Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Antyreklama żużla w Cardiff. "Klęska i totalna porażka"

Zamiast walki z rywalami, była walka z torem. Zawodnicy podczas turnieju Grand Prix w Cardiff mieli ogromne problemy z płynnym pokonywaniem łuków, co znacznie wpłynęło na poziom widowiska. W mocnych słowach o organizatorach mówi Władysław Komarnicki.

Szymon Michalski
Szymon Michalski
Principality Stadium w Cardiff WP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Principality Stadium w Cardiff
Po sobotnim turnieju Grand Prix w Cardiff więcej mówi się o fatalnych warunkach torowych niż o samych wynikach. Wszystko to przez rozsypującą się nawierzchnię, z którą problemy mieli nawet najlepsi zawodnicy.

Za przygotowanie sztucznego toru na Principality Stadium odpowiadał Duńczyk Ole Olsen. Nawierzchnia sprawiała problemy zawodnikom już od pierwszego biegu, jednak apogeum przypadło na piątą serię zawodów, kiedy to uczestnicy cyklu Grand Prix mieli problemy z płynnym pokonywaniem łuków, a tor stał się narowisty i bardzo niebezpieczny.

- Wziąłbym pana Ole Olsena i jego pomocników na przeszkolenie, jeżeli chodzi o przygotowanie toru - mówi nam Władysław Komarnicki. - Nie podobało mi się to. Ostatnie cztery biegi rundy zasadniczej były antyreklamą sportu żużlowego. Jeśli prześledzimy czasy tych biegów, to widać, że zawodnicy bali się jechać po tym torze i że jeździli bardzo ostrożnie - dodaje honorowy prezes Stali Gorzów.

ZOBACZ WIDEO Śmiała teoria Jerzego Kanclerza: Polonię w PGE Ekstralidze będzie stać na awans do play-off

- Na pewno na sztucznych torach trzeba coś poprawić. Nie może być tak, że tor po prostu się rozsypuje. Ten tor nie wytrzymał nawet całej rundy zasadniczej. I to nie jest pierwszy raz, kiedy tor przygotowywany przez pana Ole Olsena rozsypuje się. Pan Olsen musi usiąść z fachowcami i zacząć inaczej do tego podchodzić - kontynuuje nasz rozmówca.

Klapą, oprócz samego widowiska, była także frekwencja na Principality Stadium. Na trybunach zasiadło około 20 tysięcy kibiców, a przecież jeszcze za czasów Tomasza Golloba w cyklu Grand Prix, na stadionie w Cardiff zasiadało około 45 tysięcy fanów. - Ole Olsen musi coś zrobić, żeby zawodnicy nie jeździli gęsiego, tylko mijali się. Kibice żużla kochają przede wszystkim mijanki. Nie dziwię, że na trybunach było tylko 20 tysięcy kibiców. Uważam to za klęskę i totalną porażkę. Byłem dwa razy w Cardiff, było to około 10-12 lat temu, a wtedy na trybunach zasiadało zdecydowanie więcej kibiców.

Najlepiej w trudnych warunkach poradził sobie Daniel Bewley, a za jego plecami w finale dojechał Bartosz Zmarzlik. Pozwoliło to dwukrotnemu indywidualnemu mistrzowi świata odskoczyć drugiemu w klasyfikacji generalnej Leonowi Madsenowi. - Bardzo cieszę się z wyniku sportowego Bartka Zmarzlika, który powiększa przewagę nad konkurentami. To jest dla mnie bardzo istotne i bardzo ważne. Bartek ma ogromną szansę, żeby po raz trzeci zostać mistrzem świata - zakończył Władysław Komarnicki.

Zobacz także:
Kolejarz otrzymał dwa ciosy
Betard Sparta ma asa w rękawie

Pomóż nam ulepszyć WP SportoweFakty. Odpowiedz na dwa krótkie pytania. 

