowak, Musielak, Kurtz, Karczmarz - 4:2 - (39:27)
12. (60,87) Milik, Kościuch, Karczewski, Bartoch - 2:4 - (41:31)
13. (60,90) Becker, Milik, Lebiediew, Iversen - 3:3 - (44:34)
14. (62,04) Lebiediew, Musielak, Becker, Kościuch - 1:5 - (45:39)
15. (61,13) Nowak, Iversen, Milik, Musielak - 5:1 - (50:40)

Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński
NCD: 60,69 - Luke Becker w biegu VII.
Startowano według I zestawu.

Zobacz także: Żużel. O losach meczu decydował ostatni wyścig. Trio na wagę dwóch punktów
Zobacz także: Żużel. Podczas GP przypomniał sobie czasy juniorskie. "To smutne"

ZOBACZ WIDEO Dlaczego od kilku lat dominują tory twarde? Janusz Kołodziej o tym, jak zmienił się żużel na przestrzeni lat
Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (24)
  • Laszlo84 Zgłoś komentarz
    A co z budową trybuny ??
    • Stresor74 Zgłoś komentarz
      Ale ich Pan Witek zdopingował tym zamrożeniem środków
      • Nick Login Zgłoś komentarz
        Brawo Łódź. Prać preparatów!
        • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
          WRESZCIE!!!! no to mam nadzieje ze tak jak Kolejarz Rawicz ruszyl to Orzel tez juz nie odpusci. Marcin PIEKNIE!!!!!!!!
          • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
            Orzeł latał dzisiaj bardzo wysoko, a jego zawodnicy byli dziś prawdziwymi orłami. Łódzka drużyna była dziś bardzo wyrównana. Gratulacje za pewną wygraną.
            • Kuba515 Zgłoś komentarz
              Ten wynik i ten mecz świadczą o tym, jak bardzo ta liga jest poj..., eeee porąbana. Tydzień temu walka do samego końca w Bydzi, gdzie była szansa na zwycięstwo, a teraz wyjazd do
              Czytaj całość
              "TEORETYCZNIE" (powtarzam, teoretycznie, bo jak widać dzisiaj byli oni tylko teoretycznie) słabszej Łodzi. I co? A no porażka i to można by rzec, że z kretesem. Tobiasz raz lepiej raz gorzej, nie może się do końca odnaleźć. Milik to chyba nie zna takiego terminu jak jazda parą, bo dzisiaj również jazda wobec partnerów taka niezbyt. Do jazdy Siwego zdążyłem się przyzwyczaić, więc nie będę się tu rozwodził. Szczepaniak... Jego dzisiejsza jazda potwierdza tylko to, co napisałem na początku. W Bydgoszczy u faworyta ligi dwucyfrówka, dzisiaj okrągłe 0. Franek dzisiaj na duży plus, robił dzisiaj za dwóch. Z niego będzie kawał zawodnika, jeśli nic nie zaburzy jego rozwoju. Teraz po tym meczu będzie wiele zagadek, czy to Krosno słabe, czy oni dziś po prostu nie mieli dnia, czy ta Łódź się w końcu obudziła, a może serio utrata pieniążków tak ich wkurzyła, że po prostu Wilki znalazły się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie??? Chciałbym również zauważyć, że mecz był podobny do tego sprzed roku. Chwilowe prowadzenie Krosna, potem kontrola meczu przez Łódź. Albo mi się wydaje, albo po prostu niektórym z naszych ten tor nie leży...
              • minios88 Zgłoś komentarz
                Szczepaniak najpierw teatralnie się kładzie w Bydgoszczy za co kibice go obrażali (co fakt jest niedopuszczalne) potem żale w internecie za co pewnie fala hejtu na niego spadła i dziś nie
                Czytaj całość
                wytrzymał presji. A wystarczyło się nie kłaść jeździć po męsku co dziś pokazali zawodnicy z Łodzi.
                • uber Zgłoś komentarz
                  Chyba już czas przestać budować Siwego. Gość już zanim wystartuje hamuje. Szkoda Marko. większy byłby zapewne pożytek niż ze Siwego. Szczepaniak to przeszedł sam siebie. Liczyłem
                  Czytaj całość
                  że na twardym pojedzie a tu nic. Lebiediew a zwłaszcza Tofik kolejny mecz bez szału i w kolejnym brakowało mu prędkości. To nie ten Tofik co rok temu
                  • Hampelek Zgłoś komentarz
                    Kuczera z Puka by napisali, że łomot
                    • Złocisty Zgłoś komentarz
                      Krosno jak zwykle pozoruje szturm na eligę. Orzeł dziś pokazał że ma kim jechać.
                      • Natural Born Leader Zgłoś komentarz
                        Szkoda, że nie został Lewiszyn - Karczmarz hamuje prawie rękami i jest tak chimeryczny i niestabilny, że cięzko pokładać w nim nadzieję. Mecz lipa, ale ja bym jeszcze nie histeryzował
                        Czytaj całość
                        i nie oskarżał. Widera kolejny mitoman akrobata, który nie panuje nad torem.
                        • Endrju24 Zgłoś komentarz
                          Co tu dużo pisać ?! Brawo Szczepaniak, brawo Karczmarz, panowie to chyba na wakacje a nie na mecz do Łodzi przyjechali.
                          • tomas68 Zgłoś komentarz
                            Orzeł tak jechał aby coś udowodnić a zarazem za wiele nie pokazać. Tor idealny do walki dlatego trochę się działo za sprawą Ivo,Andrzeja,Milika. Mecz i wynik zagadka dla pozostałych
                            Czytaj całość
                            klubów-dziwne nasuwają się wnioski,pytania po tym meczu i ostatnim w Bydzi.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×