Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Mistrzowskie ambicje Cierniaka w skompromitowanym Cardiff

Miniony weekend był niezwykle słodko-gorzki. Z jednej strony mieliśmy wiele ciekawych indywidualnych występów. Natomiast z drugiej żużel nie miał dobrej promocji, a to wszystko przez poważne problemy z torem w czasie SGP.

Artur Babicz
Artur Babicz
Mateusz Cierniak WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Mateusz Cierniak
PLUSY

Cierniak show w SGP2. Takiej formy Mateusza Cierniaka w SGP2 chyba nikt się nie spodziewał. Polak w niedzielę wygrał już kolejną rundę i wydaje się, że tylko katastrofa mogłaby mu zabrać młodzieżowe mistrzostwo świata. Co więcej, za występ w Cardiff należą mu się dodatkowe brawa, ponieważ warunki były wyjątkowo trudne i nie poradzili sobie z nimi nawet ci bardziej uznani żużlowcy, m.in. Jakub Miśkowiak czy Francis Gusts (doznał kontuzji tuż przed zawodami).

Utarli nosa ekspertom. Wydaje się, ze wygrana lidera 2. Ligi Żużlowej w fazie play-off to nic zaskakującego. Jednak nie tym razem. Wszyscy uczestnicy Typera WP SportoweFakty zgodnie stawiali na wygraną Optibet Lokomotivu Daugavpils z OK Bedmet Kolejarzem Opole. Niektórzy nawet stawiali na to, że goście nie przekroczą granicy 40 punktów. Tor zweryfikował wszystkie przewidywania. Ekipa z Opola pojechała bardzo dobrze jako drużyna i niemal każdy dorzucił cenne punkty. To pozwoliło opolanom sięgnąć po niezwykle ważne zwycięstwo.

MINUSY

Fatalna organizacja w Cardiff. To miało być święto żużla. Nowy promotor Speedway Grand Prix i powrót po pandemicznej przerwie na stadion w Cardiff to brzmiało jak idealne połączenie. Wyszło jednak fatalnie. Ole Olsen przygotował tor, który był niezwykle niebezpieczny i zamiast fantastycznego weekendu z żużlem byliśmy świadkami kuriozalnych zawodów zarówno SGP, jaki SGP2. Jeżeli ktoś rzeczywiście myśli o promocji speedwaya na szeroką skalę to takich weekendów po prostu nie można powtarzać (więcej TUTAJ).

Wakacyjny klimat gdańszczan. Pierwszy mecz Zdunek Wybrzeża Gdańsk z Abramczyk Polonią Bydgoszcz pozwalał mieć nadzieję, że ekipa z Trójmiasta będzie chociaż w stanie powalczyć w tym starciu ćwierćfinałowym. Rewanż jednak odsłonił wszystkie karty gdańszczan. Ci po prostu spisali się fatalnie i jedynie Rasmus Jensen bronił honoru Wybrzeża. Duńczyk zanotował 18 punktów (ponad 50 proc. punktów całej drużyny) i jako jedyny wśród gości potrafił wygrywać pojedyncze wyścigi. Reszta żużlowców już chyba bardziej była myślami na trójmiejskiej plaży niż bydgoskim owalu.

Zobacz także: Błyskawiczny powrót po spadku? To nie takie proste
Zobacz także: Antyreklama żużla w Cardiff

ZOBACZ WIDEO Żużel. Prezes Polonii wymienia zawodników do wzięcia. To oni trafią do Bydgoszczy?


Pomóż nam ulepszyć WP SportoweFakty. Odpowiedz na dwa krótkie pytania. 
Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×