Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. To znowu nie był ten dzień. Blamaż Arged Malesy w starciu z Fogo Unią

Momentalne trzy wygrane po 5:1 i spotkanie zostało przez Fogo Unię spokojnie ustawione. Ze świetnie dysponowanym tercetem gwiazd Doyle - Kołodziej - Pawlicki goście z Leszna z łatwością rozgromili Arged Malesę Ostrów na jej terenie - 57:33.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Piotr Pawlicki WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki
Szósta domowa próba i szósta nieudana. Beniaminek PGE Ekstraligi z marzeniami o korzystnym wyniku, pierwszym takim w tym roku, mógł się zacząć powoli żegnać już po... czterech biegach. Fogo Unia Leszno rozpoczęła bowiem niedzielne zawody od trzech potężnych ciosów i remisu, dzięki czemu prowadziła 18:6. Różnicę klas było widać aż nadto, jeśli spojrzeć na łatwość wygrywania wyścigów przez jeźdźców gości.

Druga seria miała dać iskierkę nadziei Arged Malesie Ostrów, by wrócić z dalekiej podróży i złapać jakikolwiek kontakt z rozpędzonymi Bykami. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Drużyna Piotra Barona kontynuowała skuteczną jazdę. Biegi wygrali Jaimon Lidsey i Janusz Kołodziej, a podwójnie zwyciężyli Piotr Pawlicki i Jason Doyle.

Przy stanie 16:32 mecz został przerwany na kilkadziesiąt minut po burdach kibiców zasiadających na sektorze gości. Przerwa niewiele zmieniła, jeśli mowa o wydarzeniach na torze. Fogo Unia konsekwentnie budowała wynik, a Arged Malesa błądziła, nie wiedząc jak jechać i jak powstrzymać rywali. Popisowo spisali się na dystansie Pawlicki z Doyle'm, poskramiając Tomasza Gapińskiego. Moment radości mieli jednak też raz miejscowi, gdy w wyścigu dziesiątym tuż przed metą Tim Soerensen o milimetry wyprzedził Damiana Ratajczaka.

ZOBACZ WIDEO Chłodne relacje liderów Włókniarza. Madsen: Wydaje mi się, że chcemy tego samego
Tymczasem o godzinie 20:40 mieliśmy wynik... 20:40. Po przerwie na równanie nadeszła czwarta seria i w końcu dała ona pierwszą drużynową wygraną ostrowianom. A to za sprawą przebudzonego po złym początku Chrisa Holdera i Grzegorza Walaska. Wygrali oni 4:2, wykorzystując, że bieg Keynanowi Rew oddał Kołodziej i że jechał najsłabszy z piątki seniorów leszczynian - David Bellego. Chwilę wcześniej czwartą "trójkę" zgarnął niedościgniony Pawlicki.

Przed biegami nominowanymi wiadomo było, że beniaminek znowu nie dojedzie do granicy 40 punktów, co - jak wiadomo - w tym sezonie nie miało jeszcze ani razu miejsca. Z dobrej strony drugi wyścig z rzędu pokazał się Jakub Krawczyk, który przyćmił Olivera Berntzona, pokonując Lidseya. Ostatni cios należał do Doyle'a, który po świetniej batalii wygrał z Holderem, który z kolei przywiózł za sobą Pawlickiego. Jako niepokonani zmagania zakończyli więc Kołodziej i właśnie Doyle.

O ile w spotkaniach wyjazdowych, a takie czekają jeszcze ostrowian w Częstochowie (15 lipca) i Grudziądzu (5 sierpnia), trudno będzie myśleć o punktach, o tyle ostatnią bardziej realną szansą na zdobycie ich w tym sezonie będzie ostatni domowy mecz. A ten 22 lipca przeciwko For Nature Solutions Apatorowi Toruń. Jeśli jednak Arged Malesa zaprezentuje podobny poziom jazdy co przeciwko Fogo Unii... znów zakończy mecz na tarczy.

Punktacja:

Arged Malesa Ostrów - 33
9. Tomasz Gapiński - 3 (0,2,1,0,-)
10. Grzegorz Walasek - 7+1 (3,2,1*,0,1,0)
11. Filip Hjelmland - ns
12. Oliver Berntzon - 6+1 (1,1*,2,2,0)
13. Chris Holder - 9 (0,1,3,3,2)
14. Kacper Grzelak - 1 (1,0,0)
15. Jakub Krawczyk - 4 (0,0,2,2)
16. Tim Soerensen - 3+2 (1,1*,1*)