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (37)
  • prawus Zgłoś komentarz
    Zaczyna się !! Moim zdaniem Komercja i biznes stają się ważniejsze od życia i zdrowia głównych aktorów tych zawodów !! Bez względu na wszystko urządza się też ,,cyrku
    Czytaj całość
    straceńców ,, na sztucznych torach i obiektach do tego nie przydatnych . Będzie to tak długo do puki NIE DAJ BOŻE !! kilku zawodników nie straci tam życia !! Tylko że cała reszta oficjeli i biznes , nadal będą miały się dobrze ..
    • batek44 Zgłoś komentarz
      Niech Ole Olsen dalej rządzi i dzieli, jeszcze nie jeden taki tor przygotuje, najważniejsze że zarobił (BSI), może czas powiedzieć STOP w końcu to Polska obecnie wiedzie prym w światowym
      Czytaj całość
      speedwayu, więc trzeba skończyć z klękaniem i licytowaniem się o prawa do GP. Czasowym torom stanowcze nie. Mało jest nauczę???
      • chlopczysko Zgłoś komentarz
        Gdzie był Najwer, ja się pytam ,gdzie był Najwer, on by zaraz walkower odgwizdal
        • yes Zgłoś komentarz
          Słabo wypadło. Były to zawody żużlowe, a nie impreza reklamowa i tak trzeba traktować to co się działo. Gollob na Narodowym w Warszawie też jechał na sztucznym torze. Pamiętam,
          Czytaj całość
          że wówczas nie wszyscy i nie wszystko było/byli do końca...
          • Sebek Gorzów Zgłoś komentarz
            Powiedzieć, że to była antyreklama żużla to nic nie powiedzieć. Wyłączyłem tv po czwartej serii z szacunku do własnego czasu. Nie dość, że przestałem kibicować Judaszowi z
            Czytaj całość
            Kinic, to same zawody po niezłym początku zeszły na psy. Za takie przygotowanie toru pan Olsen powinien dostać dożywocie od żużla. Przez takich jak on kibice odwracają się od dyscypliny. Dno dna było na dzisiejszych zawodach SGP2. Gdybym po każdym upadku i przerwaniu wyścigu walił kielicha nie dotrwałbym do trzeciej serii. Gorzów wyjdzie na kupnie GP na kolejne 5 lat jak Zabłocki na mydle. Nie zamierzam wspierać żużlowych darmozjadów moimi ciężko zarobionymi pieniędzmi.
            • MT77 Zgłoś komentarz
              Pan Komarnicki chyba zachowuje się trochę jak niektórzy politycy twierdzący, że Niemcy zatruli Odrę zawracając jej nurt. Skąd niby kibice mieilby wiedzieć przed zawodami, że tor
              Czytaj całość
              będzie tak beznadziejny i że nie będzie walki? Nie mogli wiedzieć więc twierdzenie, że tor był powodem marnej frekwencji to jakaś paranoja. Co do samych zawodów i przygotowania toru to się zgodzę - porażka. Jak oglądałem dziś SGP2 to byłem w szoku, że przez pierwsze 2 godziny objechano zaledwie 12 biegów (sic!) a przez 3 godziny tylko 17 biegów czyli aż 5 biegów w godzinę! Nie widziałem nigdy w życiu zawodów w których niemal w każdym biegu ktoś upadał i co chwilę biegi były powtarzane. Sędzia też ma trochę za uszami bo potrafił przerywać biegi gdzie ktoś się ruszył na starcie ale przez to sam się ukarał bo wyjeżdżał ze startu ostatni, a można było puścić do końca bieg i dać takiemu zawodnikowi warning. To było najgorsze GP w historii Cardiff.
              • Włókniarz Zgłoś komentarz
                Wez Grzyba na szkolenie
                • Willibald Zgłoś komentarz
                  Narowisty to może być koń, ciennikaszu.
                  • Blue Label Zgłoś komentarz
                    Dalej kupujcie playera żeby oglądać taki cyrk jak w Cardiff
                    • Coper 1964 Zgłoś komentarz
                      Ten sport umiera. Wszystko przez tv. Jakiś Player. Zacina, muli. Kiedyś puszczali tylko po 23 na 1 skrótygp i było co oglądać. Potem canał w miarę ok, a teraz dno. Pseudoznawcy,jakieś
                      Czytaj całość
                      głupie mix żony. Żużlowcy mają tylko jeździć,a nie pchać się do tv. Odkąd Polacy zaczęli dominować. Brytyjczycy,Duńczycy robią wszystko aby to padło,I tak będzie. Od 10 lat nie idzie już tego oglądać.
                      • krzystyniak to ch... Zgłoś komentarz
                        tak to jet jak sie organizuje zawody na sztucznych torach
                        • EgonO Zgłoś komentarz
                          Ogólnie SGP to porażka. W dodatku jeszcze Discovery TVN to już całkowita porażka.Studia się nie da oglądać, prowadzący zachowuje się jak z programu śniadaniowego w TVN.Cwaniaki
                          Czytaj całość
                          pozerzy obraz rodem z TVN Nie kupować abonamentu Playera i niech zdychają. Może żużel wróci do normalnej telewizji.
                          • INSp Zgłoś komentarz
                            @smok: dziękuję za życzenia :D. Właśnie się zastanawiam czy warto wykupić Eurosport Playera na wrzesień. Niby 9,99€ to nie majątek, ale jak mam oglądać taki szajs to się
                            Czytaj całość
                            odechciewa.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×