Żużel. Złamał 12 żeber i kręgosłup, ale wrócił. W Pile dostał życiową szansę

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Oliwer Kubus / Na zdjęciu: Daniel Henderson
WP SportoweFakty / Oliwer Kubus / Na zdjęciu: Daniel Henderson
zdjęcie autora artykułu

Był 1 września 2021 roku. Na torze w Eskilstunie rozgrywano właśnie półfinał drugiej ligi żużlowej w Szwecji, czyli Allsvenskan. W ósmym wyścigu dnia doszło do koszmarnego wypadku z udziałem Daniela Hendersona.

Szwed wyleciał poza tor, uderzył w ogrodzenie, łamiąc przy tym dwanaście żeber, odcinek lędźwiowy kręgosłupa i przebijając płuco. Po wypadku doszło do komplikacji z oddychaniem. Kilka dni później wszystko wróciło do normy, a Henderson rozpoczął rehabilitację, która trwała niemal całą zimę.

Maciej Markowski, WP SportoweFakty: Chciałbym zacząć od twojej oceny sezonu 2022, jaki to był rok dla Ciebie?

Daniel Henderson (Szwecja, KS Polonia Piła, Rospiggarna Hallstavik) Uważam, że wszystko przebiegło dobrze. Zawsze mogło być lepiej, ale czułem, że idzie to w prawidłowym kierunku. Troszkę jestem zawiedziony wynikami w Bauhaus-Ligan. Zanotowałem tam kilka słabych meczów, ale też potrafiłem wygrywać biegi z dużo bardziej doświadczonymi i uznanymi zawodnikami. W tym samym czasie zrobiłem swój życiowy wynik w Allsvenskan i z tego jestem niezwykle zadowolony.

ZOBACZ Trener rozchwytywany jak renomowany zawodnik. Mówi, kiedy wszystko powinno się wyjaśnić

Jak teraz jest z twoim zdrowiem? Pamiętam ten koszmarny wypadek z Eskilstuny...

Mimo, że zimą nie byłem w stanie przygotować organizmu treningami tak jak chciałem, to mentalnie byłem gotowy na sezon. Gdybym czuł najmniejsze zwątpienie i niepewność, zakończyłbym karierę.

Czyli wszystkie problemy, te fizyczne i te psychiczne są już za tobą? Po takim wypadku ciało nie jest i już nigdy nie będzie w stu procentach sprawne. Nie chciałbym o tym mówić i do tego wracać, bo dla mnie to już historia. Na ten moment czuję się fizycznie i psychicznie przygotowany do żużla.

Chciałeś zakończyć karierę po tym upadku? Co na to wszystko twoja rodzina? Oczywiście, myśleliśmy o tym. Minęło jednak kilka dni i wszystko wróciło do normy. Celem był wyłącznie powrót do ścigania.

Wreszcie, po tylu latach jazdy, pojawiła się szansa na starty w lidze polskiej. Jakie towarzyszą ci uczucia z tym związane? Na co liczysz, jakie masz cele?

Otrzymanie szansy od Polonii Piła to coś największego, co mnie spotkało w żużlu. Coś tak samo dużego, jak okazja do startów w Grand Prix w Ice Speedwayu. Naprawdę, jestem bardzo podekscytowany, ale podejdę do tego najzwyczajniej, jak się da. To będzie spore wyzwanie, ale jestem gotowy, by je podjąć.

Z kontraktem w Pile to był twój pomysł czy może to Polonia skontaktowała się z tobą jako pierwsza?

Piła skontaktowała się z moim mechanikiem. Potrzebowałem trochę czasu, żeby zastanowić się, czy mogę położyć taki nacisk na występy w Polsce. Kiedy zdecydowałem się na ten krok to bardzo szybko doszliśmy do porozumienia.

Opowiedz proszę nieco o swoim teamie, o swoich przygotowaniach przed tym istotnym sezonem 2023. Czy trzeba co nieco przebudować?

Mój zespół będzie wyglądał mniej więcej tak samo, jak w roku 2022. Będę miał wsparcie jeszcze jednego mechanika, tylko na wyjazdy do Polski. On sam pochodzi z Polski, ale mieszka w Szwecji. To on pomógł mi w komunikacji z klubem. Od kilku lat jest ze mną, kiedy tylko ma okazję. Zawsze miło mieć faceta, który zna tamtejszy język.

Oprócz niego mam jednego mechanika w zespole oraz człowieka, który jest ze mną na każdych zawodach. Uważam, że to jest wystarczająco dużo, abym mógł jeździć w trzech ligach w przyszłym roku.

Czy w związku z taką szansą, musiałeś zainwestować więcej pieniędzy w sprzęt?

Podejmując się takiego wyzwania, od razu była myśl o inwestycjach. To nieuniknione. Będę posiadał trzy zupełnie nowe motocykle, które musimy zmontować od podstaw oraz dodatkowo dwa lub trzy silniki.

Kto jest Twoim tunerem, może masz ich kilku?

Mam jednego tunera. Korzystam z usług Joachima Kugelmanna z Niemiec. Prowadzimy już naprawdę długą współpracę. Mam jego silniki od 2015 roku, zatem darzę go pełnym zaufaniem i jestem przekonany, że mam jego najlepsze jednostki.

Rozmawiał Maciej Markowski, WP SportoweFakty

Czytaj także:

Pontus Aspgren z kontraktem warszawskim w polskiej lidze

Źródło artykułu:

KUP BILET NA 2024 ORLEN FIM Speedway Grand Prix of Poland - Warsaw -->>

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"

W jakim przedziale punktowym na mecz, widzisz zdobycze Daniela Hendersona dla Polonii Piła?
0-4 pkt.
5-9 pkt.
10 pkt. i więcej
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)