Fogo Unia Leszno - 57
1. Jason Doyle - 12+3 (2*,2*,2*,3,3)
2. Piotr Pawlicki - 13 (3,3,3,3,1)
3. David Bellego - 9+1 (3,0,1*,2,3)
4. Jaimon Lidsey - 9 (2,3,2,1,1)
5. Janusz Kołodziej - 8+1 (2*,3,3,-)
6. Damian Ratajczak - 3+2 (2*,1*,0)
7. Hubert Jabłoński - 3 (3,0,0)
8. Keynan Rew - 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (65,62) Bellego, Doyle, Soerensen, Gapiński - 1:5 - (1:5)
2. (67,07) Jabłoński, Ratajczak, Grzelak, Krawczyk - 1:5 - (2:10)
3. (65,69) Pawlicki, Kołodziej, Berntzon, Holder - 1:5 - (3:15)
4. (66,41) Walasek, Lidsey, Ratajczak, Grzelak - 3:3 - (6:18)
5. (65,80) Lidsey, Walasek, Berntzon, Bellego - 3:3 - (9:21)
6. (66,46) Pawlicki, Doyle, Holder, Krawczyk - 1:5 - (10:26)
7. (66,68) Kołodziej, Gapiński, Walasek, Jabłoński - 3:3 - (13:29)
8. (67,11) Holder, Lidsey, Bellego, Grzelak - 3:3 - (16:32)
9. (67,24) Pawlicki, Doyle, Gapiński, Walasek - 1:5 - (17:37)
10. (67,84) Kołodziej, Berntzon, Soerensen, Ratajczak - 3:3 - (20:40)
11. (67,53) Doyle, Berntzon, Lidsey, Gapiński - 2:4 - (22:44)
12. (67,97) Pawlicki, Krawczyk, Soerensen, Jabłoński - 3:3 - (25:47)
13. (67,56) Holder, Bellego, Walasek, Rew - 4:2 - (29:49)
14. (67,79) Bellego, Krawczyk, Lidsey, Berntzon - 2:4 - (31:53)
15. (67,90) Doyle, Holder, Pawlicki, Walasek - 2:4 - (33:57)

Sędzia: Paweł Słupski
Komisarz toru: Maciej Głód
Zestaw startowy: II
NCD: 65,62 s. - uzyskał David Bellego (Unia) w biegu 1.
Wynik dwumeczu: 113:67 dla Unii, która zdobyła punkt bonusowy.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Są nowe informacje po wypadku Daniela Jeleniewskiego
Hak motocykla zerwał mu kask z głowy. Oto powód, dlaczego tak się stało

Rozgrywki PGE Ekstraligi obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w WP Pilot!

Czy Arged Malesa wygra ostatni domowy mecz w rundzie zasadniczej i 22 lipca pokona Apatora?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (36)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Blamaz bylby gdyby Ostrow mial lepszybsklad.....a juz po nazeiskach pattzac mozna sie bylo spodziewqc ze wygraja w sezonie max 1/2 spotkania,a tu sie nawet na to nie zanosi...
    • tomas68 Zgłoś komentarz
      Blamaż to anioły odwalają.
      • -Niutek- Zgłoś komentarz
        Kurde pismaki najpierw pompujecie balon przed meczem,że to niby teraz Ostrów wygra,że właśnie teraz jest szansa,a po meczu piszecie,że znowu blamaż Ostrowa.Po jakiego grzyba (nie mylić z
        Czytaj całość
        Markiem) robicie komuś nadzieję i robicie sztuczną zadymę?Kogo chcecie na to nabrać?Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy,że Ostrów wygra jakiś mecz
        • Boczonio Zgłoś komentarz
          Bydlo z Leszna!kamieniami rzuca,koleś na filmikach co dostaje oklep,nawet nie umie się bić a sam kamieniami rzucał..psa cwaniaczki z Leszna,90% pipki niewyrośnięte
          • kros Zgłoś komentarz
            Po co taka druzyna jezdzi w extralidze? To juz z calym szacunkiem oldboye !
            • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
              Czekanski pije do teraz...
              • CKM_ Zgłoś komentarz
                Ostrów przyszedł do Ekstraligi tylko po te 6 baniek od TV, taka prawda. Wiadomo, że beniaminek ma przerąbane ze składem, ale spójrzmy też uczciwie - klub nie czynił wielkich starań o
                Czytaj całość
                wzmocnienie składu. Nastawienie z góry było takie jakie widać - spadek pewny od początku, ot taki tam sezon do odjechania.
                • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                  a blamaz by byl jakbysmy zrobili 65 w gore..
                  • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                    PANOWIE BRAWO BRAWO!!! PITER JANUSZ JASON NOKAUT! Jaimon i David w porządku ale tez byly gorsze momenty. NASI MŁODZI WIELKA WOLA WALKI!! Graty Hubert i Damian!!! sa 3 punkty jest 2 miejsce
                    Czytaj całość
                    znowu w Tabeli! a Ostrovia moze poczekajcie na Torun, na wyjazdach problemy maja oprocz dwoch zawodnikow, moze wszystkie sily na ten mecz jakos zrobcie??? zeby nie bylo nawiazania do 1989..
                    • supermariooo Zgłoś komentarz
                      takiego partolenia w ekstra to nie bylo od lat 90-tych. to co sie dzieje w tym roku wola o pomste do nieba
                      • kros Zgłoś komentarz
                        Szkoda czasu zeby ogladac jak jezdzi Ostrow tak slabej druzyny i trenera chyba jeszcze nie bylo w ektralidze!
                        • przecieżtoja Zgłoś komentarz
                          Trudno się dziwić wynikom Ostrovii,awansowali w październiku czyli w m-cu w którym dawno już było po kontraktach.Mało tego stracili kluczowego zawodnika.Holder przyszedł tylko
                          Czytaj całość
                          dlatego,że nikt nie chciał go zakontraktować.Liderami krajowymi sa zawodnicy którzy w każdym klubie e-ligi,mogliby jeździć co najwyzej jako druga linia.Więc teksty o blamażu sa nie na miejscu,Podobnie by skończył każdy klub 1 ligi,który by awansował.Motor Lublin wymienił cały skład,na co mógł sobie pozwolić,mając za sponsorów państwowe spółki.
                          • Chuck Noris Zgłoś komentarz
                            Bez ksm liga zejdzie na psy.
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×